manipulacja

AI tworzy fikcyjne osoby z zespołem Downa. Tak zarabia się na ludzkiej empatii

W mediach społecznościowych pojawiają się wzruszające historie osób z zespołem Downa sprzedających rękodzieło i proszących o wsparcie. Problem polega na tym, że część bohaterów tych nagrań nie istnieje – stworzyła ich sztuczna inteligencja, by ktoś mógł zarabiać na ludzkiej empatii.

AI tworzy fikcyjne osoby z zespołem Downa. Tak zarabia się na ludzkiej empatii
(fot. Getty Images, Sprawdzam to)

„Ludzie śmieją się ze mnie, bo mam zespół Downa i sprzedaję własnoręcznie robione miski”. „Nikt nie chce kupować moich torebek”. „Pomóż mi udowodnić, że mogę prowadzić własny biznes”.

Takie narracje coraz częściej pojawiają się na TikToku, Instagramie i YouTube. Nagrania są konstruowane według podobnego schematu: bohater opowiada o dyskryminacji, wykluczeniu lub trudnościach życiowych, a następnie zachęca odbiorców do zakupu produktu lub odwiedzenia sklepu internetowego.
Według śledztwa AFP wiele z tych historii zostało stworzonych przez sztuczną inteligencję. 
Dziennikarze ustalili, że osoby widoczne na nagraniach nie istnieją, a promowane sklepy często budzą poważne wątpliwości dotyczące autentyczności oferowanych produktów.

Bohaterowie nie istnieją, sklepy zarabiają

Agencja AFP przeanalizowała dziesiątki popularnych filmów przedstawiających osoby z zespołem Downa sprzedające między innymi ceramiczne miski, zrobione na szydełku torby czy dekoracje do domu.

Dziennikarze zauważyli powtarzające się elementy świadczące o wykorzystaniu AI. Na różnych kontach pojawiały się identyczne wnętrza, te same półki, dekoracje i układy pomieszczeń. W części materiałów wykorzystywano zdjęcia produktów pochodzące z innych sklepów internetowych.

Analiza wykazała również, że niektóre promowane sklepy zawierały podejrzanie podobne opinie klientów, a część fotografii produktów można było znaleźć wcześniej w innych miejscach internetu.

„Przynęta na empatię” nowym modelem biznesowym

Eksperci zajmujący się dezinformacją określają takie działania mianem „empathy bait”, czyli „przynęty na empatię”.

Zdaniem badaczy internetowych sztuczna inteligencja pozwoliła zautomatyzować ten proces. W ciągu kilku minut można stworzyć nową postać, wygenerować jej historię i przygotować serię materiałów publikowanych na wielu kontach jednocześnie.

Ponad 30 fałszywych influencerów

Problem nie ogranicza się do sprzedaży rękodzieła. W 2025 r. CBS News opisało ponad 30 kont w mediach społecznościowych podszywających się pod osoby z zespołem Downa. Profile zdobywały tysiące obserwujących i publikowały motywacyjne treści mające budować zaufanie odbiorców.

Według dziennikarzy część kont wykorzystywała wygenerowane twarze, inne posługiwały się technologią deepfake. Niektóre profile przedstawiały się jako rzecznicy osób z niepełnosprawnościami, mimo że za ich działalnością nie stały prawdziwe osoby z zespołem Downa. CBS opisało także przypadki wykorzystywania zdobytej popularności do promowania płatnych usług oraz zbiórek pieniędzy.

Instagramowe gwiazdy stworzone przez AI

Wśród najbardziej znanych przykładów wymienianych przez media znalazły się konta „Special Jenny”, „JennySoSpecial” czy „Maria Dopari”.
Profile przedstawiały młode kobiety wyglądające na osoby z zespołem Downa. Publikowane materiały zdobywały setki tysięcy wyświetleń, a użytkownicy często nie zdawali sobie sprawy, że oglądają treści wygenerowane lub zmodyfikowane przez sztuczną inteligencję.
Według analiz publikowanych przez media technologiczne część takich kont kierowała odbiorców do płatnych serwisów subskrypcyjnych i wykorzystywała wygenerowany wizerunek do osiągania korzyści finansowych.

ITV: wykorzystano nawet materiały nastolatki

Jeszcze bardziej kontrowersyjne przypadki opisała brytyjska stacja ITV News. Dziennikarze ujawnili sieć kont, które wykorzystywały nagrania prawdziwych kobiet, a następnie za pomocą AI zmieniały ich wygląd tak, by przypominały osoby z zespołem Downa.
Tak przygotowane materiały służyły do promowania treści dla dorosłych. Według ustaleń ITV w jednym przypadku wykorzystano nawet filmy pochodzące z konta 16-letniej dziewczyny.
Eksperci i organizacje reprezentujące osoby z zespołem Downa określiły takie działania jako formę wykorzystywania niepełnosprawności dla zysku.

Dlaczego twórcy wybierają osoby z zespołem Downa?

Zdaniem przedstawicieli organizacji wspierających osoby z trisomią 21 twórcy takich materiałów wykorzystują utrwalone stereotypy społeczne.
Osoby z zespołem Downa są często przedstawiane jako szczególnie narażone na wykluczenie i potrzebujące pomocy. W efekcie historie z ich udziałem łatwiej wywołują emocjonalną reakcję odbiorców.
To właśnie emocje są najcenniejszą walutą w mediach społecznościowych. Im silniejsze wzruszenie, tym większa szansa na udostępnienie filmu, pozostawienie komentarza lub zakup promowanego produktu.

Nie tylko osoby z zespołem Downa

Badacze podkreślają, że podobne techniki są wykorzystywane także wobec innych grup.
W mediach społecznościowych pojawiają się fikcyjni seniorzy sprzedający rękodzieło, rzekomi właściciele rodzinnych firm, osoby z różnymi niepełnosprawnościami czy bohaterowie poruszających historii zdrowotnych. W każdym przypadku celem jest zwiększenie zaangażowania odbiorców i osiągnięcie korzyści finansowych.
Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji sprawia, że takich treści będzie prawdopodobnie coraz więcej.

Źródła

  1. AFP Fact Check

  2. CBS News Confirmed

  3. ITV News

Nasi autorzy