Występ Lamine’a Yamala już wcześniej nie był pewny. 22 kwietnia w meczu ligowym z Celtą Vigo skrzydłowy FC Barcelony, podczas wykonywania rzutu karnego, nabawił się kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Od tamtego czasu nie pojawił się na boisku – stracił końcówkę sezonu ligowego oraz etap przygotowań do mundialu w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Mimo niejasnej sytuacji Luis de la Fuente zabrał 18-latka na mistrzostwa świata z nadzieją, że będzie miał go do dyspozycji – jeśli nie na inauguracyjne starcie z Republiką Zielonego Przylądka (15 czerwca) czy późniejsze z Arabią Saudyjską (21 czerwca), to może na hit z Urugwajem (26 czerwca) i fazę pucharową.
Północnamerykańska impreza rozpoczęła się w czwartek od spotkania współgospodarza, Meksyku, z RPA (2:1), ale jeszcze przed startem zawodów media społecznościowe zalała fala dezinformacji, manipulacji, a nawet prób oszustw związanych z zakupem biletów. Pojawił się też polski wątek – biało-czerwona flaga miała widnieć na koszulkach reprezentacji Haiti, co okazało się nieprawdą. „Ofiarą” niesprawdzonych informacji stał się też Yamal.
Yamal bez wizy?
„Zdaje się, że mistrzostwa świata w piłce kopanej w USA staną się parodią sportu, jak wszystko, do czego rękę przyłożą Amerykanie... Lamine Yamal może nie zagrać w Hiszpanii z powodu odmowy wizy, za manifestowanie poparcia dla Palestyny, podobno sprzeciwia się temu Netanyahu... Trudno o lepszy dowód, że USA już są państwem syjonistycznym... ” – napisał jeden z internautów. Post zniknął już z portalu X, ale oczywiście nie był to jedyny profil z tego typu doniesieniami. Jeden z wpisów zyskał ponad 7 tys. udostępnień i był szeroko komentowany.
Skąd w tej opowieści nagle pojawia się postać Benjamina Netanjahu? W lutym wojska amerykańskie oraz izraelskie zaatakowały Iran, a pretekstem miało być zagrożenie nuklearne ze strony Teheranu. Premier Izraela stał się jednym z najbliższych partnerów Donalda Trumpa. Osoby kolportujące wiadomości o Laminie Yamalu powiązały ten fakt z zachowaniem piłkarza podczas mistrzowskiej fety w maju. 18-latek pozował wówczas z flagą Palestyny. Sprawa wywołała dyplomatyczny skandal i żądania komentarza ze strony „Dumy Katalonii”. Klub odmówił.
„Lamine Yamal zdecydował się podżegać przeciwko Izraelowi i szerzyć nienawiść, podczas gdy nasi żołnierze walczą z organizacją terrorystyczną Hamas – organizacją, która 7 października dokonała masakry, gwałtów, podpaleń oraz mordów na żydowskich dzieciach, kobietach i osobach starszych. Każdy, kto popiera tego typu przekazy, powinien zadać sobie pytanie: czy uważa to za humanitarne? Czy to jest moralne? Jako minister obrony Państwa Izrael nie będę milczał wobec podżegania przeciwko Izraelowi i narodowi żydowskiemu” – pisał na X minister obrony tego kraju Israel Katz.
Gdzie jest Yamal?
W mediach społecznościowych pojawiło się prawdziwe już tym razem nagranie, jak gwiazdor Barcelony robi zakupy w jednej z sieci sklepów. Do kolejny dowód na to, że dostał wizę na pobyt w Stanach Zjednoczonych.
Lamine Yamal & Walmart is a combo we never expected 😂
— FOX Soccer (@FOXSoccer) June 11, 2026
(via TT/poopyyyunderwear) pic.twitter.com/th0mDSQ4cv
Polityka na mundialu
Nie oznacza to innych kłopotów na kanwie mieszania sportu z polityką. Somalijski sędzia Omar Abdulkadir Artan nie dostał zgody na wjazd do Stanów Zjednoczonych. Powodem odmowy były rzekome powiązania arbitra z osobami przynależącymi do organizacji terrorystycznych. – Chciałem tylko spełnić swoje marzenie – mówił później rozżalony sędzia. Wyjaśnił, że miał wszystkie niezbędne dokumenty, ale to nie miało żadnego znaczenia dla celników.
Po ataku na Iran federacja piłkarska tego kraju rozważała nawet możliwość wycofania się z mistrzostw świata. Ostatecznie do bojkotu nie doszło, ale na miejscu Persowie muszą mierzyć się z trudnościami. Drużyna może przebywać na terenie Stanów Zjednoczonych tylko w dni meczowe – 16 czerwca, a następnie pięć dni później w Los Angeles, gdzie rozegra spotkania z Nową Zelandią oraz z Belgią, a także 27 czerwca przy okazji starcia z Egiptem w Seattle – a na wymagane przez FIFA oficjalne konferencje prasowe może przybyć ograniczona liczba przedstawicieli. Federacja musiała też poszukać nowej bazy i ostatecznie przeniosła się z Tucson w Arizonie do meksykańskiej Tijuany. Będzie zatem trenować i mieszkać w kraju, w którym w pierwszej fazie turnieju nie rozegra ani jednego meczu.