„Pałac Kibolski” i „Plac Dzierżyńskiego”. Co się stało z Google Maps?

Obraźliwe i prowokacyjne nazwy warszawskich obiektów pojawiły się w Google Maps, wywołując falę komentarzy i spekulacji. Google usuwa zmiany i blokuje konta odpowiedzialne za ich wprowadzanie, a Ministerstwo Cyfryzacji przekonuje, że nie był to cyberatak.

„Pałac Kibolski” i „Plac Dzierżyńskiego”. Co się stało z Google Maps?
fot. Google Maps, Sprawdzam to

W sobotę wieczorem ktoś zmienił nazwy kilku obiektów w Google Maps na obraźliwe lub prowokacyjne. Pałac Prezydencki jeszcze w poniedziałek rano widniał tam jako „Pałac Kibolski”, co prawdopodobnie było żartem z Karola Nawrockiego, wywodzącego się ze środowiska kibiców Lechii Gdańsk.

Zmieniono również nazwę Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W Mapach Google w tym miejscu pojawiło się określenie „Biuro Bezpieczeństwa Kibolskiego”.

Na tym jednak nie koniec. Plac Piłsudskiego został zastąpiony „Placem Dzierżyńskiego”. Zbrodniarz Feliks Dzierżyński zasłynął jako twórca i pierwszy szef Czeka – radzieckiej tajnej policji. Był głównym architektem „czerwonego terroru” i masowych represji, które pochłonęły życie setek tysięcy przeciwników reżimu bolszewickiego oraz ludności cywilnej.

Muzeum Powstania Warszawskiego przemianowano na „Muzeum Powstania III Rzeszy”, a Grób Nieznanego Żołnierza na „Grób Znanego Żołnierza SS”. Zmieniono także nazwy innych obiektów, w tym pomników, parków i kościołów.

Muzeum Pałacu w Wilanowie podpisano jako „Muzeum Pałacu Kanclerza Rzeszy”.

Na razie nie ustalono, kto stoi za działaniami. Sprawą mają zająć się odpowiednie służby.

W sieci pojawiły się liczne komentarze. Część internautów wyraża oburzenie, inni domagają się natychmiastowych działań ze strony Ministerstwa Cyfryzacji.

Katedra Głupoty Narodu

Podobna sytuacja miała miejsce kilka lat temu w Rumunii.

Kościół prawosławny otrzymał od państwa rumuńskiego subwencję w wysokości co najmniej 100 milionów euro na budowę monumentalnej świątyni w Bukareszcie.

Katedra stanęła obok dawnego Pałacu Ludowego, który zbudował dyktator Nicolae Ceaușescu. Część społeczeństwa rumuńskiego była oburzona tak hojnym wsparciem udzielonym cerkwi ze środków publicznych. 

Znaleźli się i tacy, którzy postanowili dać temu oburzeniu wyraz w Mapach Google. Katedra – nosząca nazwę Katedry Zbawienia Narodu – została przemianowana na „Katedrę Głupoty Narodu”.

Sprawa zbulwersowała cerkiewnych hierarchów i polityków.

– Niedawny atak na Mapy Google na nazwę „Katedry Narodowej”, wzniesionej ku pamięci najlepszych ludzi tego kraju, jego bohaterów, jest kolejnym dowodem nienawiści niektórych, którzy – z własnej woli lub bez – tworzą w Rumunii kilka ostrych, antychrześcijańskich i antyprawosławnych ośrodków ideologicznych. Reagują nienawiścią na Facebooku na sam widok słów: „Kościół”, „Katedra”, „Prawosławie”, odrzucając je, jakby byli w stanie je naprawdę zrozumieć – oświadczył rzecznik Patriarchatu Rumuńskiego Vasile Bănescu.

Poseł Partii Narodowo-Liberalnej Daniel Gheorghe mówił o „anarchobolszewizmie z faszystowskimi tendencjami”.

Krajowa Rada ds. Zwalczania Dyskryminacji nałożyła na spółkę Google Romania karę w wysokości 10 tys. lei (ok. 8 tys. zł) za „akt dyskryminacji i naruszenie prawa do godności”.

„Gdy w Mapach Google pojawia się problem, działamy tak szybko, jak to możliwe, aby go naprawić. W tym przypadku zgłoszony błąd został natychmiast wyeliminowany” – odpowiedziało rumuńskie Google. Kara została jednak utrzymana.

Zmiana nazw w Google Maps dziecinnie prosta

W jaki sposób można dokonać zmian w Google Maps? Proces jest prosty. Wystarczy wejść w mapy, wybrać opcję „zaproponuj zmianę”, a następnie wprowadzić nową nazwę danego miejsca.

Portal Sprawdzamto.pl zwrócił się do Google z pytaniami w sprawie zmian nazw obiektów w Warszawie.

„Na bieżąco usuwamy niewłaściwe nazwy przypisane do wielu lokalizacji w Polsce w Mapach Google. Blokujemy konta odpowiedzialne za te zmiany i rygorystycznie egzekwujemy nasze zasady dotyczące treści” – przekazało nam Biuro Prasowe Google Polska.

Ministerstwo Cyfryzacji uspokaja: To nie był atak

– Według naszych aktualnych informacji to nie był żaden atak czy zorganizowana akcja – przekazał w poniedziałek, w programie Onet Rano wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.

Jak tłumaczył, Google udostępnia użytkownikom map funkcję „Zaproponuj zmianę”, gdzie każdy może wpisać m.in. alternatywną nazwę czy adres danego miejsca.

Google wyjaśnia, że zgłoszona zmiana nie pojawia się od razu. Najpierw przechodzi proces moderacji, a następnie może zostać zaakceptowana albo odrzucona.

– Jak różne aplikacje, które dostarczają nam mapy, robią aktualizację swoich systemów, to czasem się zdarza błąd, niedopatrzenie, jakiś problem i w tym przypadku mieliśmy z tym do czynienia – wskazał Standerski, tłumacząc dlaczego obraźliwe nazwy były widoczne w aplikacji.

– W uproszczeniu dzieciaki się dorwały i zaczęły kombinować. Skutek był bardzo poważny, bo wielu ludzi na tych mapach jeździ i to jest ich nawigacja do celu. I okazało się, że celem nie jest już Pałac Prezydencki na przykład, a „Pałac Kibolski” – mówił wiceminister cyfryzacji.

Pytany, czy mógł to być test rosyjskich służb wobec polskich możliwości cyfrowych, Standerski odpowiedział, że „niestety każde takie incydenty to są testy – albo wykonywane przez wrogie służby, albo bacznie obserwowane przez wrogie służby”.

– Jestem przekonany, że na Wschodzie powstała notatka z tego, że grupka dzieciaków potrafiła namieszać na bardzo popularnej aplikacji z mapami. Wyciągnięto wnioski, sprawdzono, gdzie są podatności i pewnie to będzie w przyszłości wykorzystywane, żeby na przykład pomieszać transport – czy to transport medyczny, czy to nawet transport wojskowy. Na pewno takie rzeczy nie sprzyjają naszemu bezpieczeństwu – ocenił Standerski.

Jak dodaje Aleksandra Milczarek z Biura Komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji, zespół CERT Polska monitoruje sytuację i reaguje na kolejne wykrywane przypadki.

– Problemy są na bieżąco zgłaszane do moderacji Google jako właściciela platformy. Sposób i szybkość reakcji na zgłoszone problemy zależą wyłącznie od firmy Google. Do godz. 10.00 zgłosiliśmy 78 zmienionych nazw. Część z nich została już poprawiona.

– Na tym etapie jest zdecydowanie za wcześnie, aby formułować jednoznaczne wnioski co do charakteru tego zdarzenia. W przeszłości obserwowaliśmy już podobne przypadki zmieniania nazw miejsc w mapach internetowych, m.in. w ramach żartu, internetowego wandalizmu lub pojedynczych działań użytkowników.

Źródła

  1. portal sprawdzamto.pl

  2. Google Maps

  3. portal tvp.info

  4. portal liberatea.ro

  5. portal stirileprotv.ro

  6. PAP

Nasi autorzy