„Biała śmierć” czy pokrzepienie? Gorzka prawda o cukrze

Czy stosowanie zamienników cukru to dobry pomysł? Czy: „bez dodatku cukru” – oznacza, że produkt jest zdrowy? Sprawdzamto w rozmowie z dietetyczką kliniczną Martą Ciapczyńską.

„Biała śmierć” czy pokrzepienie? Gorzka prawda o cukrze
fot. Unsplash

W latach 20. i 30. XX wieku polscy cukiernicy mierzyli się z problemem nadprodukcji cukru oraz silną konkurencją ze strony sztucznych słodzików. Rada Naczelna Polskiego Przemysłu Cukrowniczego ogłosiła konkurs na hasło promujące ten produkt. Wygrał pisarz Melchior Wańkowicz ze sloganem „Cukier krzepi”.

Od 1929 do 1932 r. w Polsce mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem określanym jako „propaganda cukrownicza”. Była ona tak nachalna, że spotkała się z negatywnym odbiorem społeczeństwa. Plakaty ze wspomnianym sloganem lub wezwaniem „Matko, nie żałuj dzieciom cukru. Cukier wzmacnia kości, daje zdrowie i siłę” przetrwały i można je zobaczyć.

Jak to wygląda obecnie? Na początek kilka statystyk

WHO zaleca, aby tzw. wolne cukry (cukry dodawane do żywności przez producenta, kucharza lub konsumenta) stanowiły mniej niż 10% dziennej energii (około 50 g dziennie dla osoby dorosłej), a najlepiej poniżej 25 g dziennie dla dodatkowych korzyści zdrowotnych. Średnie spożycie w Polsce jest więc wyraźnie wyższe od tych zaleceń.

źródło: PAP/DPA
źródło: PAP/DPA

Dietetyczka kliniczna: nadmiar cukru to ryzyko

Współcześnie pojawiają się sprzeczne informacje dotyczące tego, czy cukier szkodzi, czy zamienniki są lepsze oraz, czy da się całkowicie wyeliminować spożycie cukru. Portal Sprawdzamto.pl poprosił o komentarz dietetyczkę Martę Ciapczyńską.

Dietetyczka Marta Ciapczyńska (fot. Materiały prasowe)
Dietetyczka Marta Ciapczyńska (fot. Materiały prasowe)

Marcin Krężelok: Czy cukier jest faktycznie taki niezdrowy, szkodliwy?

Marta Ciapczyńska: To jest na pewno mocno kontrowersyjny temat. Cukier generalnie nie zawiera nic poza czystą energią. Dostarczamy go organizmowi dlatego, że jest to podstawowe paliwo dla naszych komórek. Z glukozy korzysta nasz mózg, nasze mięśnie i inne narządy. Jednak organizm nie potrzebuje dużej ilości cukru. Jeśli jest nadmiar, to organizm zaczyna go sobie odkładać w postaci tkanki tłuszczowej zazwyczaj w okolicy pasa. Zatem w bezpiecznej ilości cukier na pewno nie będzie nam szkodził – to nie sam cukier jest problemem, tylko jego ilość, jaka pojawia się w naszej diecie.

M.K.: A jaka jest odpowiednia ilość cukru?

M.C.: Wszystko zależy od wieku, stanu zdrowia, poziomu aktywności fizycznej oraz indywidualnego zapotrzebowania organizmu. Należy wziąć pod uwagę to, że są np. osoby, które mają jakieś zaburzenia natury zdrowotnej, klinicznej. Inne potrzeby będzie miał sportowiec w okresie intensywnych treningów, a inne osoba prowadząca siedzący tryb życia lub zmagająca się z chorobami metabolicznymi. Warto jednak pamiętać, że zgodnie z zaleceniami należy przede wszystkim ograniczać spożycie cukrów dodanych. Ich nadmiar zwiększa ryzyko nadwagi i otyłości, cukrzycy typu 2, stłuszczenia wątroby oraz chorób sercowo-naczyniowych.

M.K.: Można całkowicie wyeliminować cukier?

M.C.: Tak naprawdę cukier jest wszędzie. Nawet jakbyśmy byli zupełnymi abstynentami i nie będziemy go dodawać, to i tak będziemy spożywać kilka łyżeczek dziennie.

M.K.: Dlaczego?

M.C.: Tak, jak powiedziałam – on jest wszędzie: w produktach gotowych, w majonezie, w keczupie, w musztardzie, w płatkach, owocowych serkach, jogurtach. Nawet jeśli go wykluczymy z herbaty, kawy i zupełnie odstawimy w czystej postaci, to i tak będziemy go spożywać.

M.K.: Czym może grozić nadmierne spożywanie cukru?

M.K. Czy można się uzależnić od cukru?

M.C.: Tak, wraz z większym spożyciem, uzależniamy się od cukru, nasz organizm potrzebuje go coraz więcej, a my coraz częściej po niego sięgamy.

CZYTAJ TAKŻE: Czy pasożyty mogą przejąć kontrolę nad ludźmi?

źródło: PAP/GUS
źródło: PAP/GUS

Insulinooporność, słodziki i inne substancje

M.K.: Wspomniała Pani o insulinooporności. Czasem można usłyszeć, że to ona jest główną przyczyną otyłości, a jej leczenie jest najlepszym sposobem na odchudzanie.

M.C.: Nie. Insulinooporność jest konsekwencją, ona się nie pojawia znikąd. Jest skutkiem błędów żywieniowych – jak choćby spożywania produktów ze zbyt dużą ilością cukru. Jest również efektem braku ruchu. To połączenie nieprawidłowej diety i braku aktywności fizycznej sprzyja rozwojowi insulinooporności.  Czym jest insulinooporność? To zaburzenie gospodarki węglowodanowej. Nasz organizm przestaje sobie po prostu radzić, a dalej za tym jest już cukrzyca. To efekt złego stylu życia, a sama insulinooporność jest bardziej konsekwencją niż przyczyną otyłości. Wszystko tak naprawdę zaczyna się w jelitach. Jeżeli zniszczymy sobie mikrobiom, czyli wszystko to, co mamy dobrego, to później – kolokwialnie mówiąc – rozwala się cała reszta. Nadmienię, że jedną z przyczyn insulinooporności może być to, że pacjenci ciągle podjadają.

ZOBACZ TAKŻE: Tusz pod skórą. Co wiemy o tatuażach i nowotworach?

M.K. Czy cukier można czymś zastąpić? Na przykład słodzikami albo innymi substancjami

M.C.: Niestety, substancje słodzące to sama chemia (syntetyczne dodatki do żywności), która rzutuje na nasz układ pokarmowy i niekorzystnie wpływa na mikrobiotę. Nic, co jest chemiczną substancją słodzącą, nie będzie dla nas zdrowe. Pacjenci często u mnie w gabinecie mówią: „a ja wybrałem ten jogurt, bo on jest bez cukru”, ale jest słodki. Dlaczego jest słodki? Bo zawiera chemiczne substancje słodzące. Nie jest to zdrowe i nigdy nie będzie, może niekorzystnie wpływać na mikrobiotę jelitową. Bez cukru nie zawsze oznacza zdrowe.

M.K. Czyli nie ma ucieczki od cukru?

M.C.: Można go zastąpić naturalnymi substancjami. Są na przykład glikozydy stewiolowe, czyli stewia. To taka naturalna roślina, która nie podnosi glukozy, nie sprzyja próchnicy i jest przede wszystkim odporna na temperaturę. Można zatem z nią gotować i piec i jest bardziej słodka niż zwykły cukier.

M.K.: A skąd mamy wiedzieć, że dany produkt jest zdrowy?

M.C.: Powinniśmy czytać etykietę, bo bardzo często cukier czy substancje chemiczne są ukryte. Nie zawsze można to zobaczyć na pierwszy rzut oka. Bardzo ważna jest przede wszystkim edukacja żywieniowa. Powinniśmy odzwyczajać kubki smakowe od słodkiej diety.

 

Marta Ciapczyńska na co dzień zajmuje się dietetyką kliniczną, psychodietetyką. Z wykształcenia jest magistrem inżynieriem dietetyki klinicznej. Aktualnie pisze doktorat. Trzykrotnie otrzymała tytuł Najlepszego Dobrego Dietetyka w Polsce.

Źródła

  1. Sprawdzamto

Nasi autorzy