W niedzielę 12 lipca na Jasnej Górze odbywała się pielgrzymka sympatyków Radia Maryja.
Tadeusz Rydzyk wygłosił do zgromadzonych przemowę, w której odniósł się do sytuacji politycznej w kraju.
Atakował rządzących, twierdząc, że zbiegli za granicę Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro są prześladowani za to, że nie wspierali społeczności LGBT+, którą zakonnik określił jako „nienormalność”.
– Minister nie chciał dawać pieniędzy na lewactwo, na demoralizację dzieci i młodzieży, na te LGBT, te nienormalności i za to cierpi, za to cierpią ci ministrowie – i minister Ziobro, i minister Romanowski – powiedział.
Byli ministrowie nie „cierpią” za to na co, „nie chcieli dawać pieniędzy”. Prokuratura oskarża ich między innymi o niewłaściwe dysponowanie środkami z Funduszu Sprawiedliwości.
Rydzyk mija się z faktami także w swoich wypowiedziach o osobach LGBT+. Homoseksualność i biseksualność od wielu lat nie są uznawane za zaburzenia psychiczne.
Badania wskazują, że orientacja seksualna jest naturalnie występującą cechą człowieka i obserwuje się ją również u wielu gatunków zwierząt.
Również transpłciowość nie jest klasyfikowana jako choroba psychiczna – w ICD-11 Światowej Organizacji Zdrowia niezgodność płciowa została przeniesiona poza rozdział zaburzeń psychicznych.
„Zabijanie wielu dzieci”
Rydzyk ma również poważne zastrzeżenia do procedury in vitro.
– Zresztą oni mówią, żeby zabijać te dzieci. A z drugiej strony mówią: „14 tys. dzieci dzięki in vitro”. Przecież to jest obłuda. In vitro to jest zabijanie wielu dzieci, żeby jedno się urodziło – powiedział toruński zakonnik.
Premier Donald Tusk przekazał na początku czerwca, że dzięki procedurze in vitro urodziło się 15 tys. dzieci. Refundacja programu została przywrócona 1 czerwca 2024 r. przez koalicyjny rząd KO, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy.
Lekarze reagują na słowa Rydzyka
Wypowiedź Tadeusza Rydzyka skrytykowali lekarze zajmujący się leczeniem niepłodności.
„Z bólem słucham wypowiedzi Pana Tadeusza Rydzyka o dzieciach urodzonych dzięki metodzie in vitro i osobach LGBT+” – napisał w mediach społecznościowych ginekolog i seksuolog prof. Maciej Socha.
Lekarz podkreślił, że jego pacjentami są zarówno małżeństwa, jak i pary nieheteronormatywne, które dzięki in vitro mogły zostać rodzicami.
„Jestem i pozostanę po stronie medycyny i miłości” – dodał.
Prof. Piotr Laudański w rozmowie z TVN24 wskazał, że wypowiedź Tadeusza Rydzyka o in vitro jest po prostu kłamstwem. Zaznaczył, że w naszym kraju niszczenie zarodków jest zabronione.
„Jeżeli para ma za dużo zarodków, może się ich zrzec, przekazując je innym osobom zmagającym się z niepłodnością do adopcji. W przypadku, w którym para wcześniej nie zrzeknie się zarodków, przechowujemy je przez 20 lat, a potem automatycznie przekazujemy je do adopcji” – podkreślił lekarz, specjalizujący się w leczeniu niepłodności.
Na słowa zakonnika nie zareagował żaden z obecnych kościelnych hierarchów ani polityków.