manipulacja

„Głosowanie do skutku” w sprawie Chat Control? Sprawdzamy twierdzenia Bryłki

Europosłanka Konfederacji Anna Bryłka przekonuje, że Parlament Europejski wraca do odrzuconego projektu i próbuje przeforsować Chat Control za wszelką cenę. To nieprawda. 7 lipca Parlament Europejski zdecydował jedynie o zastosowaniu procedury pilnej wobec projektu, a nie o wprowadzeniu nowych regulacji.

„Głosowanie do skutku” w sprawie Chat Control? Sprawdzamy twierdzenia Bryłki
Anna Bryłka (fot: PAP/Wiktor Dąbkowski, Sprawdzam to)

Parlament nie przyjął Chat Control

Anna Bryłka opublikowała wpis, w którym poinformowała o przyjęciu przez Parlament Europejski trybu pilnego procedowania tzw. Chat Control. Dołączyła do niego oficjalny dokument z wynikiem głosowania – 331 europosłów opowiedziało się za, a 304 przeciw.

Sam dokument jest autentyczny. Nie potwierdza jednak przyjęcia nowych przepisów dotyczących Chat Control. Głosowanie dotyczyło wyłącznie zastosowania procedury pilnej wobec projektu zmieniającego rozporządzenie (UE) 2021/1232. Parlament Europejski nie głosował tego dnia nad wprowadzeniem nowych regulacji ani nad ostatecznym kształtem przepisów.

„Parlament Europejski przyjął tryb pilny procedowania tzw. Chat Control – aby jak najszybciej uderzyć w prawo do prywatności milionów Europejczyków!”

Parlament nie „głosował do skutku”

W drugim wpisie europosłanka napisała, że Parlament Europejski próbuje ponownie przeforsować projekt odrzucony w marcu i „głosuje do skutku”.

To prawda, że w marcu PE odrzucił projekt przedłużenia obowiązywania rozporządzenia (UE) 2021/1232. Nie oznacza to jednak, że lipcowe głosowanie było ponowną próbą przyjęcia tego samego dokumentu. Projekt wrócił do Parlamentu w ramach dalszego etapu procedury legislacyjnej, a 7 lipca europosłowie głosowali wyłącznie nad zastosowaniem trybu pilnego. Nie podejmowali decyzji o przyjęciu nowych przepisów.

Czym jest Chat Control?

Chat Control to potoczna nazwa unijnych propozycji dotyczących wykrywania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci (CSAM) oraz prób uwodzenia dzieci w internecie. Komisja Europejska przekonuje, że regulacje mają ułatwić zwalczanie tych przestępstw.

Projekt od początku budzi jednak kontrowersje. Krytycy wskazują, że proponowane rozwiązania mogą prowadzić do naruszenia prywatności użytkowników, skanowania prywatnej korespondencji oraz osłabienia szyfrowania komunikatorów. Zastrzeżenia zgłaszały m.in. Europejski Inspektor Ochrony Danych i organizacje zajmujące się ochroną praw cyfrowych.

Dlaczego uznaliśmy wpisy za manipulację?

Anna Bryłka opiera swoje wpisy na prawdziwych wydarzeniach – marcowym odrzuceniu projektu i lipcowym głosowaniu nad zastosowaniem procedury pilnej. Pomija jednak istotny kontekst. Jej publikacje mogą sugerować, że Parlament Europejski ponownie głosował nad tym samym rozwiązaniem aż do uzyskania oczekiwanego wyniku oraz że europosłowie przyjęli już przepisy określane jako Chat Control.

Tymczasem 7 lipca Parlament Europejski nie przyjął nowych regulacji. Głosowanie dotyczyło wyłącznie trybu dalszego procedowania projektu. To zasadnicza różnica, która wpływa na znaczenie całego przekazu.

Źródła

  1. Parlament Europejski – wyniki głosowania z 7 lipca 2026 r.

  2. Parlament Europejski – komunikat dotyczący sesji plenarnej 6–9 lipca 2026 r.

  3. Parlament Europejski – wynik głosowania z marca 2026 r. nad rozporządzeniem (UE) 2021/1232.

  4. Komisja Europejska – projekt dotyczący zwalczania seksualnego wykorzystywania dzieci w internecie (CSAM).

  5. Europejski Inspektor Ochrony Danych (EDPS).

Nasi autorzy