Od plotki do przemocy. Glasgow pokazuje, jak zmieniła się wojna informacyjna.

Zaczęło się od wpisów w mediach społecznościowych. Później pojawiły się protesty, a następnie akty przemocy. Szkocka policja ostrzegła, że demonstracje w Glasgow były podsycane przez niezweryfikowane informacje rozpowszechniane w internecie.  

Od plotki do przemocy. Glasgow pokazuje, jak zmieniła się wojna informacyjna.
fot. Getty Images, Sprawdzam To

Glasgow. Internetowe plotki przeniosły się na ulice

W ostatnich dniach w Glasgow doszło do protestów i aktów przemocy, których tłem były informacje rozpowszechniane w mediach społecznościowych. Police Scotland poinformowała, że część internetowych przekazów była niezgodna z faktami i przyczyniła się do eskalacji napięć.

Według policji w sieci rozpowszechniano błędne informacje dotyczące osób i miejsc związanych z prowadzonym śledztwem. W efekcie demonstranci kierowali się pod niewłaściwe adresy, a jedna z osób została błędnie uznana za sprawcę.

Glasgow to kolejny przykład

Podobny mechanizm obserwowano już wcześniej. Po ataku w Southport w 2024 r. internet zalały fałszywe informacje dotyczące sprawcy, co doprowadziło do zamieszek w kilku brytyjskich miastach.

W ostatnich miesiącach podobne ostrzeżenia pojawiały się również po protestach w Belfaście. Także państwa bałtyckie regularnie alarmują o rosyjskich kampaniach dezinformacyjnych wykorzystujących lokalne napięcia społeczne.

Szkocki minister sprawiedliwości Neil Gray podkreślił, że skutki takich wydarzeń wykraczają daleko poza same protesty.

„Przemoc i rasizm nie mają miejsca na naszych ulicach. To, co się wydarzyło, miało zastraszyć ludzi, wywołać niepokój i podzielić społeczeństwo” – Neil Gray, minister sprawiedliwości Szkocji. 

Rosja nie musi tworzyć konfliktów. Wystarczy je wzmacniać

Analitycy zajmujący się bezpieczeństwem od kilku lat zwracają uwagę, że współczesne operacje wpływu coraz rzadziej polegają na przekonywaniu odbiorców do konkretnych poglądów.

Znacznie częściej wykorzystują istniejące podziały społeczne – dotyczące migracji, bezpieczeństwa, religii czy tożsamości narodowej. Celem jest zwiększenie napięć, osłabienie zaufania do instytucji oraz wywołanie chaosu.

Dlatego eksperci od bezpieczeństwa coraz częściej podkreślają, że skutki dezinformacji mierzy się nie liczbą wyświetleń, lecz tym, czy internetowa manipulacja przekłada się na wydarzenia w realnym świecie. 

Źródła

  1. Policja Szkocji (Police Scotland).

  2. Rząd Szkocji.

  3. Królewski Instytut Zjednoczonych Służb (RUSI).

  4. Centrum Eksperckie NATO ds. Komunikacji Strategicznej.

  5. EUvsDisinfo – unijny projekt monitorujący dezinformację.

  6. Komisja Wywiadu i Bezpieczeństwa Parlamentu Zjednoczonego Królestwa.

Nasi autorzy