fałsz

Japońscy kibice naprawdę zaśmiecili stadion?

Ponad 30 milionów użytkowników portalu X obejrzało nagranie, na którym japońscy kibice celowo zaśmiecają stadion po porażce ich reprezentacji z Brazylią w 1/16 finału mistrzostw świata. I robią to, chodząc tyłem!

Japońscy kibice naprawdę zaśmiecili stadion?
Japońscy kibice podczas meczu Japonia - Tunezja FIFA World Cup 2026 (fot. Getty Images)

ESPN w trakcie tegorocznego mundialu poświęcił japońskim kibicom cały osobny artykuł. „Dlaczego kibice Japonii sprzątają stadion? – pytał w swoim materiale dziennikarz James Dielhenn. Odpowiedź znalazł w opiniach ekspertów i w jednym powiedzeniu wpajanym dzieciom od najmłodszych lat.

„Tatsu tori w wo nigosazu”, czyli „ptak, który odlatuje, nie mąci wody, którą opuszcza” – to japoński odpowiednik naszego „zostaw to miejsce w takim stanie, w jakim je zastałeś”. Całe społeczeństwo jest tego nauczone i nie ogranicza się tylko do własnego domu, szkoły czy ojczyzny. Ludzie nie zapominają o tej zasadzie na granicy, tylko „zabierają ją” ze sobą na urlop, w delegację czy na wydarzenia kulturalne. Na meczach, gdzie dominują duże emocje, niekiedy negatywne, w ich przypadku nic się nie zmienia.

Zachowanie japońskich kibiców, którzy sprzątają stadiony po spotkaniach, nie jest już tylko ciekawostką, lecz na stałe weszło do kanonu największych światowych imprez. System rezerwacji i zakupu biletów na mistrzostwa świata jest losowy i nie zawsze fani konkretnej drużyny mają możliwość dostać wejściówkę na starcie rodaków, czasami muszą pogodzić się z możliwością obejrzenia innych pojedynków. W 2022 roku na mundialu w Katarze japońscy fani stawili się m.in. na mało pasjonującym na papierze starciu gospodarzy z Ekwadorem. Wtedy też zostali po spotkaniu i posprzątali obiekt.

Japończycy zostawili śmieci?

Tradycja miała się zakończyć 29 czerwca 2026 po przegranym spotkaniu 1/16 finału Z Brazylią. „Kibice Japonii NISZCZĄ stadion po porażce z Brazylią” – przekonywał jeden z internautów, który na dowód opublikował krótkie nagranie. Widać na nim, jak Japończycy celowo pozostawiają puste butelki i puszki na trybunach. Filmik wyświetlono ponad 30 milionów razy.

Coś tu się nie zgadza

Autor posta przekonywał, że nagranie jest prawdziwe, ale już po kilku sekundach można dostrzec pewne nieścisłości. Na kilku ujęciach widać, jak Japończycy wyciągają z worków na śmieci zebrane lub przyniesione ze sobą opakowania po napojach i zostawiają pod siedzeniami (to nie jest dopuszczalne na imprezach masowych – red.). Kto tak w ogóle robi? Zebrali, żeby zaraz znowu wyrzucić? No niekoniecznie.

Druga, jeszcze dziwniejsza obserwacja: dlaczego oni wszyscy chodzą tyłem? Łatwiej jest chyba śmiecić, poruszając się do przodu.

Kluczowa sprawa: skoro nie posprzątali trybun po meczu z Brazylią, to dlaczego na wideo poza Japończykami dominują Holendrzy? Zagadka jest bardzo prosta do rozwiązania. Klip jest „odwrócony” i krążył w sieci już po pierwszym spotkaniu „Samurajów” w Stanach Zjednoczonych. Rywalem byli właśnie „Pomarańczowi”.

W internecie można odnaleźć nagrania, na których japońscy kibice sprzątają po sobie zarówno po konfrontacji z ekipą Ronalda Koemana, jak i po zderzeniu oraz porażce z „Canarinhos”. Co więcej, Brazylijczycy przyłączyli się do tej tradycji i pomagali w „ogarnianiu bałaganu”.

Porządni, honorowi, zorganizowani, przywiązani do tradycji i kultury, grzeczni – tak na arenie międzynarodowej postrzegani są japońscy kibice, którzy pracują na taką opinię od kilkudziesięciu lat. I chyba nie ma innej nacji, o której w kontekście kibicowania można by powiedzieć to samo. Tu jednak wiele zależy od dyscypliny. Polscy kibice uważani są za „najlepszych na świecie” jeśli chodzi o siatkówkę i skoki narciarskie, ale nie można tego samego powtórzyć o sympatykach futbolu. Rodzime kluby regularnie są karane przez UEFA za wybryki fanów, głównie pirotechnikę. Również kibice z Bałkanów, Holandii, Francji, Afryki czy Ameryki Południowej mają problemy z dyscypliną.

Źródła

  1. X

  2. leadstories.com

  3. ESPN

Nasi autorzy