Jesienią 2022 roku, po rozpoczęciu brutalnej inwazji na Ukrainę, w mediach zaczęły pojawiać się doniesienia, że „częściowa mobilizacja” oznacza też powołania dla kobiet objętych obowiązkiem wojskowym. Rosyjskie Ministerstwo Obrony oświadczyło wówczas, że pobór kobiet nie jest prowadzony i nie jest także planowany w przyszłości.
Zgodnie z rosyjskim prawem kobiety mogą podlegać ewidencji wojskowej tylko wtedy, gdy mają wyuczony zawód z listy tzw. specjalności wojskowo-księgowych. Jednak nawet wtedy nie wolno ich wzywać na tzw. zbiórki wojskowe, czyli okresowe ćwiczenia wojskowe dla rezerwistów.
Testowanie kobiet
Ale to Rosja. Gdy Putinowi zabrakło „armatniego mięsa” lub rąk przy produkcji amunicji w fabrykach, sięgnął po kobiety. Nastąpił tzw. dobrowolny werbunek: więźniarek i ochotniczek. Od połowy 2023 roku niezależne media rosyjskie zaczęły raportować o masowym werbowaniu na front kobiet z kolonii karnych, pod koniec 2023 i w latach następnych nasiliły się kampanie propagandowe zachęcające Rosjanki do wstępowania do armii jako sanitariuszki, łączniczki, a nawet snajperki w zamian za wysoki żołd. Pojawiały się też doniesienia o wręczaniu wezwań innym kobietom – masowo w Petersburgu. Administracja upierała się, że to jedynie „błędy techniczne”. Władze wyższe tłumaczyły to pomyłkami systemu.
Latem 2026 roku sytuacja się powtórzyła. Tym razem na większą skalę i w bardziej zbiurokratyzowanej, trudniejszej do zakwestionowania formie.
- Wezwania elektroniczne przez system rządowy. Powołania trafiają przez rejestr powiązany z portalem usług publicznych (tzw. Gosusługi) – wygląda to na wezwanie formalne, „cyfrowe” i trudniejsze do zignorowania niż papierowy dokument.
- Mylące uzasadnienia wezwania. Kobiety dostają wezwania „w celu weryfikacji danych” lub w związku „okresowymi ćwiczeniami” – ten drugi powód jest sprzeczny z prawem wobec kobiet, ale komisariaty i tak go stosują.
- Zrzucanie odpowiedzialności na „sztuczną inteligencję”. Jedna z kobiet będąca w zaawansowanej ciąży usłyszała, że wezwania rozsyła system AI, który „nie rozpoznaje płci”. Mimo to poproszono ją, by się stawiła.
- Nieprzyznawanie się do działania systemowego. Rosyjska administracja, gdy musi wycofywać wezwanie (np. po nagłośnieniu sprawy lub interwencji prawnej), każdy przypadek tłumaczy jako odosobniony błąd.
Po co Putinowi kobiety w armii
Po pierwsze kadry: Lekarki, pielęgniarki, operatorki łączności są masowo powoływane, aby przejąć obowiązki na tyłach frontu. Dzięki temu mężczyźni, którzy dotychczas służyli na tych stanowiskach, mogą zostać natychmiast wysłani do walki.
Po drugie, Ministerstwo Obrony Rosji zaczęło agresywnie rekrutować studentki z wyższych uczelni technicznych, by pełniły one służbę jako operatorki bezzałogowych statków powietrznych (UAV).
Po trzecie, kobiety są bezpośrednio wysyłane na front i biorą udział w działaniach wojennych w Ukrainie. Już pod koniec 2025 roku dowództwo rosyjskiego 506. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych zaczęło oficjalnie formować bojowe oddziały szturmowe złożone wyłącznie z dobrze opłaconych kobiet.
Bezpośrednio na linie frontu w Ukrainie trafiają więźniarki i migrantki. W strukturach armii Federacji Rosyjskiej służy obecnie około 40 000 do 45 000 kobiet.
Przeczytaj też: Putin szuka „armatniego mięsa”. Nie tylko w Rosji
Wnioski
- Deklaracje Kremla o niepowoływaniu kobiet od lat rozmijają się z praktyką – pierwsze sygnały pojawiły się już w 2022 roku i były wtedy tłumaczone „błędami technicznymi”.
- W 2026 roku proces jest bardziej systemowy i trudniejszy do zakwestionowania – wezwania idą przez oficjalny system cyfrowy, a odpowiedzialność przerzuca się na algorytm.
- Część wezwań jest wprost niezgodna z prawem (np. wzywanie kobiet na obowiązkowe ćwiczenia), co sugeruje świadome obchodzenie przepisów, a nie tylko pojedyncze pomyłki.
- System testuje granice, licząc na nieznajomość przez kobiety przepisów. Skuteczną obroną okazuje się znajomość prawa i stanowczość. Rosjanki, które interweniowały (groźba prokuratury, pisemne wyjaśnienia), doprowadzały do wycofania wezwań.
Przeczytaj też: Rosja. Tu nie wolno narzekać