fałsz

Czy Kosiniak-Kamysz zapowiedział weto dla Ukrainy? Sprawdzamy

Słowa Władysława Kosiniaka-Kamysza z wywiadu dla Polsat News część mediów przedstawiła jako zapowiedź zablokowania wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej. Z pełnej wypowiedzi wynika jednak, że minister nie zadeklarował wprost polskiego weta.

Czy Kosiniak-Kamysz zapowiedział weto dla Ukrainy? Sprawdzamy
Władysław Kosiniak-Kamysz (fot: PAP/Paweł Supernak)

Podczas wywiadu w Polsat News z 29 czerwca prowadzący Marek Tejchman zapytał Władysława Kosiniaka-Kamysza, czy Ukraina może wejść do Unii Europejskiej z obecnym „panteonem bohaterów”. Szef MON odpowiedział, że proces akcesyjny do UE oznacza konieczność spełnienia wielu kryteriów. Wymienił m.in. kwestie antykorupcyjne, ale zwrócił też uwagę na politykę historyczną.

– Nie wolno budować na panteonie tych, którzy niszczą współpracę europejską – powiedział, dodając, że państwa wstępujące do Unii muszą uwzględniać wrażliwość pozostałych członków Wspólnoty i nie opierać swojej tożsamości na postaciach lub wydarzeniach budzących ból czy sprzeciw sąsiadów. - Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej.

„Ze Stepanem Banderą Ukraina do UE nie wejdzie?”


Po tej odpowiedzi prowadzący zapytał wprost: – Ze Stepanem Banderą w panteonie Ukraina do Unii Europejskiej nie wejdzie? Kosiniak-Kamysz nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Zamiast tego nawiązał do wcześniejszych słów Wołodymyra Zełenskiego o tym, że nikt nie będzie Ukrainie mówił, kogo ma czcić. Odpowiedział:
 

– To nam nikt nie będzie mówił, jak mamy głosować, za wejściem jakiego państwa do Unii Europejskiej.

Prowadzący zwrócił następnie uwagę, że Ukraina może liczyć na presję Niemiec i Francji wobec Polski. Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że Polska już nieraz nie ulegała takim naciskom. Pytany o ewentualnych sojuszników wymienił m.in. Słowację, Węgry i Czechy, dodając:
– Ja chciałbym, żeby te relacje i wejście Ukrainy układało się pomyślnie.

Cały wątek znajduje się w tym nagraniu i zaczyna się od 9-tej minuty i 50-tej sekundy.


 A u pełny jego zapis:

Marek Tejchman, Polsat News: Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej z takim panteonem bohaterów?

Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej: Jedną z zasad Unii Europejskiej jest spełnianie warunków. To jest kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt obszarów negocjacyjnych. antykorupcyjny, bardzo ważny, ale też Unia Europejska jak się tworzyła, to państwa, które wchodziły, no nie mogły budować swojej tożsamości narodowej, swojej polityki historycznej, polityki pamięci na zdarzeniach, na osobach czy na systemach, które w jakikolwiek sposób budziły sprzeciw, ból lub nieprawdę, siały nieprawdę wobec partnerów Unii Europejskiej. Przykłady poszczególnych państw: Francji, Włoch, Chorwacji są tego najlepszym dowodem. Nie wolno budować na panteonie tych, którzy niszczą współpracę europejską.


Marek Tejchman, Polsat News: Ze Stepanem Banderą w panteonie Ukraina do Unii Europejskiej nie wejdzie?


Władysław Kosiniak-Kamysz: To tak, jak prezydent Zełenski mówił, że nikt nie będzie Ukrainie mówił, kogo ma czcić.


Marek Tejchman: Nikt nam nie będzie mówił, kogo mamy czcić.
 

Władysław Kosiniak-Kamysz: Tak. To nam nikt nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem jakiego państwa do Unii Europejskiej.
(...)
Marek Tejchman: Ukraińcy zdają się być przekonani, że i tak Niemcy i Francuzi nas przycisną.


Władysław Kosiniak-Kamysz: Już nieraz mieli nas przyciskać, a się nie zgodziliśmy.


Marek Tejchman: A znajdziemy sojuszników?


Władysław Kosiniak-Kamysz: Myślę, że tak. Rozmawiałem z Grupą Wyszehradzką. Ja chciałbym, żeby te relacje i wejście Ukrainy układało się pomyślnie, ale państwa takie jak Słowacja, Węgry czy Czechy również patrzą na tę sprawę z pewnym zdziwieniem.
 

Pełny zapis rozmowy pokazuje, że odpowiedź ministra była bardziej złożona niż sugerowały niektóre nagłówki.
Kosiniak-Kamysz podkreślał, że członkostwo w Unii Europejskiej wiąże się z koniecznością spełnienia określonych warunków, również w obszarze polityki historycznej i relacji z innymi państwami. Zaznaczył też, że Polska samodzielnie podejmie decyzję podczas głosowania nad rozszerzeniem Unii i nie pozwoli narzucać sobie stanowiska.
Nie padła natomiast jednoznaczna deklaracja, że Polska zawetuje wejście Ukrainy do UE ani że stanie się to z powodu kultu Stepana Bandery.


Jak zinterpretowały to media?
 

Nagłówki wielu portali sugerowały, że minister zapowiedział możliwość zablokowania akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej.
 

Nagłówki artykułów po wypowiedzi Władysława Kosiniaka-Kamysza
Nagłówki artykułów po wypowiedzi Władysława Kosiniaka-Kamysza

„Gazeta Wyborcza” napisała, że „z Banderą do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie”. Onet również wyeksponował tę frazę w tytule, sugerując, że szef MON postawił sprawę jednoznacznie. Radio ZET poszło o krok dalej, określając jego słowa jako „twarde ultimatum” wobec Ukrainy.
Taka interpretacja wypowiedzi Włodzimierza Kosiniaka - Kamysza przez media to manipulacja i nadinterpretacja jego słów. W rzeczywistości bowiem słowa, że “Ukraina nie wejdzie” wypowiedział dziennikarz prowadzący wywiad, a wicepremier nie stwierdził wprost, że Polska zablokuje starania Kijowa o przyjęcie do UE.
 

Źródła

  1. Polsat News

    Sprawdzamto.pl

Nasi autorzy