fałsz

Influencer w sutannie chce „leczyć” gejów

Chorwacki ksiądz Tomislav Lukač twierdzi, że przyczyną męskiego homoseksualizmu są złe relacje z ojcem. Proponuje leczenie orientacji seksualnej. Duchowny wypowiada się i działa w całkowitej sprzeczności z badaniami i ustaleniami współczesnej medycyny, psychologii oraz seksuologii.

Influencer w sutannie chce „leczyć” gejów
fot. Getty Images, Sprawdzam to

Tomislav Lukač to 32-letni ksiądz z Chorwacji. Mężczyzna ma ponad 100 tys. obserwujących na Instagramie i TikToku, gdzie regularnie publikuje swoje opinie.

W jednym z ostatnich podcastów duchowny stwierdził, że przyczyną homoseksualizmu jest brak ojca lub zła relacja z rodzicem. Przekazał też „dobrą nowinę”, oznajmiając, że można to „wyleczyć” tzw. terapią „reintegracyjną” oraz że związki homoseksualne są niestabilne i „nietrwałe”.

U 90 procent facetów, których spotykam, problem tkwił w dzieciństwie, najczęściej w postaci ojca. Albo ojciec był nieobecny, albo był niedobry, albo dzieci mają po nim traumę. To nie wina tych dzieci, może ojcowie też nie są niczemu winni, nie wiedzieli (...) Chodzi o brak męskiej postaci i identyfikację z silną męską postacią, a potem zaczynają szukać jej u kogoś innego. Przestają być prawdziwymi mężczyznami, nie rozwijają swojej męskości, a potem szukają idealnego obrazu siebie u kogoś innego – ocenia duchowny.

Lukač proponuje więc terapię reintegracyjną, czyli de facto zakazaną w wielu krajach UE terapię konwersyjną.

To nie jest coś, co Bóg stworzył, nie może być dobre, to coś, co gdzieś poszło nie tak. Ci psychoterapeuci indywidualizują te rzeczy, które były w przeszłości i starają się nad nimi pracować. Dlatego to terapia reintegracyjna, a nie terapia konwersyjna, która zmienia cię w kogoś, kim nie jesteś. Jesteś, ale coś poszło nie tak, i wtedy to jest terapia reintegracyjna – powiedział ksiądz, dodając, że związki gejowskie są krótkotrwałe, bo „nie dają spełnienia i geje szukają dalej”.

Słabości metodologiczne

Twierdzenia chorwackiego duchownego nie są nowością. Poglądy dotyczące wpływu relacji z ojcem na męski homoseksualizm były popularne w różnych środowiskach psychoanalitycznych, jednak opierały się na błędnych i spekulatywnych założeniach.

Współczesna literatura naukowa odrzuca twierdzenie, że homoseksualizm można wyjaśnić jedną przyczyną, taką jak zła relacja z ojcem. Zamiast tego, konsensus naukowy sugeruje, że jest to złożone zjawisko wynikające z połączenia różnych wpływów czynników biologicznych, genetycznych, neurologicznych i środowiskowych.

Kanadyjskie Stowarzyszenie Zdrowia Psychicznego (CMHA) stanowczo potępia również terapię konwersyjną, a określenie „terapia reintegracyjna” traktuje jako jej synonim.

CMHA stwierdza, że są to techniki podważające tożsamość płciową i seksualną jednostek oraz prawo człowieka do autonomii i integralności cielesnej.

„Nie opierają się one na najlepszych praktykach medycznych, dowodach naukowych ani standardach etycznych. Badania konsekwentnie pokazują, że wiążą się one z negatywnymi skutkami, takimi jak depresja, lęk, izolacja społeczna, niechęć do samego siebie, zespół stresu pourazowego, samobójstwo lub myśli samobójcze, opóźnione odejście i inne trudności. Terapia konwersyjna opiera się na szkodliwych, stygmatyzujących i dyskryminujących przekonaniach na temat orientacji nieheteroseksualnych, tożsamości płciowych innych niż cispłciowe oraz różnorodnych form ekspresji płciowej” – pisze CMHA.

GLAAD, organizacja non-profit zajmująca się obroną praw osób LGBTQ, również identyfikuje „terapię reintegracyjną” jako termin promujący szkodliwą i zdyskredytowaną praktykę terapii konwersyjnej, która, jak dodaje, została potępiona przez wiodące organizacje medyczne, psychiatryczne i psychologiczne, w tym Amerykańskie Towarzystwo Medyczne (AMA) i Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (APA). 

Według tej ostatniej organizacji, „odkąd Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne usunęło homoseksualizm ze swojego podręcznika diagnostycznego w 1973 roku, powszechnie przyjmuje się, że orientacja seksualna mniejszości nie jest zaburzeniem psychicznym, które wymaga „leczenia”. Jest ona częścią osobistej i społecznej tożsamości jednostki opartej na pociągu seksualnym”.

Argument Tomislava Lukača nie uwzględnia możliwości, że dyskryminacja i presja, na jakie osoby LGBTQ+ są narażone na co dzień, mogą wpływać na jakość i stabilność ich relacji. Trzech chorwackich psychologów, w swojej prezentacji na konferencji „Psycho-Shield”, pisze o „stresie mniejszościowym jako przyczynie niestabilności, niezadowolenia i problemów ze zdrowiem psychicznym”.

Źródła

  1. lupa.lupiga.com

  2. pmc.gov

  3. cmha.ca

  4. glaad.org

  5. repozitorij.pilar.hr

  6. portal Sprawdzamto.pl

Nasi autorzy