prawda

Napisał: „tylko dla obywateli narodowości polskiej” i wywołał burzę. A przepisy? Miał rację

W Pruszkowie pojawiło się ogłoszenie o pracę, które wywołało lawinę hejtu, oskarżeń o ksenofobię, a z drugiej strony antyukraińską narrację rozpowszechnianą przez prawicowe media. Tymczasem autor twierdzi, że nie miał wyboru. Sprawdziliśmy.

Napisał: „tylko dla obywateli narodowości polskiej” i wywołał burzę. A przepisy? Miał rację
źródło: Facebook

Przedsiębiorca szukający pracowników do realizacji zlecenia dla jednostki wojskowej dodał w ogłoszeniu formułę „tylko dla obywateli narodowości polskiej”. Ktoś, widząc ogłoszenie na słupie, zrobił zdjęcie, wrzucił do sieci i dodał słowo „faszyzm”. W komentarzach zawrzało: część internautów uznała to za przejaw nacjonalizmu, a nawet faszyzmu. A niektóre strony prawicowe – zupełnie odwrotnie – wykorzystały wpis jako pretekst do antyukraińskiej retoryki, choć autor zapewnia, że nie ma nic wspólnego z takim przekazem.
 

źródło: Facebook
źródło: Facebook

W rozmowie z portalem Sprawdzamto.pl właściciel firmy wyjaśnił, że nie chodziło o żadną selekcję, tylko o formalność. Gdyby nie zaznaczył wymogu obywatelstwa, zgłosiliby się kandydaci z Ukrainy, których nie mógłby zatrudnić do tej konkretnej usługi – pracy dla wojska – a to z klei, oznaczałoby stratę czasu dla obu stron. A najpewniej też ryzyko zarzutu o wprowadzanie ludzi w błąd. W rozmowie właściciel firmy (proszący o anonimowość) zdecydowanie podkreślił, że nie ma nic przeciwko pracownikom z Ukrainy oraz że dla niego narodowość pracowników nie ma żadnego znaczenia. – Uważam, że niektóre przepisy wręcz dyskryminują naszych wschodnich sąsiadów. Spokojnie mogliby wykonywać parce, których obecnie nie mogą – dodał.

Co mówią przepisy?

Kluczowy jest tu art. 21 ustawy z 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych. Przepis wprost stanowi, że osoby nieposiadające obywatelstwa polskiego nie mogą być dopuszczone do pracy lub pełnienia służby na stanowiskach albo wykonywania czynności zleconych, z którymi łączy się dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „tajne” lub „ściśle tajne”. (Artykuł 286 KK.) Ustawa przewiduje przy tym pewne wyjątki – dotyczą one m.in. osób kierujących wykonaniem umowy związanej z dostępem do informacji niejawnych u przedsiębiorcy albo bezpośrednio ją realizujących, jeśli spełniają dodatkowe warunki. Do tego dochodzi art. 16 tej samej ustawy, który dla pracowników tzw. pionu ochrony (komórki zajmującej się bezpieczeństwem informacji niejawnych w danej jednostce czy u przedsiębiorcy) wprost wymaga obywatelstwa polskiego, z wyjątkiem pracowników pionu ochrony zatrudnionych u przedsiębiorców.

W praktyce oznacza to, że firma realizująca kontrakt na rzecz wojska, jeśli praca wiąże się z dostępem do informacji lub miejsc niejawnych (a przy zamówieniach obronnych bardzo często tak jest – nawet szczegóły logistyczne czy techniczne bywają objęte klauzulą), po prostu nie może legalnie skierować do tych zadań osoby bez polskiego obywatelstwa. Nawet jeśli to „tylko” budowa wojskowej latryny. I nie jest to kwestia uznaniowa czy „widzimisię” pracodawcy – to twardy wymóg ustawowy, którego złamanie grozi konsekwencjami prawnymi, łącznie z odpowiedzialnością karną za naruszenie przepisów o informacjach niejawnych.

A jednak przedsiębiorca też polełnił błąd. Zapis „tylko dla obywateli narodowości polskiej” jest niefortunny językowo – miesza kategorię obywatelstwa (prawną) z „narodowością” (etniczną, kulturową), co dla części odbiorców automatycznie zabrzmiało jak wykluczenie etniczne. To właśnie ta nieprecyzyjność dała pretekst do dwóch przeciwstawnych narracji: jednej – oburzonej rzekomym rasizmem, drugiej – politycznie wykorzystującej sprawę do podsycania nastrojów antyukraińskich. Obie w gruncie rzeczy pomijają to, że przepisy o dostępie do informacji niejawnych obowiązują wszystkich cudzoziemców, niezależnie od narodowości – nie tylko Ukraińców.

Przeczytajcie też: Scam „na romantyczną miłość” powrócił wraz z rozwojem AI. Książę z Dubaju znów chce cię poślubić

Źródła

  1. Inforlex

  2. MPiPS

  3. RPMS

Nasi autorzy