„Ulicami Lublina spaceruje Narodowa Straż Kamracka. Tylko jakoś nie czuję się bezpieczniej. Chłopaki i dziewczyny udający służbę to coś przerażającego, a w komentarzach czytam o «wyłapywaniu Ukraińców». Płyniemy w stronę lat 30., jeśli wiecie o co mi chodzi” – zauważyła Kowalczyk.
Ulicami Lublina spaceruje Narodowa Straż Kamracka. Tylko jakoś nie czuję się bezpieczniej. Chłopaki i dziewczyny udający służbę to cos przerażającego, a w komentarzach czytam o „wyłapywaniu Ukraińców”. Płyniemy w stronę lat 30., jeśli wiecie o co mi chodzi. pic.twitter.com/bmDjKu8Na8
— Klaudia Kowalczyk (@kl_kowalczyk) June 30, 2026
Do wpisu było załączone zdjęcie kilku osób w mundurach stylizowanych na policyjne. Widniał na nich napis „Polska Narodowa Straż Kamracka”.
Co w Lublinie robili Kamraci?
W sobotę 27 czerwca w Lublinie odbył się XIX Polski Wiec Patriotyczny – Wiec Kamracki pod hasłem „Dmowski na Wawel przez Lublin”. Organizatorami byli wielokrotnie skazywani za mowę nienawiści Wojciech Olszański ps. „Jaszczur” oraz Marcin Osadowski ps. „Ludwiczek”. Podobnych nacjonalistycznych treści oraz gróźb użycia przemocy nie brakowało w trakcie licznych tego dnia przemów.
– Zaprawdę powiadam wam, że wolałbym moją ZOMO-wską pałą prać po tych mordach. Chciałbym wejść na uniwersytety, na te ich zbiory doktorów i profesorów, i tłumaczyć tą pałą, że zdradzają Polskę i koniec tej pały na ich czaszkach jest najlepszą rzeczą, jaka może im się w życiu przytrafić – mówił Olszański, lider Ruchu Kamrackiego.
W poprzednich latach wiece odbywały się m.in. w Krakowie i Gnieźnie. Teraz padło na Lublin. Dlaczego? W zapowiedziach Olszański i Osadowski jak zwykle powoływali się na patriotyzm, ale jednocześnie nawiązywali do migrantów z Afryki, którzy są rzekomo „zapraszani z całymi rodzinami” przez władze miasta na studia. To pokłosie głośnej sprawy z maja, gdy powrócono do słów ukraińskiej urzędniczki Wiktorii Herun, zastępczyni dyrektora Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów UM Lublin.
Burza w sieci
Wpis Kowalczyk wyświetlono ponad pół miliona razy, doczekał się ponad 700 udostępnień i blisko tyle samo komentarzy. „Patole obywatelskie” – pisała na portalu X Kataryna. „Co to za patusy” – pytał Krzysztof Śmiszek. Wreszcie na apel dziennikarski Agnieszki Gozdyry zareagowała rzeczniczka Ministerstwa Sprawa Wewnętrznych i Administracji, Karolina Gałecka.
„Polska Policja zawsze reaguje natychmiast w sytuacjach, gdy dochodzi do podszywania się pod funkcjonariuszy służb mundurowych, legitymowania osób lub podejmowania innych czynności, do których uprawnieni są wyłącznie funkcjonariusze. Przykładem są ostatnie tzw. «patrole» w Warszawie, kiedy Policja natychmiast podjęła odpowiednie działania” – napisała.
Dodała, że organizatorzy zgłosili zgromadzenie i było ono legalne. Uczestnicy nikogo nie zaczepiali i nie legitymowali przechodniów.
Nie wszystkich to jednak przekonało. „To jest bezradność państwa wobec bojówek, które zastraszają obywateli” – odparła Gozdyra.
Policja zabiera głos
Sprawę dla portalu Sprawdzamto.pl skomentował też Rzecznik Prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie podinsp. Andrzej Fijołek.
Fijołek potwierdził również, że „zgromadzenie było wcześniej zgłoszone i legalne”.