manipulacja

Paryż płonie po zwycięstwie Francji z Marokiem?

Marokańczycy nie potrafili znieść porażki w 1/4 finału MŚ i zdemolowali Paryż. Francuzi z kolei jak zwykle nie potrafią świętować i zniszczyli własną stolicę. Jaka jest prawda?

Paryż płonie po zwycięstwie Francji z Marokiem?
Kylian Mbappe i Desire Doue świętują zwycięstwo w ćwierćfinale Mistrzostw Świata FIFA 2026 pomiędzy Francją a Marokiem (fot: Getty Images)

Reprezentacja Francji w czwartek pokonała Maroko 2:0 i jako pierwsza zameldowała się w finale piłkarskich mistrzostw świata. Gole zdobyli Kylian Mbappe oraz Ousmane Dembele. Obaj urodzili się we Francji, ale rodzice pierwszego z nich mają korzenie kameruńskie oraz algierskie, drugiego zaś malijskie i mauretańskie.

To zresztą typowe w drużynie narodowej „Trójkolorowych”. Tylko czterech piłkarz obecnych na mundialu może o sobie powiedzieć, że jest „Francuzem z pokolenia na pokolenie”. To Lucas Digne, Adrien Rabiot, Maxence Lacroix oraz Robin Risser. Pozostali mają przynajmniej jednego rodzica spoza kraju lub są potomkami obywateli Kamerunu, Algierii czy Mali. To nie jest zresztą nowe zjawisko i „nowa fala” reprezentantów tego kraju. Podobnie afrykańskie pochodzenie mieli m.in. Zinedine Zidane czy Karim Benzema.

Francja jako symbol

Drużyna narodowa jest emanacją przekroju społeczeństwa Francji, która dla przeciwników masowej migracji uchodzi za symbol nieudolności w realizowaniu polityki „otwartych bram”. Od XIX wieku do kraju nad Sekwaną przybywały osoby z byłych kolonii francuskich, takich jak Algieria czy Maroko. W ostatnich latach podniesiono argumenty, że przybysze nie potrafili lub nie chcieli się zintegrować, a miejscowe władze na przedmieściach dużych miast potworzyły całe dzielnice imigranckie, które później stały się siedliskiem przemocy, terroryzmu i fanatyzmu religijnego.

Sytuacja we Francji często jest demonizowana, a duża część przestępstw popełnianych w tym państwie przypisywana jest imigrantom. To oni mają być również odpowiedzialni za wszystkie zamieszki, do których dochodzi po meczach piłkarskich. A tych w ostatnim okresie nie brakowało.

Szerokim echem odbiło się przede wszystkim „świętowanie” przez kibiców Paris Saint-Germain drugiego z rzędu triumfu w Lidze Mistrzów. W wyniku starć zatrzymano ponad 400 osób, rannych zostało siedmiu funkcjonariuszy policji. Fani Paryżan podpalali samochody, niszczyli witryny sklepowe i lokale gastronomiczne. Również wtedy pojawiały się niepotwierdzone przez żadne służby informacje, że to imigranci sprokurowali zajścia i starli się ze służbami. Podobnie miało być po czwartkowym triumfie Francuzów z Marokańczykami.

Zamieszki po meczu Francja – Maroko?

O zachowanie spokoju i „odpowiedzialność” po ćwierćfinałowym starciu MŚ apelowała minister sportu Marina Ferrari. Dodała, że „żadne niepokoje nie będą tolerowane”.

– Działamy zgodnie z jasnymi instrukcjami ministra spraw wewnętrznych, które zostały wysłane do wszystkich naszych prefektur, dotyczącymi wzmocnienia środków bezpieczeństwa, zachowania najwyższej czujności, szybkiej interwencji, braku tolerancji dla zakłóceń i, w razie potrzeby, zakazu sprzedaży alkoholu w miejscach publicznych – tłumaczyła.

Właściciele sklepów i lokali gastronomicznych mieli barykadować wejścia do swoich firm, by odpowiednio przygotować się na „świętowanie” lub „gniew pokonanych”. To akurat prawda, ale wiele twierdzeń było zmanipulowanych czy po prostu fałszywych.

„Płonące ulice Paryża po dzisiejszym zwycięstwie Francji z Marokiem na mistrzostwach świata. To jest ta niby bardziej rozwinięta Europa Zachodnia” – czytamy na jednym z polskich kont w serwisie X. W rzeczywistości nagranie nie pochodzi z dnia meczu Francja–Maroko, lecz z maja i przedstawia zamieszki po finale Ligi Mistrzów.

Ciekawa jest historia innego materiału, na którym widać m.in. poprzewracane auta. Ten sam filmik udostępniały osoby przed, w trakcie i po meczu – jedni próbowali udowodnić, że „tak będzie wyglądał Paryż po spotkaniu”, inni że „muzułmanie szykują się, by podpalić Paryż”, ci ostatni zaś, że „muzułmanie podpalają Paryż, ponieważ marokańska, północnoafrykańska drużyna piłkarska przegrała mecz piłki nożnej”.

To samo nagranie było kolportowane po finale Ligi Mistrzów, ale i wtedy kontekst nie był prawdziwy. Już na pierwszy rzut oka widać ludzi poubieranych raczej „zimowo”, a nie na wiosnę czy lato. Wideo pochodzi z grudnia 2022 r. i protestów, które wybuchły po zabójstwie trzech osób pochodzenia kurdyjskiego w 10. dzielnicy Paryża. Według relacji prokuratury sprawca zdarzenia – 69-letni Francuz William Mallet – mówił o „chęci zabicia migrantów”.

„WIELKI POŻAR WIEŻY EIFFLE’A! W całym Paryżu wybuchają zamieszki po tym, jak Francja pokonała Maroko w Mistrzostwach Świata” – głosi kolejny wpis na X. Tu również winni mieli być imigranci.

To jednak nieprawda. Nagranie pochodzi z majowej fety PSG po zwycięstwie z Arsenalem w finale Champions League. Internauta, który jako pierwszy opublikował filmik, nie wspomniał w nim ani o „płonącym” zabytku, ani o zamieszkach. Zwrócił jedynie na fakt, że „w pobliżu wieży Eiffle’a (na nabrzeżu Sekwany – red.) unosi się dym”. Policja nie potwierdziła ani pożaru słynnej budowli, ani udziału w tym zdarzeniu migrantów.

 

Francuzi świętowali spokojnie, choć nie obyło się bez incydentów. Paryska policja poinformowała o zatrzymaniu 10 osób, w tym trzech za posiadanie i odpalanie środków pirotechniczny, trzech za kradzież telefonów komórkowych i czterech za stosowanie przemocy z użyciem broni. 17-letnia dziewczyna zginęła pod kołami samochodu po upadku z dachu ciężarówki, na którą się wspięła.

Niespokojnie za kanałem La Manche

Do starć kibiców z policją doszło za to na jednej z głównych londyńskich arterii – Edgware Road. Policjanci zostali wezwani do udrożnienia ruchu na trasie po wtargnięciu na ulicę fanów piłki nożnej. W kierunku funkcjonariuszy poleciały wówczas butelki i flary. Jeden z policjantów trafił do szpitala. Aresztowano cztery osoby.

Źródła

  1. theguardian.com

  2. euronews.com

  3. PAP, MŚ 2026 - francuska minister zaapelowała o „odpowiedzialność” przed meczem z Marokiem

  4. X

Nasi autorzy