Dlaczego eksperci ponownie ocenili zagrożenia
Pandemia COVID-19 pokazała, że zagrożenia dla zdrowia publicznego mogą rozwijać się szybciej, niż państwa i systemy ochrony zdrowia są w stanie na nie reagować. Od publikacji poprzedniej edycji raportu w 2019 r. świat zmienił się również pod wpływem wojny w Europie, zmian klimatu, napięć geopolitycznych oraz problemów z dostępnością leków i surowców medycznych.
Zdaniem autorów oznacza to, że ocena zagrożeń sprzed kilku lat przestała odpowiadać obecnej rzeczywistości. Dlatego przygotowano nową analizę, której celem było wskazanie nie tylko najbardziej prawdopodobnych zagrożeń, ale przede wszystkim tych, które w ciągu najbliższej dekady mogą mieć największy wpływ na zdrowie publiczne.
Raport powstał na podstawie analizy ponad 150 potencjalnych zagrożeń. Po kilku etapach selekcji ich liczbę ograniczono do 36, a następnie oceniono z udziałem 84 ekspertów reprezentujących administrację publiczną, środowisko naukowe oraz organizacje zajmujące się zdrowiem publicznym. Dzięki temu autorzy mogli wskazać zagrożenia, które ich zdaniem wymagają największej uwagi już dziś, zanim przerodzą się w kolejne kryzysy.
Antybiotykooporność na pierwszym miejscu
Najwyżej ocenionym zagrożeniem okazała się antybiotykooporność, czyli zjawisko polegające na tym, że bakterie przestają reagować na antybiotyki, które dotychczas skutecznie zwalczały zakażenia. W praktyce oznacza to, że leczenie nawet powszechnych infekcji staje się coraz trudniejsze, a niektóre choroby mogą ponownie zagrażać życiu.
Antybiotykooporność nie jest zagrożeniem odległej przyszłości. Już dziś wpływa na funkcjonowanie systemów ochrony zdrowia, zwiększa liczbę powikłań i wydłuża czas hospitalizacji. Jeśli ten trend się utrzyma, coraz trudniejsze stanie się również przeprowadzanie wielu rutynowych procedur medycznych, takich jak operacje, przeszczepy czy leczenie nowotworów, które wymagają skutecznej ochrony przed zakażeniami.
„Antybiotykooporność pozostaje jednym z największych zagrożeń dla zdrowia publicznego i wymaga długofalowych działań na poziomie krajowym i międzynarodowym” – autorzy raportu „Ocena międzynarodowych zagrożeń dla zdrowia publicznego. Jak lepiej przygotować Holandię na przyszłość”.
Klimat przestaje być wyłącznie problemem środowiskowym
W raporcie zmiany klimatu przestają być opisywane wyłącznie jako problem środowiskowy. Zdaniem autorów coraz wyraźniej wpływają na zdrowie ludzi oraz funkcjonowanie systemów ochrony zdrowia. Rosnące temperatury, częstsze fale upałów, susze, powodzie i gwałtowne zjawiska pogodowe zwiększają liczbę zachorowań, utrudniają dostęp do opieki medycznej i sprzyjają rozprzestrzenianiu się chorób.
Eksperci zwracają uwagę, że ocieplenie klimatu stwarza coraz korzystniejsze warunki dla owadów i innych organizmów przenoszących choroby zakaźne. Oznacza to, że schorzenia dotychczas występujące głównie w cieplejszych regionach świata mogą pojawiać się także w Europie. Jednocześnie ekstremalne zjawiska pogodowe zwiększają ryzyko zakłóceń w dostępie do czystej wody, żywności i infrastruktury medycznej.
„Zmiany klimatu wpływają na zdrowie ludzi na wiele sposobów i zwiększają ryzyko występowania nowych zagrożeń zdrowotnych” – autorzy raportu.
Choroby zakaźne nie zniknęły po COVID-19
Pandemia COVID-19 nie była – zdaniem ekspertów – jednorazowym wydarzeniem. Raport wskazuje, że ryzyko pojawienia się nowych chorób zakaźnych nadal pozostaje wysokie, a globalizacja, intensywne podróże i zmiany środowiskowe sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się patogenów.
Autorzy podkreślają, że kluczowe znaczenie ma wczesne wykrywanie zagrożeń oraz szybka wymiana informacji między państwami. Im wcześniej zostanie wykryte nowe ognisko choroby, tym większa szansa na ograniczenie jego skutków. Dlatego inwestowanie w systemy monitorowania zagrożeń i rozwój laboratoriów jest równie ważne jak opracowywanie nowych metod leczenia.
Dlaczego współpraca międzynarodowa ma znaczenie
Jednym z nowych zagrożeń wskazanych w raporcie jest osłabienie współpracy międzynarodowej. Holenderscy eksperci podkreślają, że wirusy, bakterie i skutki zmian klimatu nie zatrzymują się na granicach państw. Skuteczna reakcja wymaga więc szybkiej wymiany danych, wspólnych badań oraz koordynacji działań między krajami.
W praktyce oznacza to m.in. szybsze wykrywanie nowych zagrożeń, sprawniejsze opracowywanie szczepionek i leków oraz lepsze przygotowanie systemów ochrony zdrowia do sytuacji kryzysowych. Zdaniem autorów ograniczanie współpracy z organizacjami międzynarodowymi może osłabiać zdolność państw do reagowania na przyszłe epidemie i inne zagrożenia dla zdrowia publicznego.
Co z tego wynika dla Europy
Raport pokazuje, jak zmieniło się podejście do bezpieczeństwa zdrowotnego. Jeszcze kilka lat temu kojarzono je przede wszystkim z epidemiami i funkcjonowaniem szpitali. Dziś eksperci podkreślają, że zależy ono także od zmian klimatu, narastającej antybiotykooporności, stabilności współpracy międzynarodowej, bezpieczeństwa dostaw leków oraz zdolności państw do szybkiego reagowania na nowe zagrożenia.
Przygotowania do przyszłych kryzysów powinny rozpocząć się jeszcze przed ich wystąpieniem. Oznacza to inwestowanie w profilaktykę, badania naukowe, monitoring zagrożeń oraz wzmacnianie odporności systemów ochrony zdrowia.
„Im lepiej świat będzie przygotowany na międzynarodowe zagrożenia, tym mniejsze będą ich konsekwencje dla zdrowia publicznego” – autorzy raportu „Ocena międzynarodowych zagrożeń dla zdrowia publicznego. Jak lepiej przygotować Holandię na przyszłość”.
W kolejnym materiale
W trzeciej części cyklu pokażemy, dlaczego eksperci z Holandii uznali polikryzys za jedno z najważniejszych wyzwań najbliższych lat. Wyjaśnimy, w jaki sposób wojny, dezinformacja, zmiany klimatu, epidemie i kryzysy gospodarcze zaczynają się wzajemnie napędzać oraz dlaczego państwa powinny przygotowywać się na kilka kryzysów jednocześnie, a nie na każde zagrożenie osobno.