„Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy informację o brutalnym pobiciu reprezentanta Polski juniorów Aleksandra Sławińskiego. Nie ma zgody na przemoc. Ani w sporcie, ani poza nim” – napisano 10 lipca na profilu „Handball Polska” na portalu X, prowadzonym przez Związek Piłki Ręcznej w Polsce, powołując się na informacje uzyskane od rodziny.
„W wyniku odniesionych obrażeń Aleksander nie będzie mógł wystąpić na zbliżających się Mistrzostwach Europy Mężczyzn do lat 18 – turnieju, do którego przez wiele miesięcy ciężko pracował” – dodano.
Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy informację o brutalnym pobiciu reprezentanta Polski juniorów Aleksandra Sławińskiego.
— Handball Polska (@handballpolska) July 10, 2026
Nie ma zgody na przemoc. Ani w sporcie, ani poza nim.
Aleksandrze, jesteśmy z Tobą. Życzymy Ci siły, szybkiego powrotu do zdrowia i wierzymy, że wrócisz… pic.twitter.com/u6BaohmEPz
Później sprawa zaczęła żyć swoim życiem i została wykorzystana do szerzenia dezinformacji opartej na antyukraińskich nastrojach.
„To Ukraińcy. Jak zwykle”
„O sprawie robi się coraz głośniej. Mam jeszcze więcej informacji, o których tu nie powiedziałem, bo ich nie potwierdziłem. Chłopak najprawdopodobniej został tak pobity, że jego kariera może zaraz się zakończyć” – ogłosił na TikToku użytkownik o nicku „blochyofficial”.
Na nagraniu, które później trafiło na X’a i Facebooka, internauta mówi, że sprawcami „najprawdopodobniej jest pięciu Ukraińców”. Przezornie odpowiada również na pytanie, skąd zna narodowość potencjalnych przestępców. Miał ją uzyskać od prezesa jednego z klubów, który rozmawiał z jakąś „wysoko postawioną osobą w ZPRP”. Na „dowód” podał anonimowe wiadomości, które dostał od rzekomego działacza.
„Został pobity przez 5 Ukraińców, gdy szedł w koszulce reprezentacji Polski. Tak mi powiedział” – taka treść pojawia się na nagraniu. Załączony link do profilu na Facebooku prowadzi do konta „Handball Polska”.
Kolejny brutalny atak Ukraińców!
— BREAKING NEWS PL (@RM44590) July 14, 2026
Tym razem ich ofiarą jest młody reprezentant Polski Juniorów w piłce ręcznej Aleksander Sławiński. Pobicie było wyjątkowo brutalne i może zakończyć jego karierę.
Zawodnik przebywał z rodziną w Międzyzdrojach gdzie został napadnięty. pic.twitter.com/xzoDmmcyvO
Nagranie z TikToka doczekało się ponad dwóch tysięcy polubień i ponad pół tysiąca udostępnień.
Nie pięciu Ukraińców, a trzy kłamstwa
Informacja na profilu ZPRP istotnie się ukazała, ale nie była prawdziwa, o czym poinformowała policja w Kamieniu Pomorskim. W oświadczeniu wskazano, że „zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza udziału osób trzecich, a „️przeprowadzone dotychczas czynności procesowe oraz analiza zabezpieczonych dowodów wskazują, że najbardziej prawdopodobną przyczyną odniesionych przez mężczyznę obrażeń był nieszczęśliwy wypadek”.
Skoro nie było udziału osób trzecich, no to trudno też mówić o udziale osób czwartych, piątych itd. Sugestie, że „pobicia” dokonało „pięciu Ukraińców”, są fałszywe.
ZPRP opublikował aktualizację, ale nie w miejscu publikacji pierwotnego komunikatu – w social mediach nadal widnieje tylko wiadomość o ataku. Aby doszukać się prawdy, trzeba wejść na stronę internetową.
Pod nagraniem „blochyofficial” nie brakowało pytań, „dlaczego w mediach o tym nic nie mówią”. To również nieprawda. Wiadomość o pobiciu podały m.in. Sportowe Fakty, Polsat Sport, sport.tvp.pl czy zero.pl. Istotnie nie umieszczano w nich narodowości potencjalnych sprawców, bo takich informacji po prostu nie było. I – jak już wiadomo – być nie mogło.
‼️To manipulacja w dwóch wymiarach‼️
— Karolina Gałecka (@K_Galecka) July 15, 2026
Po pierwsze - autor wpisu przedstawia jako fakt coś, czego policja nie potwierdza. Według dotychczasowych ustaleń nie potwierdzono pobicia ani udziału osób trzecich. Policja wskazuje, że wszystko mogło być skutkiem nieszczęśliwego wypadku
Po… pic.twitter.com/qbq7RAnN1W
Autor nagrania z fałszywymi wiadomościami zaprezentował klasyczne techniki dezinformacji: nie podał źródła, a jedynie je „zaimitował”, wskazując, że „zna kogoś, kto zna kogoś, kto tak powiedział”, nie brał pod uwagę oficjalnych komunikatów i zapowiedział, że „coś jeszcze wie, ale nie powie”. Wpisał się jednocześnie w nagonkę na Ukraińców mieszkających w Polsce.
Co zaszło w Międzyzdrojach?
O kulisach zajścia poinformował portal gs24.pl. Z ustaleń, do których dotarli dziennikarze i które są widoczne na zabezpieczonym przez służby monitoringu wynika, że młodzieżowy reprezentant Polski bez udziału osób trzecich spadł z wysokości ok 4-5 m w pobliżu garaży podziemnych.