Fałszywe informacje doprowadziły do przemocy
Jednym z najbardziej nagłośnionych przypadków był atak na wolontariuszy Czerwonego Krzyża w mieście Bunia. Czteroosobowy zespół prowadził bezpieczny pochówek osoby, która zmarła na Ebolę. Tłum zaatakował ratowników po tym, jak rozeszła się plotka, że trumna jest pusta, a sama epidemia została wymyślona.
Napastnicy bili wolontariuszy łopatami i maczetami oraz próbowali otworzyć trumnę. Część osób twierdziła, że Ebola nie istnieje, inni przekonywali, że organizacje humanitarne zarabiają na epidemii.
BBC Verify zweryfikowało 12 przypadków (dane z 17 lipca) oporu wobec działań służb medycznych, w tym ataki na personel, ośrodki leczenia oraz próby zakłócania bezpiecznych pochówków. Autorzy zaznaczają, że rzeczywista liczba incydentów może być wyższa, ponieważ wiele zdarzeń ma miejsce w odległych regionach i nie jest zgłaszanych.
Teorie spiskowe sprzyjają rozprzestrzenianiu wirusa
Wśród rozpowszechnianych teorii pojawiały się zarzuty i sugestie, że Ebola została wymyślona, lekarze celowo zakażają pacjentów wirusem lub handlują organami zmarłych, a działania organizacji pomocowych służą wyłącznie zdobywaniu pieniędzy.
Według Światowej Organizacji Zdrowia część osób z objawami nie zgłasza się do szpitali z obawy przed izolacją. Zdarza się również, że rodziny ukrywają zgony swoich bliskich, przez co służby nie mogą przeprowadzić bezpiecznych pochówków. To zwiększa ryzyko dalszego rozprzestrzeniania wirusa.
Dezinformacja stała się elementem kryzysu
Eksperci podkreślają, że walka z epidemią obejmuje nie tylko leczenie chorych, ale również reagowanie na fałszywe informacje. W Demokratycznej Republice Konga plotki rozprzestrzeniają się głównie przez lokalne grupy w komunikatorach internetowych i media społecznościowe.
Według danych kongijskiego Ministerstwa Zdrowia liczba potwierdzonych zakażeń przekroczyła 2 tys., a liczba zgonów sięgnęła 796 (stan z 17 lipca). WHO i organizacje humanitarne podkreślają, że odbudowanie zaufania lokalnych społeczności jest dziś jednym z kluczowych elementów walki z Ebolą. Bez współpracy mieszkańców skuteczne wykrywanie zakażeń, leczenie chorych i bezpieczne pochówki stają się znacznie trudniejsze.