Zagrożenie ze strony Rosji i Iranu, potwierdzenie gotowości do wspierania Ukrainy w obronie i walce ze zbrodniczym reżimem Władimira Putina oraz spotkania Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim – to najważniejsze wydarzenia dwudniowego szczytu NATO w Ankarze (7–8 lipca). Amerykański prezydent zapowiedział plany zwiększenia wydatków na obronność do 5 proc. PKB. Niestety, przy okazji w wielu sprawach nakłamał.
Trump jedno, Biały Dom drugie
– Mamy największe inwestycje w historii – 19,2 biliona dolarów. To sześć razy więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Proszę o tym pomyśleć – sześć razy więcej. To efekt ceł – mówił Donald Trump. Podobne słowa padły również dzień wcześniej oraz 4 lipca, podczas obchodów amerykańskiego Dnia Niepodległości.
Tymczasem na stronie Białego Domu opublikowano informację, że „łączna wartość inwestycji krajowych i zagranicznych w USA (wyniosła) 10,6 biliona dolarów”.
Skąd więc różnica wynosząca 8,6 biliona dolarów? Biały Dom przedstawił zestawienie zapowiedzianych inwestycji prywatnych i zagranicznych od początku kadencji Donalda Trumpa. Nie są to jednak wyłącznie zrealizowane projekty – uwzględniono w nim również deklaracje firm. Zdaniem CNN nawet ta kwota była zawyżona, ponieważ obejmowała także „niejasne obietnice”.
Donald Trump nie wskazał źródła swoich wyliczeń ani nie wyjaśnił, skąd wzięła się kwota niemal dwukrotnie wyższa od danych opublikowanych przez Biały Dom. Nie wiadomo więc, na jakiej podstawie mówi o „cudzie gospodarczym” i rekordowych inwestycjach.
Jak podało amerykańskie Biuro Analiz Ekonomicznych (BEA), w 2025 r. „wydatki bezpośrednich inwestorów zagranicznych na zakup, utworzenie lub rozbudowę przedsiębiorstw w Stanach Zjednoczonych wyniosły 232,2 mld dolarów”. To wzrost o blisko 50 proc. w porównaniu z 2024 r. Trudno jednak pogodzić te dane z deklaracjami Trumpa o inwestycjach liczonych w bilionach dolarów. Bez wskazania źródła i potwierdzenia w zrealizowanych projektach takie zapewnienia pozostają nieweryfikowalne.
Wzrost, który okazuje się spadkiem
– W naszym kraju buduje się obecnie największą w historii liczbę zakładów za największe pieniądze – fabryk samochodów, zakładów związanych ze sztuczną inteligencją, a także wszelkiego rodzaju innych fabryk, w tym zakładów farmaceutycznych – mówił amerykański przywódca.
Trump chwali się tym osiągnięciem już od stycznia i Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Przekonywał wówczas, że inwestycje wzrosły o 41 proc. Tymczasem federalne dane pokazują coś przeciwnego. Od początku jego drugiej kadencji wydatki na budowę nowych zakładów systematycznie maleją. W maju 2026 r. wyniosły ok. 175 mld dolarów, czyli były o blisko 30 proc. niższe niż w maju 2024 r. – ostatnim pełnym roku rządów Joe Bidena.
Jest jednak coś, co rzeczywiście wzrosło – cena ropy. Mimo że Donald Trump przekonywał, iż „po ataku na Iran ceny za baryłkę spadły”, dane temu przeczą. Od marca do maja ropa była droższa, co oznaczało wyższe koszty.
„Wygrałem trzy razy”
Donald Trump regularnie podważa wyniki wyborów prezydenckich z 2020 r., powtarzając nieprawdziwe twierdzenia, że głosowanie zostało sfałszowane.
– Miałem rację we wszystkim i mam ją od dawna. To dzięki temu zostałem prezydentem trzy razy. To dzięki temu wygrałem trzy wybory – przekonywał prezydent USA.
Tymczasem wszystkie sądy rozpatrujące protesty wyborcze uznały, że żadnych nieprawidłowości nie było i to Joe Biden został wybrany na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pełnił tę funkcję w latach 2021–2025. Donald Trump sprawował urząd wcześniej (2017–2021), a następnie ponownie objął go w 2025 r.
Biden raz jeszcze
Trump przekonywał również, że jego poprzednik sprowadził do USA „25 milionów migrantów”. Liczba ta z czasem rośnie, choć Joe Biden nie jest prezydentem od blisko roku – wcześniej Trump mówił o 21 milionach.
Dane nie potwierdzają tych twierdzeń. Według władz federalnych w grudniu 2024 r. liczba migrantów objętych tymi statystykami wynosiła około 11 milionów. Co więcej, obejmuje ona także osoby, które zostały szybko wydalone z terytorium Stanów Zjednoczonych.
Faktem jest natomiast, że liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy spadła do najniższego poziomu od ponad pół wieku. Według danych amerykańskiej służby granicznej (CBP) od początku drugiej kadencji Trumpa odnotowano tylko około 250 tys. takich prób.
Maduro wysyłał więźniów do USA?
3 stycznia 2026 r. na polecenie Donalda Trumpa amerykańskie siły przeprowadziły operację wojskową na terytorium Wenezueli, która zakończyła się pojmaniem prezydenta Nicolása Maduro. Jako uzasadnienie interwencji wskazywano m.in. zarzuty dotyczące udziału Maduro w kierowaniu organizacją zajmującą się handlem narkotykami oraz „opróżniania więzień, aby pozbyć się osadzonych”. Tę tezę Trump powtórzył również podczas szczytu w Ankarze.
W ostatnich latach do Stanów Zjednoczonych wyemigrowało kilka milionów Wenezuelczyków, jednak było to przede wszystkim skutkiem pogłębiającego się kryzysu gospodarczego i przemocy w ich kraju. Donald Trump nigdy nie przedstawił dowodów na poparcie swojej tezy o „opróżnianiu więzień”. Takich dowodów nie znaleźli również dziennikarze badający sprawę – zarówno eksperci z Wenezueli, jak i zagraniczni badacze nie potwierdzili, by dochodziło do takich praktyk.