Dzień Niepodległości Ukrainy w cieniu hejtu, kłamstw i gróźb

24 sierpnia Ukraińcy będą świętować swój Dzień Niepodległości. Obchody zaplanowano również w Warszawie, co wywołuje oburzenie środowisk konserwatywnych. Oprócz obraźliwych komentarzy w sieci pojawiają się groźby. Niektóre z nich odmawiają Ukrainie prawa do niepodległości i własnej państwowości.

Dzień Niepodległości Ukrainy w cieniu hejtu, kłamstw i gróźb
fot. Getty Images

Ukraińcy zapraszają na swoje święto

Część spośród internautów w odpowiedzi na zaproszenie do świętowania, które zamieściła w mediach społecznościowych inicjatywa Euromaidan-Warszawa, powielała rosyjskie narracje, odmawiając Ukrainie jakiejkolwiek suwerenności czy niepodległości.

„UKRAINA I panstwo niepodlegle??? Wy nigdy nie bedziecie mieli swojego panstwa jestescie dalej tworem rosyjskim a mentalnosc macie tragiczna . Jestescie dzikim panstwem bez wlasnej historii i mamy was juz dosc ! nie umiecie uszanowac naszej kultury i nas Polakow ? tylko z UKRAINCAMI SA PROBLEMY! Popelniacie kazdego dnia przestepstwa ! do zobaczenia 24 sierpnia ! Pokazemy wam obchody …” – napisał w komentarzu na Facebooku użytkownik Tomasz Swiatek (pisownia oryginalna).

„Od 2014 ten nazistowski kraj nie jest niepodległy” – wtórował mu Piotrek Czarnecki.

„Świętujcie u siebie”

W sieci pojawiły się również wpisy, w których internauci podkreślają, że w Polsce powinno się obchodzić polskie święta. „A moglibyście swoje święta obchodzić u siebie w Kijowie?” – pytał jeden z użytkowników Facebooka.

W Polsce mieszka i pracuje wielu Ukraińców. Przeprowadzka do obcego kraju nie powinna nigdy oznaczać wyrzeczenia się własnej kultury i tożsamości. Doskonale zdają sobie z tego sprawę rozproszeni po całym świecie Polacy, którzy hucznie obchodzą polskie święta narodowe. Jako przykład może posłużyć organizowana od 1937 roku w Nowym Jorku Parada Pułaskiego, która gromadzi tysiące Polaków, którzy z dumą maszerują główną ulicą Manhattanu.

Sławomir Mentzen, prezes Nowej Nadziei, wchodzącej w skład Konfederacji, świętował w tym roku wybuch Powstania Warszawskiego w Berlinie, o czym napisaliśmy w artykule: „Zabrał Stalina do Berlina. Co ma w głowie Sławomir Mentzen”.

fot. Getty Images
fot. Getty Images

Fala agresji

Pod zaproszeniem do udziału w świętowaniu niepodległości Ukrainy pojawiają się również wpisy nawołujące do kontrmanifestacji czy wręcz stosowania przemocy wobec osób, które zgromadzą się na Placu Zamkowym w Warszawie. Biorąc pod uwagę narastającą falę agresji i przemocy wobec Ukraińców, należy takie wypowiedzi traktować ze szczególną powagą. Większość z tych wpisów jest wyjątkowo wulgarna, więc nie nadają się do cytowania w mediach publicznych. W poście informującym o objęciu wydarzenia patronatem przez władze Warszawy, użytkownik Facebooka Adam Słodziński napisał: „Kibole do dzieła”.

Ostra krytyka władz Warszawy

Część internautów i polityków krytykuje prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego za objęcie wydarzenia patronatem.

Konfederacja zarzuciła Trzaskowskiemu, że odmawia Polakom zorganizowania Marszu Niepodległości, a pozwala na to między innymi Ukraińcom.

„Rafał Trzaskowski nie widzi nic złego, gdy 72 płcie chcą demonstrować swoje fobie pod tęczowym sztandarem. Nie widzi nic złego, gdy polityczna kasta chce bronić odebranej jej władzy nad sądami i nie widzi nic złego, że Ukraińcy po tych wszystkich upokorzeniach wobec Polaków będą tutaj celebrować swoje święta. Problem widzi tylko w jednym… Gdy Polacy chcą demonstrować swój Dzień Niepodległości. Wtedy z niesłychaną zajadłością to zwalcza” – czytamy na oficjalnym profilu tej partii.

W komentarzach pojawiły się określenia „zdrajca”, „antypolak”, „wsza” czy „śmieć”. Pojawiły się także groźby – od bliżej nieokreślonych „rozliczeń” po „rozwalenie” czy „odesłanie na Ukrainę”.

Władze Warszawy obejmują patronatem wiele wydarzeń. W stolicy odbywają się również uroczyste obchody 11 listopada – liczne koncerty, Bieg Niepodległości oraz różne zgromadzenia.

W zeszłym roku prezydent Trzaskowski nie wydał zgody na Marsz Niepodległości ze względów proceduralnych.

Jak sam wyjaśnił, od tego samego organizatora otrzymał sześć zgłoszeń, z jednego wynikało, że – według założeń organizatora – wydarzenie miało trwać 16 dni.

„6 zgłoszeń. Na tę samą okoliczność. Interpretację, czy chcąc coś faktycznie załatwić, postępuje się w ten sposób, pozostawiam szanownym czytelniczkom i czytelnikom niniejszego wpisu” – napisał prezydent Trzaskowski, dodając, że „terminy podane we wszystkich zgłoszeniach przekraczają termin ustawowy, są po prostu przedwczesne (zgodnie z ustawą zawiadomienie o zgromadzeniu musi dotrzeć do organu nie wcześniej niż na 30 i nie później niż na 6 dni przed planowaną datą zgromadzenia)”.

Prezydent zwrócił uwagę na kwestie bezpieczeństwa

„Jako miasto skierowaliśmy do policji, straży pożarnej, Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego oraz ZTM pisma z prośbą o ocenę planowanych zgromadzeń pod kątem bezpieczeństwa i właściwego funkcjonowania miasta. Od wszystkich tych instytucji otrzymaliśmy jednoznaczne odpowiedzi, że wielodniowe zgromadzenia będą miały negatywny wpływ na działania służb ratunkowych, transportu publicznego i funkcjonowanie miasta, prowadząc do paraliżu centrum Warszawy” – podkreślił.

Jednocześnie zapewnił, że „jeśli wpłynie wniosek zgodny z przepisami oraz ze zdrowym rozsądkiem, będzie co rozpatrywać”.

„Na razie wygląda na to, że ktoś tu bardzo chce rozpętać awanturę wokół dnia narodowego święta. I nie jestem to ja” – skonkludował włodarz stolicy.

Twierdzenia, że Ukraińcy nie mogą organizować legalnych obchodów swojego święta narodowego w Polsce, nie znajdują oparcia w obowiązującym prawie. Ono nie zabrania cudzoziemcom organizowania pokojowych zgromadzeń ani obchodów świąt narodowych. Takie wydarzenia mogą odbywać się na takich samych zasadach jak inne zgromadzenia publiczne.

Ukraińcy mają zatem prawo świętować ważne dla siebie uroczystości, tak jak Polacy świętują je w różnych zakątkach globu. Święto Niepodległości jest ważne dla każdego narodu, a zwłaszcza dla tego, który walczy o jej utrzymanie.

fot. Getty Images
fot. Getty Images

Źródła

  1. portal Sprawdzamto.pl

  2. rmf24

  3. Urząd Miasta St. Warszawy

  4. Facebook

Nasi autorzy