Hymn albo bicie
Major Ołeksandr K. trafił do niewoli podczas walk o Mariupol. Nie podaje nazwiska. Detector Media opisuje jego drogę przez kilka miejsc przetrzymywania: Oleniwkę, Taganrog, Nowozybkow, Kursk i Borisoglebsk. W Taganrogu każdy dzień zaczynał się o szóstej rano. Jeńcy stawali na baczność w celi, a z głośników puszczano rosyjski hymn. Dostali wydrukowane słowa i polecenie, żeby nauczyć się ich na pamięć. Podczas kontroli mieli hymn recytować. Brak wykonania polecenia był karany.
Byli ludzie, którzy słabo znali rosyjski, inni mieli urazy głowy. Trudno było im nie popełniać błędów – relacjonował Ołeksandr. Za pomyłki, jak mówi, byli bici.
W Nowozybkowie pojawił się telewizor. Pokazywał jeden kanał. Jeńcy mieli oglądać m.in. program Władimira Sołowjowa, jednego z najbardziej rozpoznawalnych kremlowskich propagandystów. Strażnicy przez monitoring sprawdzali, czy odbiornik nie został wyłączony.
Jeszcze inaczej wyglądało to w Kursku. W celach Ukraińców zamontowano głośniki. Od rana puszczano rosyjskie piosenki i nagrania o rzekomym „zamachu stanu” w Ukrainie w 2014 roku oraz Stepanie Banderze. Regulacja głośności znajdowała się poza celą.
„Gdzie jest biolaboratorium?”
Denys Fedorenko, żołnierz Azowa, dostał się do niewoli po walkach o Mariupol. Podczas jednego z przesłuchań najpierw pytano go o pozycje ukraińskich wojsk. Potem przesłuchujący chciał wiedzieć, gdzie znajduje się amerykańskie laboratorium produkujące broń biologiczną. Fedorenko zaprzeczał, że takie miejsce istnieje. Kiedy zorientował się, że jego odpowiedzi nie są przyjmowane do wiadomości, zaczął mówić to, czego – jak ocenił – oczekiwał przesłuchujący.
Następnego dnia była kolejna seria pytań. Padło pytanie o rzekomy tunel z Mariupola do Zaporoża, którym Azow miał otrzymywać wsparcie – ludzi i amunicję. Przed rozmową Fedorenko miał usłyszeć, że od jego odpowiedzi może zależeć wymiana jeńców. Przesłuchujący groził mu też przemocą.
Podobne przekazy słyszał dziennikarz agencji UNIAN Dmytro Khilyuk, zatrzymany przez rosyjskich żołnierzy pod Kijowem w marcu 2022 roku. Strażnicy mówili więźniom, że Wołodymyr Zełenski uciekł do Polski albo że Ukraina już skapitulowała. Pokazywano też program Nikity Michałkowa o rzekomych laboratoriach biologicznych i ptakach przenoszących choroby do Rosji.
ONZ: powszechne tortury – pobicia, rażenie prądem, duszenie, pozorowane egzekucje, pozbawianie snu
Relacje zebrane przez Detector Media dotyczą trzech konkretnych osób. Nie można na ich podstawie opisywać warunków we wszystkich rosyjskich miejscach przetrzymywania. Szerszy obraz daje dokumentacja Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka.
W raporcie z 2024 roku ONZ opisała rozmowy ze 174 uwolnionymi ukraińskimi jeńcami. 169 z nich mówiło o torturach albo ciężkim, złym traktowaniu. Wśród metod były pobicia, rażenie prądem, duszenie, pozorowane egzekucje, pozbawianie snu, groźby i poniżanie. ONZ stwierdziła, że tortury i złe traktowanie miały charakter powszechny i systematyczny.
Nowszy raport, obejmujący okres od grudnia 2025 do maja 2026 roku, nie zmienia tego obrazu. Niemal wszyscy uwolnieni ukraińscy jeńcy, z którymi rozmawiali przedstawiciele ONZ, opisywali tortury lub inne formy złego traktowania. Część mówiła jednocześnie o poprawie warunków od końca 2024 roku.
ONZ dokumentowała także złe traktowanie rosyjskich jeńców przez stronę ukraińską, przede wszystkim na początkowym etapie niewoli. W najnowszym raporcie około połowa przesłuchanych Rosjan mówiła o takich doświadczeniach.
Propaganda ma swoją granicę
Samo puszczanie jeńcowi programów rosyjskiej telewizji nie oznacza jeszcze naruszenia prawa wojennego. Granica przebiega gdzie indziej.
Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) w komentarzu do art. 14 i 38 III Konwencji Genewskiej rozróżnia dostęp do jednostronnych informacji od sytuacji, w której jeniec nie może przed nimi uciec. Jako przykład naruszenia podaje propagandę puszczaną przez głośniki, których więźniowie nie mogą wyłączyć, oraz obowiązkowe uczestnictwo w zajęciach indoktrynacyjnych.
Bicie i zastraszanie to już osobna sprawa. Art. 13 nakazuje chronić jeńców przed przemocą, groźbami i poniżaniem. Art. 17 zabrania natomiast tortur fizycznych i psychicznych oraz innych form przymusu stosowanych po to, żeby zdobyć informacje.