„Fala z Ceuty zmierza do Polski. Apelujemy do Prezydenta! Przejdź na stronę, podpisz apel i prześlij ten list dalej do rodziny, przyjaciół i znajomych. Razem musimy obronić nasze granice” – napisała Bąkiewicz.
Jej wpis wyświetliło ponad 18 tys. użytkowników platformy X. Dołączoną do wpisu petycję do godziny 14.30 w sobotę podpisało 5 tys. osób.
W petycji znalazły się informacje o tym, że „tysiące nielegalnych migrantów przełamało zewnętrzną granicę Unii Europejskiej w Ceucie i bez żadnej weryfikacji zostało wprowadzonych na terytorium Schengen”.
To przykład cherry pickingu. Faktycznie, Ceuta mierzyła się z napływem nielegalnych migrantów, ale eksklawa ta położona jest w Afryce i nie jest częścią Strefy Schengen.
Bąkiewicz nie wskazała żadnych dowodów, które mogłyby potwierdzić jej tezy o fali migrantów zmierzających do Polski. Co więcej – w ostatnim czasie przy okazji nasilającego się sporu pomiędzy Włochami a Hiszpanią, władze w Madrycie podkreślały, że migranci nie mają fizycznej możliwości przedostania się do Europy z Ceuty, która jest położoną w Afryce eksklawą.
Kolejnym twierdzeniem zawartym w apelu są słowa: „Rząd Donalda Tuska udaje, że problem nie istnieje, podczas gdy niekontrolowana fala zaczyna przemieszczać się z Hiszpanii w głąb Europy”.
To nieprawda. Już w pierwszych dniach zarówno Donald Tusk, jak i Marcin Kierwiński reagowali na kryzys i apelowali do hiszpańskich władz o wzmożone działania mające na celu ochronę granic.
Autorzy apelu powołują się również na liczbę „49 tys. nielegalnych migrantów w 24 godziny”, przekonując, że hiszpańskie służby „całkowicie straciły kontrolę”. Opis ten pomija dalszy rozwój wydarzeń. W kolejnych dniach władze Hiszpanii informowały o powrotach wielu migrantów oraz stabilizacji sytuacji.
Na wpis Bąkiewicz ostro zareagowała rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka:
– Czy ma pani jakiś kontakt z bazą? Niech pani zejdzie na ziemię i pojedzie lepiej na granice, wesprzeć realnie Straż Graniczną. Mamy wolne wakaty. Zapraszamy. Na pewno bardziej się pani tym przysłuży niż poprzez tweety na X i podpisywanie apeli – napisała.
Kryzys migracyjny w Ceucie jest faktem. Nie ma jednak przedstawionych dowodów na „falę migrantów zmierzającą do Polski”. Petycja wykorzystuje rzeczywiste wydarzenia, ale łączy je z niepotwierdzonymi tezami i pomija informacje o późniejszym rozwoju sytuacji.