„Biją Ukraińców”. Rosyjska propaganda pieje z zachwytu

Zaostrzenie antyukraińskich nastrojów w Polsce jest dostrzegane również w Rosji. Propagandysta państwowej stacji RIA Novosti Aleksander Nosowicz pisze o biciu Ukraińców w Polsce z nieskrywanym entuzjazmem.

„Biją Ukraińców”. Rosyjska propaganda pieje z zachwytu
fot. Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images

Tekst Nosowicza pokazuje, że rosyjska propaganda skrzętnie odnotowuje wszelkie przejawy przemocy wobec Ukraińców w Polsce.

„Przemoc wobec Ukraińców na polskich ulicach staje się coraz powszechniejsza” – pisze propagandysta, sugerując, że odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi Wołodymyr Zełenski, który nadał nazwę „Bohaterów UPA” jednej z brygad i rozpoczął budowę panteonu w Kijowie.

„Ukraińcy są teraz atakowani w całej Polsce” – stwierdza propagandysta, wymieniając najgłośniejsze przypadki agresji w ostatnich dniach.

Miliardy dolarów na propagandę i dezinformację

Nosowicz zauważa, że zmiana nastrojów społecznych w Polsce nastąpiła błyskawicznie – „niczym wciśnięcie przełącznika”. Nie dodaje jednak, że w dużej mierze jest to zasługa rosyjskiej propagandy, docierającej do Polaków za pośrednictwem social mediów.

„Stara sowiecka broń”

Propagandysta przypomina, że jeszcze cztery lata temu Polacy wspierali ukraińskich uchodźców. Nosowicz z charakterystyczną dla rosyjskich politruków bezczelnością pisze, że Polacy „nieustannie przekazywali Kijowowi starą sowiecką broń i próbowali przekonać siebie i innych, że Polska, mimo swoich skromnych środków, pomaga Ukrainie bardziej niż ktokolwiek inny na świecie”.

„Polscy naziści wolą walczyć z Ukraińcami”

Nosowicz nie kryje radości z rzekomych „polskich nazistów”, którzy „przeżyli w Donbasie” i „wolą teraz walczyć z Ukraińcami niż za nich”.

„Postawy wobec Ukrainy i Ukraińców pogorszyły się wśród większości Polaków, a ich stosunek do Zełenskiego zmienił się z miłości w nienawiść” – pisze.

Rosyjska propaganda odnotowała również, że trzy czwarte mieszkańców Polski ma obecnie negatywną lub bardzo negatywną opinię o Zełenskim.

„Liczba starć międzyetnicznych w Polsce wzrosła o jedną trzecią w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, a ostatnio takie incydenty stały się codziennością” – pisze dalej Nosowicz, zarzucając polskim władzom wybiórcze podejście do incydentów.

„Konserwatywne elity milczą, co jest oznaką przyzwolenia. Liberałowie obwiniają konserwatystów za wzrost przemocy, a także, naturalnie, Rosję” – twierdzi.

Propagandysta kpi, że „najwyraźniej to Rosja zmusza Zełenskiego do gloryfikowania Bandery i Szuchewycza, do „ofiar agresji Putina”, do kłótni z Polakami w kolejce, jak umieją, i do bicia tych „ofiar”.

Nosowicz przywołuje w swojej narracji kwestie historyczne i zarzuca, że Ukraina od zawsze postrzegała Polskę w kategoriach „imperialnego zagrożenia”.

Rosyjska propaganda odnotowuje niemal każdy przypadek agresji wobec Ukraińców

Propagandowa rosyjska agencja prasowa TASS odnotowuje niemal każdy przypadek pobić Ukraińców w Polsce.

„Po raz pierwszy od 2014 r., według badania przeprowadzonego przez CBOS, ponad połowa Polaków popiera decyzję Polski o zaprzestaniu przyjmowania uchodźców z Ukrainy. Według dziennika „Rzeczpospolita”, w pierwszej połowie 2026 r. policja zarejestrowała 180 skarg od obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce na różnego rodzaju akty agresji ze strony lokalnej ludności – o 30 proc. więcej niż w analogicznym okresie w 2025 r. W całym ubiegłym roku takich skarg było 275” – taką formułkę czytamy właściwie we wszystkich artykułach TASS poświęconych tematyce wzrostu agresji wobec Ukraińców.

Przy tej okazji propagandyści przypominają wypowiedź przewodniczący Rady Państwa Republiki Krymu (terytorium ukraińskiego okupowanego przez Rosję) Władimira Konstantinow, który stwierdził, że „ukraiński nacjonalizm i gloryfikowanie banderowców, które stały się ideologią państwową na Ukrainie, doprowadziły do obudzenia w Polsce wiekowej nienawiści do Ukraińców”.

Wzrost antyukraińskich nastrojów w Polsce jest na rękę Rosji, która próbuje za wszelką cenę i wszelkimi metodami sprawić, by sojusznicy odwrócili się od Ukrainy i zaprzestali jej wspierania. Wspomniane wielomiliardowe „inwestycje” w dezinformację w końcu zaczynają przynosić Rosji wymierne korzyści i choć Rosja nie zdobyła Kijowa, to udało jej się zdobyć wiele polskich serc i umysłów.

Źródła

  1. portal Sprawdzamto.pl

  2. państwowe media propagandowe Federacji Rosyjskiej

Nasi autorzy