Fałszywa miłość, prawdziwe straty. Romance scam na różnych kontynentach

Obietnica związku, potem pieniądze. W Polsce ofiary oszustw straciły 10 mln zł. W Australii 28,6 mln dolarów australijskich. W Chinach „kwitnie” rynek ekspresowych małżeństw. 

Fałszywa miłość, prawdziwe straty. Romance scam na różnych kontynentach
fot. Getty Images, Sprawdzam to

Ślub, wierzyciele, rozwód

W Chinach działają agencje, które obiecują mężczyznom znalezienie żony w kilka dni. BBC opisała historię 37-letniego Wanga Zhuanga, który przemierzył ponad tysiąc kilometrów do Guiyang, stolicy prowincji Guizhou, gdzie przedstawiano mu kolejne kandydatki. Wybrał ósmą. Spotkał się z nią zaledwie cztery lub pięć razy, za każdym razem na osiem – dziesięć minut. Po kilku dniach odbył się ślub.

Wang twierdzi, że wydał na wszystko od 400 do 500 tys. juanów. Problemy zaczęły się kilka miesięcy później, kiedy odezwali się wierzyciele żony. Wtedy wyszło na jaw, że kobieta miała za sobą trzy małżeństwa, troje dzieci i długi. Agencja, która miała sprawdzić jej przeszłość, zniknęła. Podobnych historii jest więcej. Ojciec innego mężczyzny wydał prawie 500 tys. juanów, żeby znaleźć synowi żonę. Od pierwszego spotkania do ślubu minął tydzień. Małżeństwo wytrzymało niespełna dwa tygodnie.

Popyt na pannę młodą

Jednym z powodów jest demografia. W Chinach mężczyzn jest o około 30 mln więcej niż kobiet. To ma swoje korzenie w „polityce jednego dziecka”, ale też wieloletniego preferowania synów. Dla części mężczyzn, w szczególności tych mieszkających poza największymi miastami, znalezienie żony stało się trudne i bardzo kosztowne. Rodzina przyszłej panny młodej oczekuje tzw. bride price (cena za pannę młodą). W tę lukę bardzo szybko weszły agencje matrymonialne ze swoją ofertą ekspresowego ślubu.

Skala nadużyć jest już na tyle duża, że zajęły się nią chińskie władze. Od stycznia 2024 do marca 2025 r. prokuratorzy prowadzili sprawy dotyczące 1546 osób w związku z przestępstwami w branży matrymonialnej. BBC przytacza też przypadek agencji, która miała wykorzystywać hostessy z klubów karaoke. 128 osób straciło ponad 2,5 mln juanów. 

10 mln za romance scam po polsku

Według danych Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w 2024 r. w Polsce stwierdzono 144 przestępstwa związane z oszustwami matrymonialnymi. Pokrzywdzonych zostało 160 osób – 116 kobiet i 44 mężczyzn. Straty sięgnęły około 10 mln zł. NASK – Państwowy Instytut Badawczy nie dysponuje analogicznymi danymi za 2025 i pierwszą część 2026 r. Trudno więc ocenić, czy liczba takich przestępstw w naszym kraju rośnie.

Problem jest też ze statystykami policyjnymi. Komenda Główna Policji poinformowała nas, że nie prowadzi osobnych zestawień dla konkretnych metod, takich jak oszustwo „na amerykańskiego żołnierza” czy „na lekarza”. Przesłane nam dane dotyczą znacznie szerszej kategorii oszustw „na legendę”. Są w niej również „wnuczek”, „policjant”, „pracownik banku” czy „wypadek”. Nie można więc traktować tych liczb jako danych dotyczących romance scam.

 Jedną z przyczyn niedoszacowania skali oszustw matrymonialnych jest nieujawnianie tego rodzaju przestępstw organom ścigania przez osoby pokrzywdzone – mówi Sprawdzamto Patrycja Kozłowska z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, zawodowo związana również z Sądem Okręgowym w Gdańsku.

Powodów wymienia kilka: wstyd, strach przed reakcją innych, obawę przed wtórną wiktymizacją czy perspektywę długiego postępowania. Jest jeszcze problem prawny. Oszustwo matrymonialne nie jest w Polsce osobnym typem przestępstwa. Najczęściej mieści się w art. 286 Kodeksu karnego.

W Australii trzecia lokata pod względem wielkości strat

Według australijskiego National Anti-Scam Centre w 2025 r. 1330 osób straciło w oszustwach romantycznych ponad 28,6 mln dolarów australijskich. To o 21,8% więcej niż rok wcześniej.

Oszuści szukali swoich ofiar przede wszystkim w sieci. Kontakty przez media społecznościowe, portale randkowe i fora odpowiadały za ponad 80 proc. strat finansowych związanych z romance scam. Pod względem wartości strat oszustwa romantyczne znalazły się w Australii na trzecim miejscu – po oszustwach inwestycyjnych i phishingu.

Powie Ci wszystko, co pragniesz usłyszeć

Schemat nie zaczyna się od prośby o przelew. Przestępca tworzy fałszywą tożsamość i zaczyna budować relację. Policja wymienia znane przykłady oszustw na „amerykańskiego żołnierza” czy lekarza, ale zastrzega, że podawana przez przestępcę narodowość i wykonywany zawód mogą być właściwie dowolne. Zdarza się nawet podszywanie pod znane osoby.

Sprawca stara się wzbudzić u drugiej strony poczucie, że rodząca się między nimi relacja jest wyjątkowa, mówi to, co pokrzywdzony chce usłyszeć. Składa więc intymne obietnice, snuje wspólne plany na przyszłość, zapewnia o sile rodzącego się uczucia – tłumaczy Kozłowska.

Dopiero potem pojawia się problem, który można rozwiązać pieniędzmi. Drogie leczenie kogoś bliskiego, nagły wypadek, kłopoty finansowe albo koszt podróży, by dotrzeć na długo zapowiadane spotkanie. Kwoty mogą początkowo być niewielkie. Z czasem rosną.

Policja zwraca także uwagę na inny stosowany przez oszustów wariant. Rozmowa schodzi na tematy intymne, polujący na ofiarę wysyła rzekomo swoje erotyczne zdjęcia i prosi drugą stronę o zrewanżowanie się podobnymi materiałami. Później mogą one posłużyć sprawcy do szantażu. 

Nie „inwestuj” w miłość

NASK opisuje też model określany jako romance baiting. Tutaj budowanie relacji jest dopiero początkiem większego oszustwa. Po zdobyciu zaufania sprawca zaczyna rozmawiać o inwestowaniu. Może zachęcać np. do kupowania kryptowalut i kierować ofiarę na fałszywą platformę. Na ekranie pojawiają się zyski. Czasami możliwa jest nawet wypłata ofierze niewielkiej kwoty, która ma uwiarygodnić intratny interes.

Problem zaczyna się przy próbie odzyskania większych pieniędzy. Pojawiają się kolejne „opłaty”, „podatki” albo konieczność dokonania następnej wpłaty.

Anna Kwaśnik z NASK zwraca uwagę, że sednem takich przestępstw nadal nie jest samo narzędzie. 

Oszustwa romantyczne są szczególnie niebezpieczne, ponieważ ich podstawowym narzędziem nie jest technologia, ale zaufanie – mówi ekspertka NASK. 

 AI wspiera romance scam

Jeszcze kilka lat temu sprawca najczęściej korzystał ze zdjęć znalezionych w sieci. Dziś ogólnie dostępna sztuczna inteligencja może stworzyć osobę, która w ogóle nie istnieje. Zdjęcia, głos, całą historię życia, wszystko wyglądające na prawdziwe. AI pomaga też w prowadzeniu rozmów i dopasowaniu ich treści do potrzeb i oczekiwań konkretnej ofiary.

Narzędzia AI mogą sprawić, że oszustwa matrymonialne będą jeszcze trudniejsze do rozpoznania. Ich wykorzystywanie do generowania lub modyfikowania wizerunku i głosu sprawcy może bowiem zwiększać jego wiarygodność w oczach pokrzywdzonego – mówi Kozłowska.

Nie wiadomo jednak, jak często AI jest już wykorzystywana w polskich oszustwach romantycznych. NASK nie dysponuje statystykami, które pozwalałyby określić skalę takich przypadków. Jeżeli doszło do przelewu, policja radzi działać od razu: skontaktować się z bankiem i zgłosić sprawę policji albo prokuraturze. Przydadzą się numery rachunków, potwierdzenia przelewów i przede wszystkim zachowana korespondencja.

Źródła

  1. odpowiedź Komendy Głównej Policji dla SprawdzamTo.pl, sierpień 2026 r.

  2. odpowiedź NASK dla SprawdzamTo.pl, sierpień 2026 r.; dane CBZC za 2024 r.

  3. Patrycja Kozłowska, „Problematyka oszustw matrymonialnych popełnianych za pośrednictwem Internetu”

  4. Patrycja Kozłowska, Uniwersytet Gdański, odpowiedzi dla SprawdzamTo.pl

  5. Australijska Komisja ds. Konkurencji i Konsumentów (ACCC) / National Anti-Scam Centre, 5 lutego 2026 r. – dane Scamwatch dotyczące oszustw romantycznych w 2025 r.

  6. Kodeks Karny

  7. BBC

Nasi autorzy