Wchodząc na stronę pureblood.dating, trafiamy na kwestionariusz. Podajemy płeć i datę urodzenia, imię i e-mail. Po zapisaniu się zaczniemy dostawać zaproszenia na spotkania w San Francisco. Tam będzie można poznać innych ludzi o „czystej krwi”, czyli takich, którzy nie zaszczepili się na COVID-19. Portal przedstawia się jako społeczność niezaszczepionych singli.
Podobnych stron jest w internecie więcej, np. społeczność portalu Unjuiced. Date reklamuje się jako: „Randki dla osób niezaszczepionych. W 100 proc. BEZPŁATNE na zawsze, zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Każdy może dołączyć i szukać potencjalnych partnerów (ponad 4 000 użytkowników na całym świecie). Jedyne wymagania to: nie możesz być zaszczepiony żadną szczepionką mRNA ani mieć intymnych kontaktów z osobą, która została zaszczepiona. […]”
Portal jednocześnie informuje o zagrożeniach:
„Niektórzy podają nieprawdziwe informacje na temat swojego statusu szczepień i przeszłości seksualnej (z osobami zaszczepionymi - dop. red. ). A brak szczepienia nie oznacza, że ktoś jest «przebudzony»”.
Szlamy
VICE 15 września 2021 r. opisywał, że na TikToku pojawiła się fala filmów, na których osoby niezaszczepione zaczęły przedstawiać się jako „purebloods” (czystej krwi). Szczególnie duży zasięg uzyskała skrajnie prawicowa influencerka Lyndsey Marie, która opublikowała film z deklaracją, że nie chce już być określana jako „unvaccinated” (nie zaszczepiona), tylko jako „Pureblood”. Film miał według VICE około 250 tys. wyświetleń i był po wielokroć kopiowany i odtwarzany. Lyndsey Marie nie jest najpewniej twórczynią tego trendu, ale jej film dał temu określeniu „duży impuls”.
Termin ten w prosty sposób nawiązuje do uniwersum Harry’ego Pottera, gdzie określenie „pure-bloods” oznaczało czarodziejów takich jak np. Blackowie lub Malfoyowie, którzy uważali swoje rody za czyste pod względem czarodziejskiego pochodzenia. Z kolei czarodziejów pochodzących z rodzin mugoli pogardliwie określano jako „Mudbloods”, po polsku „szlamy”.
Rozpoznamy się po krwi
Morgan Lundy badała, jak rozchodziła się dezinformacja dotycząca szczepień przeciw COVID-19 na TikToku. Gdy takie hasztagi jak np. #AntiVax były już dobrze monitorowane, użytkownicy – pasjonaci teorii spiskowych – zaczynali stosować: celowe literówki, emotikony, eufemizmy, zastępcze hasztagi czy specyficzne kody środowiskowe.
Te określenia wciąż funkcjonują, jednak media we władaniu amerykańskich firm cyfrowych przestały już tak aktywnie walczyć o prawdę w internecie, więc po obu stronach Atlantyku powróciły określenia bardziej wprost.
W okresie walki z algorytmami #pureblood stał się zdaniem Lundy zamiennikiem informacji o braku szczepienia, który pomagał omijać wykrywanie i usuwanie treści. Lundy umieszcza go wśród technik mających omijać działania firm i algorytmów przeciwdziałających dezinformacji.
Śmierciożercy
Czysta krew, podobnie jak w Harrym Potterze, ma znaczenie nie tylko jako wewnętrzna identyfikacja. Staje się hasłem przynależności do środowiska ideologicznego.
Autorzy z GNET sami zaznaczają, że nie wszystkie filmy z #pureblood były antyszczepionkowe. Część użytkowników wyśmiewała trend albo próbowała dotrzeć z prawdziwymi informacjami do ich odbiorców. Do tego #pureblood oczywiście ma ogromne życie niezależne od pandemii dzięki Harry’emu Potterowi.
GNET podawał wzrost liczby wyświetleń filmów z #pureblood ze 144 mln na początku 2022 r. do ponad 291 mln w lutym 2023 r.
Cenne nasienie
„Przez kilka lat nasi założyciele pracowali razem w zgodzie, wyszukując młodych, którzy wykazywali cechy właściwe rodzajowi czarodziejskiemu i sprowadzając ich do zamku, by uczyć ich tutaj magii. Później jednak doszło między nimi do brzemiennych w skutki sporów. Wszystko zaczęło się od Slytherina, który zażądał, by nabór uczniów był bardziej selektywny. Uważał on, że nauczanie magii powinno być zastrzeżone wyłącznie dla rodów czarodziejskich czystej krwi. Sprzeciwiał się przyjmowaniu uczniów z mugolskich rodzin, uważając, że nie są godni zaufania” – wspominał profesor Binns, duch uczący w Hogwarcie historii magii.
Podobny stosunek do czystości krwi jak Salazar Slytherin mają obecnie ludzie oznaczający się jako purebloods w mediach społecznościowych.
Zdaniem badaczy z GNET część środowiska #purebloods, tak samo jak w Harrym Potterze, wyzywa zaszczepionych od „szlam”. Jednocześnie podkreślają, że są ginącym gatunkiem, ponieważ ich zdaniem szczepionki mRNA modyfikują genetycznie, więc wraz z latami osoby zaszczepione będą coraz bardziej chore. Przez co krew i sperma niezaszczepionych będą bardzo pożądane.
Status szczepienia zaczął być przez część środowiska wiązany nie tylko ze zdrowiem danej osoby, lecz również z jej atrakcyjnością reprodukcyjną i przydatnością jako przyszłego partnera.
Czystość w rodzinie
W drugiej części sagi autorstwa J.K. Rowling, Ernie Macmillan powiedział Harry’emu Potterowi: „[…] mogę ci powiedzieć, że możesz prześledzić moje pochodzenie do dziewięciu pokoleń wstecz i znajdziesz same czarownice i samych czarodziejów. Mam tak czystą krew, jak mało kto…”.
Podobnych deklaracji wymagają obecnie co poniektórzy randkujący Amerykanie
Jessica T. Campbell i współautorzy analizowali w 2023 r. dane zebrane w sierpniu 2021 r. w ramach corocznego badania Singles in America. Próba obejmowała 5000 samotnych dorosłych mieszkańców USA w wieku 18–98 lat. Autorzy określają ją jako reprezentatywną. Dobierano ją tak, by dobrze oddawała układ demograficzny Stanów Zjednoczonych.
Nie oznacza to, że wszyscy z nich to zwolennicy tiktokowej mody na czystość krwi. Jednak mimo że na pierwszy rzut oka, to preferencja mniejszościowa, to nisza jest jednak ogromna: w 2022 r. w USA było ok. 132,3 mln osób niepozostających w małżeństwie w wieku 15+. Proste 6,1 proc. z tej liczby to około 8,07 mln osób!
To tak jakby połączyć całe populacje Chorwacji Litwy i Estonia.
Tego przeliczenia nie można jednak traktować jako estymacji liczby Amerykanów szukających niezaszczepionego partnera.
Singles in America badało singli w wieku 18–98 lat, a Census liczy tutaj wszystkie osoby w wieku 15+ niepozostające w małżeństwie – również takie, które mogą pozostawać w związku. W tę grupę wliczają się również osoby, które nie poszukują partnera, osoby starsze czy pozostające z wyboru w celibacie, np. księża.
To pozwala mówić o potencjalnej niszy liczonej w milionach.
„Wszystkie czarodziejskie rody czystej krwi są ze sobą spokrewnione. Kiedy synom i córkom pozwala się na poślubienie wyłącznie czarodziejów i czarownic czystej krwi, wybór jest dość ograniczony. Mało nas zostało” – tłumaczył Harry’emu Syriusz Black. Cytat pochodzi z książki Harry Potter i Zakon Feniksa.
W prawdziwym pure blood dating jest podobnie, dlatego sieci aplikacji i spotkań randkowych stają się w USA coraz bardziej popularne. Unjected, Unjabbed, Unjabbed.net, NoVax.Singles, Unjuiced.Date oraz PureBlood.Dating tworzą swoje społeczności. Zwykle jednak dość małe.
Administrator Unjabbed.net pisał w 2025 r., że trzy z pięciu serwisów o podobnej tematyce, które sprawdził, przestały działać, a sam Unjabbed.net, mimo że miał ponad 5000 kont, borykał się z problemem małej liczby użytkowników w poszczególnych miastach. NoVax.Singles podaje obecnie na swojej stronie zaledwie około 100 użytkowników z 20 państw.
Mroczny znak
„Popierali Voldemorta, byli za oczyszczeniem rasy czarodziejów, za pozbyciem się mugolaków i za obejmowaniem kierowniczych stanowisk wyłącznie przez czarodziejów czystej krwi. I wcale nie byli w tym osamotnieni, tak myślących jak oni było całkiem sporo…” – opowiadał o swoich rodzicach Syriusz Black w Zakonie Feniksa.
Realnie istniejący #Purebloods jak na razie nie posuwają się tak daleko. Jednak stawiają siebie fizycznie i charakterologicznie wyżej niż tych, którzy się zaszczepili. Wpisy przedstawiają ich jako zwolenników i obrońców autonomii cielesnej. Jako ludzi wątpiących i niepoddających się presji społecznej. Miłośników wolności jednostki. Znaczenie ma też domniemana genetyczna czystość wynikająca z nieprzyjęcia szczepionki opartej na platformie mRNA. A to generuje uprzedzenia godne tych, które mieli czarodzieje czystej krwi w sadze o Harrym Potterze.
Paradoks
Wksiążkach o przygodach małego czarodzieja to ludzie, którzy nie zwracali uwagi na czystość krwi, byli protagonistami opowieści. Mania czystości krwi prezentowana przez śmierciożerców Voldemorta doprowadza ich do zguby. Sam główny złoczyńca od strony matki pochodzi z rodzinny maniakalnie wyznającej zasady czystości krwii.
Przez wsobne płodzenie i niemal kazirodcze związki matka, wój i dziadek Voldemorta są w genetycznej i społecznej degeneracji, w której niemal tracą oni zdolności magiczne. Absurdalne jest więc identyfikowanie się „purebloods” z wartościami takich postaci.