manipulacja

Chińskie boty manipulowały debatą o AI i rachunkach za prąd w USA

Czy rozwój sztucznej inteligencji w USA podnosi rachunki za prąd Amerykanów? Takie treści publikowały konta w serwisie X powiązane z Chinami. Nie ma dowodów, że wpisy przekonały amerykańskich obywateli do sprzeciwu wobec rozwoju AI, ale spór faktycznie istnieje i ktoś chciał go zaognić.

Chińskie boty manipulowały debatą o AI i rachunkach za prąd w USA
Budowa bazy danych firmy Stargate Oracle AI w Teksasie fot. Brandon Bell/Getty Images

Zespół bezpieczeństwa serwisu X poinformował o wykryciu sieci około 200 tys. nieautentycznych kont, które platforma powiązała z Chinami. Około 200 profili miało być szczególnie aktywnych w dyskusjach na temat amerykańskiej polityki wobec sztucznej inteligencji i energii. Serwis zawiesił te konta za naruszenie zasad dotyczących autentyczności.

Kiedy nie wiadomo, o co chodzi…

Konta, które znalazły się na celowniku, publikowały posty sugerujące, że centra danych AI zwiększają rachunki za prąd Amerykanów i przeciążają sieć energetyczną. Do wpisów dołączano grafiki, a nawet komiksy wygenerowane za pomocą AI, pokazujące, jak firmy technologiczne z sektora sztucznej inteligencji bogacą się kosztem mieszkańców.

Problem realny, reszta nie tak prosta

Sam temat nie jest oderwany od rzeczywistości. W Stanach Zjednoczonych od dłuższego czasu trwa spór o ogromne zapotrzebowanie energetyczne amerykańskich centrów danych, koszty rozbudowy sieci oraz o to, kto powinien je ponosić. Według jednego z ostatnich badań Instytutu Gallupa ponad 70 proc. ankietowanych Amerykanów sprzeciwiało się budowie centrum danych w swojej okolicy.

Gubernator Teksasu Greg Abbott, wcześniej zwolennik rozwoju infrastruktury AI, zaostrzył ostatnio swoje stanowisko wobec nowych inwestycji. Podkreślił jednocześnie, że jego decyzje nie mają związku z wpisami w sieci, ale z docierającymi do niego problemami mieszkańców.

Dane mówią same za siebie

Boom na sztuczną inteligencję, o której mówi się, że jest kołem zamachowym amerykańskiej gospodarki, faktycznie dotyka portfeli zwykłych Amerykanów.

Federal Reserve Bank of Dallas, czyli jeden z regionalnych banków Rezerwy Federalnej, szacuje, że centra danych podniosły już średnie hurtowe ceny energii w USA nawet o 5 proc., a przy szybkim rozwoju rynku do 2028 r. wzrost może sięgnąć nawet 50 proc.

Ten wpływ widać także w rachunkach Amerykanów. W Marylandzie cena energii dla klientów wzrosła w ciągu roku z około 10,2 do 12,5 centa za kWh, czyli o 20 proc. AI nie odpowiada oczywiście za wszystkie podwyżki, ale dane pokazują, że rosnące zapotrzebowanie centrów danych zwiększa presję na ceny energii.

Wystarczy wykorzystać realny spór

Oznacza to, że chińska operacja nie stworzyła amerykańskiego sprzeciwu wobec centrów danych, ale wykorzystywała istniejące niezadowolenie. Nie trzeba było przekonywać Amerykanów, że zużywają one dużo energii, bo takie są fakty. Wystarczyło nadać temu problemowi określony sposób prezentacji, by skala sprzeciwu wobec centrów danych wydawała się znacznie większa, niż jest w rzeczywistości.

Jeżeli dziesiątki pozornie niezależnych kont publikują podobne komentarze o rachunkach za prąd, przeciążeniu sieci czy wielkich firmach technologicznych, które przerzucają swoje koszty na zwykłych ludzi, użytkownik może odnieść wrażenie, że próbuje się go oszukać za jego plecami.

To właśnie może być celem operacji wpływu: nie stworzenie fikcyjnego problemu, lecz sztuczne zwiększenie liczby głosów po jednej stronie prawdziwego sporu.

Źródła

  1. Tom’s Hardware, „X busts 200,000-strong Chinese bot farm, including accounts making claims about AI data centers and electricity”, 28 sierpnia 2026 r.

  2. Progressive Robot, „Chinese Bot Farm: The Surprising Truth Behind X’s Claim”, 28 sierpnia 2026 r.

Nasi autorzy