Jak Rosja usuwa antywojenny głos z wyborów

W Rosji partia nie musi zostać zdelegalizowana, żeby zniknąć z wyborów. W przypadku Jabłoka wystarczyła skarga konkurencyjnego ugrupowania, zarzuty dotyczące finansowania kampanii i materiałów publikowanych w internecie. Sprawdziliśmy, jak wyglądała procedura, która wyeliminowała z wyborów jedyną zarejestrowaną partię otwarcie sprzeciwiającą się wojnie z Ukrainą.

Jak Rosja usuwa antywojenny głos z wyborów
fot. PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV

Jak usunięto Jabłoko

Jabłoko pozostaje legalną partią. Nie zostało zdelegalizowane i może nadal działać. Mimo to jego federalnej listy nie będzie na kartach do głosowania w wyborach do Dumy Państwowej. Jeszcze 10 lipca rosyjska Centralna Komisja Wyborcza zatwierdziła listy kandydatów partii. Jabłoko wystawiło 275 osób na liście federalnej oraz kandydatów w okręgach jednomandatowych.

Miesiąc później sytuacja wyglądała już inaczej. 10 sierpnia Sąd Najwyższy uwzględnił skargę Rodiny i anulował rejestrację federalnej listy Jabłoka. Partia odwołała się od tej decyzji. 17 sierpnia przegrała również apelację.

Formalnie sprawa nie dotyczyła stanowiska Jabłoka wobec wojny. Partia szła do wyborów z hasłem „Za pokój i wolność!” i domagała się zawieszenia broni, ale w sądzie spór toczył się o przepisy wyborcze.

16,9 tys. rubli i prawa autorskie

Rodina przedstawiła sądowi znacznie dłuższą listę zarzutów. Pojawiły się na niej m.in. nieprawidłowości w finansowaniu kampanii, naruszenia praw autorskich, agitacja prowadzona w zagranicznych serwisach internetowych oraz zarzuty dotyczące ekstremizmu. Tych ostatnich sąd nie uwzględnił.

Jednym z argumentów było finansowanie. Według dokumentów przedstawionych podczas procesu osoby związane z kampanią wyborczą miały otrzymywać pieniądze ze źródeł zagranicznych, co jest zabronione w prawie wyborczym w Rosji. Jabłoko odpowiadało, że nie były to zagraniczne wpłaty na konto partii. Z kwoty 2,8 mln rubli wskazanej w dokumentach Rosfinmonitoringu do funduszu wyborczego trafiło 16,9 tys. rubli (w przybliżeniu 755,46 zł).

W uzasadnieniu znalazły się również materiały publikowane w internecie. Rodina zakwestionowała fragment wywiadu z Grigorijem Jawlinskim, w którym padły słowa „Niech zawsze będzie słońce” oraz „Byle nie było wojny”. Pierwsze pochodzą z wiersza Lwa Oszanina, który stał się tekstem popularnej radzieckiej pieśni pokojowej. Drugie to fraza z dramatu Aleksandra Wołodina „Pięć wieczorów”. Rodina przekonywała, że Jabłoko wykorzystało oba fragmenty bez zgody właścicieli praw autorskich. Partia odpowiadała, że są to powszechnie używane sformułowania. Sąd nie podzielił tej argumentacji i uznał ich wykorzystanie za naruszenie praw autorskich. Podobny zarzut dotyczył grafiki wygenerowanej przy użyciu ChatGPT.

Właśnie takie argumenty wystarczyły, żeby federalna lista całej partii została usunięta z wyborów.

A jak było u innych?

Przed rozpatrzeniem apelacji Jabłoko zweryfikowało sprawozdania finansowe swoich konkurentów. Partia twierdzi, że znalazła podobny mechanizm także u ugrupowań zasiadających obecnie w Dumie oraz u samej Rodiny.

To wyliczenia samego Jabłoka, a nie ustalenia sądu. Przedstawiciel rosyjskiej CKW podczas rozprawy poparł utrzymanie decyzji o usunięciu federalnej listy Jabłoka z wyborów.

Nie chodzi tylko o wynik wyborów

To nie jest ugrupowanie, które mogłoby zagrozić władzy Putina. W poprzednim głosowaniu do Dumy zdobyło zaledwie 1,34 proc. głosów. Dlaczego więc Kremlowi tak bardzo zależy na tym, by nie znalazło się na karcie wyborczej?

Ale to oczywiście interpretacja ekspertów, a nie oficjalnie podany powód decyzji sądu.

Wyroki dla polityków Jabłoka

Na usunięciu listy z wyborów problemy partii się nie kończą. Jej czołowi politycy trafiają też do więzienia. Lew Szlosberg, wiceprzewodniczący Jabłoka, dostał 11 lat i miesiąc kolonii karnej. Skazano go m.in. za „dyskredytowanie” rosyjskiej armii i rozpowszechnianie rzekomo fałszywych informacji o wojsku. W sądzie znów mówił o zawieszeniu broni. Wojnę nazywał katastrofą dla Rosji.

fot. PAP/EPA/STRINGER
fot. PAP/EPA/STRINGER

Presja na działaczy Jabłoka zaczęła się wcześniej. W czerwcu inny wiceprzewodniczący partii, Maksim Krugłow, dostał siedem lat więzienia za wpisy dotyczące rosyjskiej armii.

Po przegranej apelacji władze ugrupowania zapowiedziały kolejną skargę do Prezydium Sądu Najwyższego.

Źródła

  1. Reuters, publikacje z 10, 13 i 17 sierpnia 2026 r.

  2. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej

  3. Centralna Komisja Wyborcza Federacji Rosyjskiej

  4. materiały i dokumenty partii Jabłoko

  5. Rosyjska Agencja Prawna - RAPSI

Nasi autorzy