„Dlaczego zmieniono wygląd samochodu policyjnego na niemal tożsamy z wyglądem samochodu niemieckiego? Włochy czy Francja zachowują godnie swoją odrębność. Czy Polska jest już faktycznie niemieckim landem zobowiązanym do jednolitego federalnego wyglądu w sferze policyjnej?” – grzmiała na portalu X była posłanka i była sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz.
Post zyskał dużą popularność, także na kontach szerzących dezinformację. I tam pasował najlepiej...
Szybka weryfikacja i teoria upadła
Portal X umożliwia użytkownikom dodawanie notatek do pojawiających się treści. Ci szybko wyłapali, że obecny rząd nie wprowadził żadnego nowego oznakowania policyjnych radiowozów, a prztyczek w nos Donalda Tuska, który przez prawą stronę sceny politycznej kojarzony jest z Niemcami, nie był celny. Zmian dokonał poprzedni rząd pod przewodnictwem Mateusza Morawieckiego.
Zmiany w oznakowaniu samochodów policyjnych zapowiadano już w 2019 r. Koordynatorem projektu był ówczesny wiceminister infrastruktury Rafał Weber, odpowiedzialny m.in. za bezpieczeństwo ruchu drogowego. Oficjalnie modyfikacje wprowadzono na mocy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 3 stycznia 2022 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia.
Premiera takiego malowania oficjalnie odbyła się 28 kwietnia 2022 roku podczas targów Polsecure w Kielcach.
– W 2019 r. zapowiadaliśmy, że oznakowanie zostanie zmienione przez dodanie jaskrawych kolorów – żółtych i zielonych, które będą czyniły radiowozy bardziej widocznymi. Robiliśmy to po to, aby zwiększyć bezpieczeństwo, na czym nam bardzo zależy – tłumaczył wówczas insp. dr Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji.
Dodał, że tak oznakowane będą tylko nowe pojazdy. Stare nie będą przemalowywane, dlatego wciąż można je oglądać na polskich drogach.
Krystyna Pawłowicz usunęła już swój wpis.