prawda

Nadmiar czasu wolnego sprzyja przestępczości młodzieży. Badanie z 21 krajów

Nie tylko „złe” towarzystwo, ale też brak zorganizowanych zajęć i nadzoru dorosłych popycha nastolatków w stronę przestępstwa – wynika z badań ISRD przeprowadzonych na 58 tys. nastolatków z 21 krajów, także z Polski.

Nadmiar czasu wolnego sprzyja przestępczości młodzieży. Badanie z 21 krajów
fot. Unsplash

Badanie zostało przeprowadzone przez międzynarodowe konsorcjum International Self-Report Delinquency Study (ISRD), które już od początku lat 90. bada przestępczość i przemoc wśród młodzieży. Ich ostatnie, czwarte badanie, tzw. fala ISRD4, objęło ok. 58 tys. nastolatków w wieku 13–17 lat z 21 krajów na kilku kontynentach. Wyniki opublikowano w czasopiśmie „PLOS ONE”.

Kluczowym pojęciem jest „nieustrukturyzowany czas wolny”. Psycholożka Marina Rezende Bazon z Uniwersytetu w São Paulo wyjaśnia, że chodzi o sytuacje, gdy nastolatek sam decyduje, co robić, bez nadzoru dorosłych. Badacze rozróżnili dwa typy takiego czasu: spędzany w domu (silnie związany z korzystaniem z internetu) oraz poza domem (ulica, dzielnica, przestrzeń publiczna bez nadzoru).

Z analizy wynika też, że zmniejszenie nieustrukturyzowanego czasu wolnego spędzanego poza domem o 20 proc. wiąże się (w całej badanej próbie) ze spadkiem rozpowszechnienia przestępczości o 9,6 proc. oraz częstości popełniania przestępstw o 7,4 proc. „To wskazuje na związek statystyczny o realnej sile, choć sam związek nie oznacza prostej zależności przyczynowej: «więcej wolnego czasu = więcej przestępczości». Ważniejsze jest to, jak zorganizowane jest codzienne życie nastolatków” – podkreślają autorzy badania.

Zwracają też uwagę na istotne ograniczenie: badanie objęło głównie uczniów wciąż uczęszczających do szkoły. Najbardziej zagrożona grupa, czyli młodzież, która porzuciła edukację lub trafiła do systemu opiekuńczo-wychowawczego, była niedoreprezentowana. Badacze podkreślają też inną rzecz: kwestię czasu spędzanego w internecie. „Długotrwała, niemoderowana ekspozycja cyfrowa może zwiększać ryzyko kontaktu z treściami czy grupami sprzyjającymi przemocy, ale jest też integralną częścią współczesnej socjalizacji młodzieży i nie powinna być traktowana wyłącznie jako czynnik kryminogenny” – czytamy.

A jak to wygląda w Polsce?

Polska bierze udział w projektach konsorcjum ISRD od jego drugiej fali (2005–2007). Nasz kraj należy do grona tych o relatywnie niskim poziomie samodzielnie zgłaszanej przestępczości nastolatków. W drugiej fali badania polskie miasta odnotowały jeden z najniższych wskaźników przestępczości ogółem spośród wszystkich uczestniczących krajów. Wyraźnie poniżej średniej dla Europy Zachodniej.

Oficjalne dane krajowe pokazują jednak obraz bardziej niejednoznaczny niż międzynarodowe ankiety samopoznawcze. Według Ministerstwa Sprawiedliwości i policji liczba spraw cywilnych i karnych dotyczących nieletnich w ostatniej dekadzie rośnie. ISRD podkreśla też, że oficjalne dane odzwierciedlają w dużej mierze nie tyle skalę zjawiska, ile aktywność organów ścigania. To dlatego anonimowe ankiety wśród samej młodzieży bywają uznawane za bardziej wiarygodne źródło informacji o realnym rozpowszechnieniu przestępczości nieletnich.

Wnioski

Rozwój ogólnodostępnych, lokalnych programów rekreacyjnych, sportowych i kulturalnych pod nadzorem dorosłych może realnie obniżać skalę przestępczości i przemocy wśród młodzieży, ale skuteczność takiego mechanizmu zależy od jakości oferty i warunków społecznych.

Przeczytajcie też: Audio voodoo kontra Ton Składowy. Rozmowa z Marcinem Marcinkiewiczem

Źródła

  1. NEWS-MEDICAL-NET

  2. PMC

  3. PLOS ONE

  4. International Self-Report Delinquency Study (ISRD)

Nasi autorzy