2 sierpnia mieszkańcy Kraju Krasnojarskiego zaczęli publikować w mediach społecznościowych zdjęcia i nagrania pokazujące niespodziewanie niskie ceny paliw na stacjach regionalnej sieci Krasnojarsknieftieprodukt (KNP). Obniżki objęły również część stacji największych koncernów, m.in. Rosniefti, Gazprom Niefti i Łukoilu.
Jednocześnie zniknęły kolejki, które od tygodni były symbolem rosyjskiego kryzysu paliwowego. Już następnego dnia do Krasnojarska przyleciał Władimir Putin. Spotkał się z uczestnikami finału konkursu „Bolszaja Pieriemiena” („Wielka Zmiana”) i spędził w mieście jeden dzień. 4 sierpnia ceny paliw wróciły do wcześniejszych poziomów.
Co tłumaczą władze?
Regionalna spółka Krasnojarsknieftieprodukt zapewniała, że obniżki nie miały związku z wizytą Putina. Według jej komunikatu wynikały z „tymczasowej poprawy logistyki” oraz dodatkowych dostaw paliwa z rafinerii w Aczyńsku. Jednocześnie firma zastrzegła, że zapasy są ograniczone i po ich wyczerpaniu ceny ponownie wzrosną. Tak też się stało. Podobne wyjaśnienia przedstawiały regionalne władze.
To nie pierwszy taki przypadek
Na zbieżność między wizytami Putina a nagłymi obniżkami cen zwróciły uwagę niezależne rosyjskie media, m.in. Meduza, Nowaja Gazieta Jewropa i The Moscow Times. Przypomniały, że zaledwie kilkanaście dni wcześniej podobna sytuacja miała miejsce w Irkucku. Podczas wizyty Putina pod koniec lipca cena benzyny AI-95 na części stacji spadła o ok. 11–12 rubli za litr, a po jego wyjeździe wróciła do wcześniejszego poziomu. Powtarzalność tego schematu sprawiła, że rosyjscy internauci zaczęli ironizować, iż najłatwiejszym sposobem na tańsze tankowanie jest „śledzenie trasy Putina”.
Rosja od miesięcy zmaga się z kryzysem paliwowym
Nagłe obniżki cen kontrastują z sytuacją w większości rosyjskich regionów. Od ponad dwóch miesięcy kraj zmaga się z niedoborami paliw, wzrostem cen i ograniczeniami sprzedaży. W wielu miejscach wprowadzono limity tankowania, zakaz sprzedaży paliwa do kanistrów oraz reglamentację, a na stacjach tworzyły się wielogodzinne kolejki. Problemy wynikają przede wszystkim z uszkodzeń infrastruktury rafineryjnej po ukraińskich atakach dronów oraz zakłóceń w logistyce dostaw. Rosyjskie władze próbują stabilizować sytuację poprzez zwiększenie dostaw między regionami, czasowe ograniczenia eksportu oraz import benzyny z zagranicy. Mimo tych działań problemy z dostępnością paliw utrzymują się w wielu częściach kraju.