Russia Today mówi, jak głosować
Spór dotyczy tzw. inicjatywy neutralności. Jej zwolennicy chcą wpisać do konstytucji bardziej rygorystyczne zasady. Szwajcaria nie mogłaby m.in. współpracować z sojuszami wojskowymi, chyba że sama zostałaby zaatakowana albo taki atak byłby przygotowywany. Ograniczone zostałoby też nakładanie sankcji na państwa uczestniczące w wojnach. Wyjątkiem byłyby sankcje ONZ. Rząd i parlament są przeciw.
Rosyjskie RT weszło w ten spór otwarcie. 4 sierpnia opublikowało tekst podpisany nazwiskiem Hans-Ueli Läppli.
Autor przekonuje, że przyjęcie przez Szwajcarię sankcji wobec Rosji w 2022 r. było „historycznym błędem” i sprawiło, że kraj stał się stroną wojny. Tekst kończy się wyborem postawionym przed głosującymi: albo dalsze osłabianie neutralności, albo poparcie stanowiska Christopha Blochera i SVP. „Wybór jest jasny” – czytamy.
To nie zgadza się ze stanowiskiem szwajcarskich władz w sprawie sankcji.
Zacharowa wchodzi do kampanii
Kilka dni przed publikacją „Russia Today” do sprawy odniosła się rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. 31 lipca zamieściła obszerny wpis dotyczący szwajcarskiej neutralności i wrześniowego referendum.
Prof. Ulrich Schmid z Uniwersytetu St. Gallen zwraca uwagę, że Zacharowa sięgnęła m.in. po raport komisji Bergiera, która badała postawę Szwajcarii w czasie II wojny światowej. Wskazywała na problemy związane z ówczesną szwajcarską polityką, w tym złoto zrabowane przez nazistów i stosunek do żydowskich uchodźców. Schmid jest zdania, że Zacharowa wykorzystuje te ustalenia bardzo selektywnie. Wszystko po to, żeby wesprzeć tezę o odejściu współczesnej Szwajcarii od neutralności.
„Dyskryminacja” i rosyjska telewizja
Referendum nie jest jedynym pretekstem do rosyjskich ataków na Szwajcarię. W czerwcu Rosja i Białoruś opublikowały trzeci wspólny raport na temat sytuacji praw człowieka w wybranych państwach
Autorzy zarzucają jej m.in. „selektywność tematów referendów”, „dyskryminację rosyjskojęzycznej ludności” i blokowanie rosyjskich kanałów telewizyjnych. Jako przykład dyskryminacji wskazują m.in. zamrażanie środków rosyjskich klientów banków oraz zrywanie przez prywatne firmy umów z rosyjskimi kontrahentami. Tutaj znajdziecie pełny tekst raportu.
Pojawia się również kwestia dostępu do rosyjskich kanałów. Jak opisuje Schmid, państwowa telewizja z Rosji jest dostępna w Szwajcarii tylko przez internet. Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę większość operatorów kablowych usunęła te stacje ze swoich pakietów. Nie była to jednak decyzja państwa, lecz inicjatywa samych przedsiębiorców.
W co gra Rosja
Głosowanie nie dotyczy samej neutralności Szwajcarii, lecz tego, jak rygorystycznie ma być ona stosowana. Po zmianach rząd w Bernie straciłby możliwość automatycznego przyłączania się do sankcji nakładanych przez Unię Europejską.
Tutaj bardzo łatwo wskazać rosyjski interes. Po ataku na Ukrainę Szwajcaria niemal natychmiast przyłączyła się do większości unijnych sankcji przeciw Rosji. Przyjęcie zmian znacząco ograniczyłoby swobodę podejmowania podobnych decyzji, a także współpracy wojskowej z partnerami zachodnimi. Takie rozwiązanie byłoby dla Moskwy korzystne. To jednak wniosek wynikający z proponowanych zmian, a nie dowód na to, że Rosja stworzyła lub kontroluje samą inicjatywę.