Nie ma transferu, jest zatrzymanie. Dziennikarz musiał się tłumaczyć służbom

Turecki dziennikarz sportowy został zatrzymany w związku z podejrzeniem rozpowszechniania informacji wprowadzającej w błąd. Za takie zachowanie, zgodnie z obowiązującymi przepisami, może grozić do trzech lat pozbawienia wolności.

Nie ma transferu, jest zatrzymanie. Dziennikarz musiał się tłumaczyć służbom
fot. Instagram/burhancanterzi

W poniedziałek 10 sierpnia w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z zatrzymania dziennikarza sportowego Burhana Cana Terziego. Powodem interwencji miało być rozpowszechnianie przez niego informacji o rzekomym transferze piłkarza Jamala Musiali z Bayernu Monachium do Galatasaray Stambuł. Tę samą informację podały m.in. państwowy nadawca TRT, sportowy kanał beIN Sports i prorządowa gazeta Sabah.

W późniejszych wpisach Terzi nie tylko nie wycofał się ze swoich spekulacji, ale przekazał, że uzyskał tę wiedzę z kilku niezależnych i wiarygodnych źródeł. Turecki klub w lipcu w oficjalnym oświadczeniu zdementował te doniesienia.

„Ze względu na celowe rozpowszechnianie w ostatnich dniach fałszywych i wprowadzających w błąd informacji na temat naszego klubu uznaliśmy za konieczne wydanie następującego oświadczenia, aby poinformować opinię publiczną, że doniesienia o tym, jakoby Jamal Musiala miał przenieść się do Galatasaray, są całkowicie bezpodstawne” – poinformowano w komunikacie. „Warto również zauważyć, że osoby i platformy odpowiedzialne za te spekulacje rozpowszechniały podobne fałszywe informacje w poprzednim sezonie” – dodano.

Złożył wyjaśnienia i wyszedł na wolność

Jak wynika z medialnych informacji, dziennikarz złożył wyjaśnienia i ujawnił służbom, że wieści o potencjalnych przenosinach Musiali do Stambułu przekazał mu turecki biznesmen Oktay Ercan, właściciel belgijskiego klubu Westerloo. Po przesłuchaniu został zwolniony.
W środę Terzi opublikował post z podziękowaniami za solidarność, wsparcie i zainteresowanie.

„To, co wydarzyło się w poniedziałek, jest już Państwu znane. Nie ma potrzeby długo się nad tym rozwodzić. Jestem ogromnie wdzięczny za wrażliwość naszych obywateli oraz za wszystkie wiadomości ze słowami wsparcia. Chciałbym bardzo podziękować wszystkim funkcjonariuszom organów ścigania, a także przedstawicielom wymiaru sprawiedliwości i służb bezpieczeństwa za okazaną mi w trakcie całej sprawy życzliwość i uprzejmość” – napisał. Podziękował też przedstawicielom klubów, w tym Galatasaray.

Bat na dziennikarzy?

W 2022 r. w Turcji wprowadzono nowelizację prawa karnego. Dodano paragraf o „publicznym rozpowszechnianiu fałszywych lub wprowadzających w błąd informacji”, co w teorii miało być formą walki z dezinformacją i fake newsami, a w praktyce stało się „batem na media”. Złamanie tych regulacji jest zagrożone karą pozbawienia wolności od roku do trzech lat. Od początku „nowego prawa” zarzuty w tym zakresie usłyszało 83 dziennikarzy. Niektórzy kilka razy – odnotowano łącznie 114 przypadków.

W kwietniu 2026 r. Międzynarodowy Instytut Prasy w oświadczeniu sprzeciwił się działaniom tureckiego rządu i prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, wzywając do wycofania się z tych przepisów.

„Niżej podpisane organizacje zajmujące się wolnością prasy, wolnością słowa, prawami dziennikarzy i prawami człowieka zdecydowanie potępiają nasilające się wykorzystywanie art. 217/A tureckiego kodeksu karnego – powszechnie określanego jako «ustawa o dezinformacji» – do zatrzymywania, aresztowania i ścigania dziennikarzy. Organizacje wzywają rząd do natychmiastowego uchylenia tego przepisu oraz uwolnienia wszystkich dziennikarzy więzionych na jego podstawie” – napisano.

W dokumencie wskazano kilka przykładów wykorzystania tej ustawy. W dniu jego publikacji (28 kwietnia 2026 r.) w areszcie przebywali m.in. dziennikarz sądowy i korespondent tureckiej redakcji „Deutsche Welle” Alican Uludağ, podejrzewany o obrazę prezydenta na portalu X i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, oraz İsmail Arı, autor publikacji o nieprawidłowościach w wydatkowaniu środków przez fundacje publiczne.

– Moją jedyną zbrodnią jest praktykowanie dziennikarstwa w tym kraju – tłumaczył Arı, cytowany przez Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ).

Na razie nie ma informacji, by Terzi usłyszał zarzuty.

Źródła

  1. sports.yahoo.com

  2. cpj.org

  3. Facebook

  4. X

  5. goal.com

Nasi autorzy