„Odpowiedzcie sobie szczerze. Czy to nie jest Ukropolin?” – napisał na portalu X użytkownik o nicku „coolfonpl”. Pytanie miało być uzasadnione, bo popularny w sieci „dezinformator” pokazał zatrważający filmik, jakoby wzdłuż jednej z bydgoskich ulic wywieszono ukraińskie flagi.
Najzagorzalsi fani coolfona ubliżali Polakom, inni się połapali
Wpis wyświetlono ponad 100 tys. razy, doczekał się ponad 200 komentarzy i blisko 400 udostępnień.
„Jeśli faktycznie Bydgoszcz tak wygląda, to jako naród jesteśmy kompletnymi imbecylami bez instynktu samozachowawczego. Gdy ktoś chce wyrażać poparcie dla jakiegoś narodu, to nie poprzez rozwieszanie flag obcego państwa na ulicach własnych miast. Szczególnie w sytuacji, gdy mamy w Polsce tak wielu Ukraińców, z czego wielu reprezentuje postawę jawnie nam wrogą przez ideologię wiodącą na Ukrainie” – napisał jeden z internautów, który „podał dalej” ten wpis.
Dalej pisał coś o „multi-kulti” i „standardowym polskim frajerstwie”.
Oba posty dostępne są do dziś, mimo że w komentarzach i w udostępnieniach większość osób od razu wytknęła błąd i celowe rozsiewanie fake newsów o Ukraińcach. Drugi z internautów przynajmniej przyznał się później do pomyłki i twierdził, że „właśnie dlatego napisał jeśli”.
Ani flaga ukraińska, ani Bydgoszcz
W Biuletynie Informacji Publicznej czytamy, że wzór flagi ustalono „uchwałą nr XII/101/2003 Rady Miejskiej w Sępólnie Krajeńskim z dnia 29 sierpnia 2003 r. (...)”. Nie ma więc nic wspólnego z Ukrainą. Nie jest nawet podobna, bo kolor niebieski jest dominujący względem żółtego.
To jest Sępólno Krajeńskie :) https://t.co/KNw6VBWLga pic.twitter.com/L1r343RfCL
— Daniel Kaszubowski #Bydgoszcz #Razem2027 (@DPKaszubowski) August 26, 2026
W dniach 8-14 sierpnia odbyły się Dni Gminy Sępólno Krajeńskie, ale nie udało nam się ustalić, czy nagranie pochodzi z tegorocznego wydarzenia. Gdy tylko otrzymamy odpowiedzi, uzupełnimy ten wątek.
Casus Marianny Schreiber
Podobny przypadek miał miejsce 17 lipca 2026. „Właśnie przejechałam drogą S6 na Gdańsk i mam pytanie: czy ja mam zwidy czy to flaga Ukrainy na maszcie????” – pytała patocelebrytka i kandydatka na prezydentkę Krakowa Marianna Schreiber. Internauci szybko jej wyjaśnili, że to flaga Kaszub i nie jest ona niebiesko-żółta, lecz czarno-żółta.
Kobieta przeprosiła później za swoje zachowanie, tłumacząc się rzadką chorobą wzroku – tritaniopią. Polega ona na nierozpoznawaniu barw żółtej i niebieskiej. W komentarzach internauci zwrócili uwagę, że nie przeszkodziło jej to w formułowaniu sugestii o wydźwięku narodowościowym.
Właśnie przejechałam drogą S6 na Gdańsk i mam pytanie: czy ja mam zwidy czy to flaga Ukrainy na maszcie???? pic.twitter.com/OtumCpzqmb
— Marianna Schreiber (@MSchreiberM) July 17, 2026