18 sierpnia na naszym portalu ukazał się artykuł pt. „Polska chce kawałka Czech? Prawdziwy «dług», fałszywy dokument”, w którym opisaliśmy rzekome roszczenia Polski do terytorium Czech o powierzchni 600 ha. Wszystko miałoby się odbyć w ramach spłaty „długu terytorialnego” powstałego w latach 50. Na Facebooku pojawiły się wówczas fałszywe profile ambasadora Czech w Polsce Břetislava Dančáka oraz podsekretarza stanu w rodzimym MSZ Artura Harazima, oraz wygenerowany za pomocą sztucznej inteligencji, podpisany przez niego dokument mający potwierdzać żądania.
Okazuje się, że był to tylko jeden z elementów szerszej kampanii dezinformacyjnej, mającej na celu skłócenie Polaków z Czechami. Proceder opisał czeski portal „Seznam Zprávy”.
W sobotę manifestacja?
„Śląsk Cieszyński jest czeski” („Těšínsko je české”) i „Tu żyjemy, tu zostajemy” („Tady žijeme, tady zůstáváme”) – takie plakaty pojawiły się na czeskich profilach w mediach społecznościowych. Pod banerami znalazła się informacja o manifestacji, która ma się odbyć w najbliższą sobotę (29 sierpnia) o godz. 13 w Trzyńcu w kraju morawsko-śląskim na wschodzie Czech.
Protest ma być formą sprzeciwu wobec „polonizacji Zaolzia”.
Post pojawił się na Facebooku na profilu „Adam Sikora”. 9 sierpnia mężczyzna opublikował zdjęcie profilowe, a dwa dni później ogłoszenie o sprzedaży domu w Ropicy na Śląsku Cieszyńskim. Drugi wpis to mem, trzeci zaś, jak do tej pory ostatni, dotyczy właśnie wspomnianego zgromadzenia. Jest też filmik z zaproszeniem na manifestację.
Według informacji przekazywanych przez „Seznam Zprávy” to najprawdopodobniej fałszywe konto. Jak wykazało badanie narzędziem do wykrywania tego typu przeróbek Resemble AI zdjęcie profilowe jest wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji. Mają na to wskazywać „nienaturalne połączenie włosów z otoczeniem i drobne niezgodności geometryczne w okolicy kołnierza i zamka błyskawicznego”. Uwagę zwraca również fakt, że w Czeskim Cieszynie znajduje się Park Adama Sikory, choć to może być tylko przypadek i zbieżność danych personalnych.
Post o manifestacji był opłacony. Reklama miała zwiększyć „widoczność” wpisu. Ten doczekał się ponad 800 komentarzy i blisko 50 udostępnień.
Wpis o sprzedaży domu miał potwierdzać jego wiarygodność, natomiast nawet Facebook oznaczył dołączone do niego zdjęcia jako „treść wygenerowana za pomocą AI”.
„Adam Sikora” zgłoszony
Janusz Konieczny, analityk Czeskiej Partii Piratów, mającej obecnie 18 z 200 miejsc w niższej izbie czeskiego parlamentu oraz była zastępczyni prezydenta Ostrawy Andrea Hoffmannowa złożyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez „Adama Sikorę”. Pismo, do którego dotarł portal cyberdefence24.pl, trafiło do Komendy Policji Kraju morawsko-śląskiego
We wniosku postawiono dwa potencjalne zarzuty: działanie na rzecz obcego państwa ze szkodą dla Republiki Czeskiej, za co grozi kara od roku do pięciu lat pozbawienia wolności. Drugi stanowi o podżeganiu do nienawiści, za co grozi do trzech lat więzienia.
Chociaż sam post z pozoru jest niewinny, to w komentarzach „Sikora” miał pisać, że „jeśli Polska po dziesiątkach lat zacznie ponownie otwierać kwestię granic, trudno postrzegać to inaczej niż jako próbę zdobycia części czeskiego terytorium pod pretekstem «historycznej sprawiedliwości». To nie jest niewinna debata o przeszłości, lecz bardzo niebezpieczna gra z roszczeniami terytorialnymi”.
Manifestacja, której nie zgłoszono
Manifestacja w Trzyńcu ma się odbyć za kilka dni, ale w mieście nikt o niej nie słyszał. – Sprawdziłam to i takie wydarzenie nie zostało dotąd zgłoszone – powiedziała radna Trzyńca Pavla Golasowská (KDU-ČSL), cytowana przez „Seznam Zprávy”.
Ciekawy jest też wątek filmiku. Na końcu pojawia się logo największego związku zawodowego w Czechach i na Słowacji, KOVO. Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez czeski portal, również i ta organizacja nic nie wie o zgromadzeniu i nie jest jego organizatorem.
Rosyjski trop
Ani czeski portal, ani polska strona nie ma na razie dowodów na zaangażowanie Rosji w proces skłócania obu narodów. Działania przypominają jednak te podejmowane w naszym kraju przez kremlowskich propagandystów wobec Ukraińców mieszkających w naszym kraju. Polityka historyczna, „rozdrapywanie ran” i nawoływanie do rewizji granic, a także próba wywołania nienawiści to częste mechanizmy stosowane do osiągania zamierzonych celów.
„Ostatni tydzień próbuję mapować operację wpływu na terytorium Czech, z której podejrzane jest ROSJA i której celem jest wywowływanie niezgody i konfliktów między Czechami a Polakami – czyli sojusznikami w ramach NATO” (pisownia oryginalna) – ocenił Konieczny z Czeskiej Partii Piratów na portalu X. Powołał się na „polski urząd ds. Cyberbezpieczeństwa” (NASK – red.), który wyjaśnił, że to działania nosi znamiona pracy „strony rosyjskiej”.
Poslední týden se snažím mapovat vlivovou operaci na území ČR, ze které je podezřelé RUSKO a má za cíl vnést nesváry a konflikty mezi Čechy a Poláky - tedy spojence v rámci NATO. Polský úřad pro kybernetickou bezpečnost jasně říká, že celá operace nese znaky práce “ruské strany”.… pic.twitter.com/xCJtnQ1JQQ
— Janusz Konieczny (@kleentik) August 25, 2026
Sikorski apeluje do obu narodów. Przywołuje Lecha Kaczyńskiego
Czeskie MSZ nie skomentowało sprawy, natomiast odniósł się do niej minister spraw zagranicznych Polski, Radosław Sikorski.
„Nie dajmy się skłócić. Wkroczenie do Zaolzia było jedną z najgłupszych decyzji polskiej polityki zagranicznej w historii, ale mam nadzieję, że bracia Czesi pamiętają, że w osobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, na Westerplatte w 2009 roku, Polska za nią publicznie przeprosiła” – napisał na portal X.
17 lat temu podczas przemówienia ówczesny prezydent przyznał, że naruszenie integralności Czechosłowacji nie tylko było błędem, było grzechem. Przekonywał, że „Polacy potrafią przyznać się do tego grzechu i nie szukać usprawiedliwień”.
W 1920 roku na mocy decyzji mocarstw alianckich Śląsk Cieszyński został podzielony, ale zostało to poprzedzone konfliktem zbrojnym o granicę z 1919 roku. Wówczas do niewoli dostało się ponad tysiąc Polaków biorących udział w walkach. Po stronie czechosłowackiej znalazło się ponad 100 tys. osób narodowości polskiej. Mimo większej liczby Polaków mieszkających na Zaolziu Rada Ambasadorów przyznała ten region Czechosłowacji, która skorzystała na osłabieniu Polski wojną z bolszewikami. W 1938 roku III Rzesza dokonała aneksji części Czechosłowacji i tym razem to Polska wykorzystała okazję, zajmując część Śląska Cieszyńskiego.