brak dowodów

„Wrong Way Driving Challenge”. Weryfikujemy śmiertelny trend na Tik Toku

W ciągu tylko jednego tygodnia w Irlandii i Wielkiej Brytanii życie straciło 12 młodych osób. Jechali „pod prąd” autostradą. Światowe media piszą o śmiertelnym trendzie na TikToku. Sprawdziliśmy, co jest faktem, a co domysłem lub medialnym uproszczeniem.

„Wrong Way Driving Challenge”. Weryfikujemy śmiertelny trend na Tik Toku
fot. Unsplash, Sprawdzam To

„Wrong Way Driving Challenge” (lub „wrong-way driving trend”, „Tik Tok wrong-way driving craze”) to wyzwanie, w którym młodzi ludzie – w kradzionych samochodach – nagrywają siebie podczas jazdy autostradą lub trasą szybkiego ruchu pod prąd. Liczą na wyświetlenia i „lajki” w mediach społecznościowych, głównie na TikToku.

Skąd się wzięło to zjawisko?

To zdarzenie (kradzieży aut i brawurowej, ryzykownej jazdy bez trzymanki) nie jest nowe. Istnieje od dekad, o wiele dłużej niż sam TikTok. Dawniej nazywało się „Joyride” i zostało zapoczątkowane już w... 1908 roku. W Nowym Jorku sędzia posłużył się tym terminem, by opisać wyczyny nieodpowiedzialnych kierowców i złodziei aut.

„Joyride” odróżniał się od klasycznej kradzieży tym, że sprawca nie chciał zatrzymać i sprzedać auta. Chodziło o dreszczyk emocji i szybką jazdę. Zjawisko doczekało się nawet piosenki. W 1991 r. szwedzki duet Roxette nagrał energetyczny hymn o miłości, wolności i beztroskiej podróży przez życie, potraktowanej jak radosna „jazda bez trzymanki”. Tekst utworu opowiada o spontanicznym romansie, czerpaniu radości z każdej chwili i wspólnej przygodzie, w której nie liczy się cel podróży, lecz sama droga. Utwór zatytułowany został właśnie „Joyride”.

Bezpośrednim impulsem do obecnej fali doniesień były tragiczne wypadki. 16 sierpnia 2026 na autostradzie M9 w hrabstwie Kildare (Irlandia) skradzione, czarne bmw jadące pod prąd zderzyło się czołowo z hyundaiem. Zginęło pięciu nastolatków (w tym 17-letni Polak). Cztery osoby z drugiego auta, w tym siedmioletnie dziecko, zostały ciężko ranne. BMW jechało pod prąd, uciekając przed patrolem.
Niecały tydzień później, 22 sierpnia 2026 w rejonie Middlesbrough w angielskim hrabstwie Cleveland volkswagen passat jadący pod prąd zderzył się z nieoznakowanym radiowozem policyjnym. Zginęło siedem osób, w tym dwóch funkcjonariuszy policji oraz pięciu młodych pasażerów passata.

Irlandia i Wielka Brytania, potem Austria, Niemcy, Francja

Po tych dwóch wydarzeniach media zaczęły masowo używać nazwy „Wrong Way Driving Challenge”. Choć oba doniesienia dotyczą Irlandii i Wielkiej Brytanii. Pojedyncze, niemal identyczne materiały zaczęły pojawiać się w innych krajach (m.in. w Austrii, Niemczech i Francji). Nie potwierdzono jednak trendu – wypadków śmiertelnych powiązanych z konkretnym zachowaniem. W Polsce – według dostępnych na dzień publikacji źródeł – nie odnotowano wypadków powiązanych z takim trendem.

„Wrong way driving” jako kategoria treści wideo w sieci istnieje globalnie od lat, ale nie dotyczy wyzwania, jakie stawiają sobie młodzi influencerzy w sieci, a zazwyczaj przypadkowego wjechania na drogę lub nawet pas ruchu.

Trend czy nie trend

Reakcje instytucji są jednoznaczne w ocenie zagrożenia. Za to ostrożne w kwestii potwierdzenia trendu. 

Z kolei policja w Cleveland oświadczyła, że nie ma dowodów, iż feralna jazda tamtej nocy była nagrywana z myślą o TikToku.

Oskarżony chiński serwis i śledztwo BBC

O promowanie trendu oskarżono jednak serwis TikTok. Jego przedstawiciele odmówili stawienia się przed irlandzką komisją parlamentarną, powołując się na trwające śledztwo policyjne i równoległe postępowanie irlandzkiego regulatora mediów Coimisiún na Meán.  Jednocześnie zapewniali, że Tik Tok monitoruje powiązane treści i usuwa naruszające regulamin filmy oraz konta.

Firma przez krótki czas znalazła się w ogniu krytyki mediów. Rzecznik Tik Toka oświadczył, że polityka platformy kategorycznie zabrania publikowania treści, które mogłyby doprowadzić do poważnych uszczerbków na zdrowiu, w tym filmów pokazujących brawurową jazdę. 

Jednak dziennikarze śledczy BBC wykazali, że profil na Tik Toku należący do jednego z nastolatków, którzy zginęli w wypadku, zawierał w przeszłości filmy z rajdów, ucieczek chodnikami przed policją i jazdy 160 km/h. Nagrania te oraz samo konto zniknęły z platformy dopiero po wypadku.

Platforma TikTok promowała filmy z policyjnych pościgów

Ponadto media (m.in. dziennik „The Telegraph”) ujawniły poważną wpadkę algorytmów Tik Toka. Sztuczna inteligencja platformy w automatycznych podsumowaniach i sekcjach słów kluczowych oznaczała i promowała filmy z policyjnych pościgów jako „ekscytujące” i „porywające” (thrilling), zamiast je blokować.

Brytyjskie Ministerstwo Cyfryzacji, Kultury, Mediów i Sportu wezwało Tik Toka do natychmiastowego zablokowania takich kont, ale też wyłączenia systemów monetyzacji (zarabiania) na tego typu drastycznych materiałach, bowiem – jak argumentowano – daje to młodym ludziom „finansową zachętę do łamania prawa”.

Brytyjski regulator rynku medialnego Ofcom ogłosił, że wykorzysta nowe uprawnienia z ustawy Online Safety Act, aby zmusić platformę do oczyszczenia sieci, przypominając, że już wcześniej prowadził dochodzenie w sprawie tego, jak Tik Tok wywiązuje się z ochrony dzieci. 

Tik Tok poinformował, że aktywnie usuwa nagrania oraz całe konta, które naruszają zasady regulaminu. Sprawdziliśmy: „Wrong Way Driving Challenge” rzeczywiście jest usuwany, ale materiałów o podobnych nazwach wciąż tam nie brakuje.

Wnioski

  1. „Wrong Way Driving Challenge” to w dużej mierze „etykieta medialna” nałożona na realne i tragiczne zjawisko.
  2. Zagrożenie jest prawdziwe i potwierdzone przez policję oraz służby. Bilans 12 ofiar w tydzień jest faktem.
  3. Nieprawdziwe lub niepotwierdzone jest jednak przedstawianie tego jako jednej, zorganizowanej akcji z zasadami czy formą regulaminu.
  4. W Polsce, na obecnym etapie, brak potwierdzonych przypadków tego trendu. Co nie zwalnia służb i przedstawicieli platform z czujności.
  5. Zasada bezpiecznego dziennikarstwa i uważnego odbioru treści pozostaje bez zmian: nie udostępniamy takich nagrań (nawet z komentarzem potępiającym).
  6. Jeśli widzisz taki film, zgłoś go.

Przeczytajcie też: 4,6 do setki i tryb „drift”. Tak reklamowano auto, którym zabito małżeństwo

Źródła

  1. Mimikama.org

  2. BBC

  3. RTÉ

  4. The Irish Times

  5. The Guardian

  6. Der Spiegel

Nasi autorzy