70 tys. zł dla Ukrainki. Popularna rolka pomija warunki wypłaty

Izabela Gągola powiedziała na Instagramie, że obywatelka Ukrainy wpłaciła do ZUS nieco ponad 2 tys. zł, a dostała ponad 70 tys. zł wyrównania emerytalnego. Kwoty pochodzą z decyzji ZUS. Główna informacja jest prawdziwa, choć rolka pomija warunki, bez których taka wypłata nie byłaby możliwa.

70 tys. zł dla Ukrainki. Popularna rolka pomija warunki wypłaty
fot. PAP, Sprawdzam to

„Wpłaciła 2 tysiące, dostała 70”

Rolka pojawiła się 29 sierpnia na instagramowym profilu Izabeli Gągoli. Po trzech dniach miała prawie 600 polubień i 141 komentarzy. Autorka mówi w niej o „aferze na całą Polskę” i zestawia dwie kwoty: 2243,78 zł składek oraz ponad 70 tys. zł wypłaconych obywatelce Ukrainy.

Ta kobieta wpłaciła w Polsce zaledwie 2 tys. złotych. W przeliczeniu dla Polaków powinna dostać 13 zł miesięcznie emerytury – mówi Gągola.

Później dodaje, że została potraktowana „po królewsku”, choć Polacy na takie świadczenie muszą pracować 45 lat. 


Księgowa?  

Gągola przedstawia się w mediach społecznościowych jako księgowa i właścicielka kancelarii księgowej. Nie znaleźliśmy publicznie dostępnych informacji potwierdzających jej wykształcenie ani kwalifikacje zawodowe w tym zakresie. Samo posługiwanie się określeniem „księgowa” nie wymaga jednak państwowych uprawnień. Zawód został zderegulowany w 2014 r.

To nie była emerytura za 2 tys.

ZUS wyliczył z polskich składek 13,86 zł emerytury. Tyle kobieta wypracowała w Polsce. Gągola prawidłowo podała obie kwoty: ponad 73 tys. zł rzeczywiście wypłacił polski ZUS. Nie była to jednak emerytura naliczona z 2243,78 zł składek, lecz zaległa dopłata do najniższego świadczenia za okres od czerwca 2021 do kwietnia 2026 r.

Skąd wzięło się 20 lat stażu

Jedna składka wystarczy, żeby po osiągnięciu wieku emerytalnego dostać z ZUS własne, nawet kilkuzłotowe świadczenie. Nie wystarczy jednak do dopłaty do emerytury minimalnej. Tutaj kobieta musi wykazać 20 lat stażu, a mężczyzna 25 lat.

Polskę i Ukrainę od 2012 r. łączy umowa o zabezpieczeniu społecznym. Jeśli ktoś pracował w obu krajach, okresy ubezpieczenia można zsumować. Rachunki nadal są osobne. ZUS płaci za pracę w Polsce, a ukraińska instytucja za pracę w Ukrainie.

W praktyce kobieta może mieć 19 lat i 10 miesięcy stażu w Ukrainie, a później przepracować trzy miesiące w Polsce. Łącznie przekroczy wymagane 20 lat. Jeśli mieszka w Polsce, osiągnęła wiek emerytalny, a suma obu emerytur jest niższa od polskiego minimum, różnicę dopłaci ZUS. 

Przy dopłacie liczy się suma obu świadczeń. Jeżeli nadal jest niższa od polskiej emerytury minimalnej, ZUS może pokryć różnicę. Pod warunkiem, że emeryt mieszka w Polsce. Po wyprowadzce do Ukrainy dopłata już nie przysługuje. Na konto może nadal trafiać polska emerytura, ale w wysokości wyliczonej ze składek – w tym przypadku 13,86 zł.

Skąd 45 lat?

Gągola mówi, że Polak musi pracować na taką emeryturę 45 lat. Nie wiadomo, skąd wzięła tę liczbę. Ustawa wymaga 20 lat stażu od kobiety i 25 lat od mężczyzny.

Najważniejsza część rolki jest więc prawdziwa: przy 2243,78 zł polskich składek ZUS wypłacił kobiecie ponad 73 tys. zł wyrównania. Gągola nie mówi jednak o stażu z Ukrainy, prawie pięciu latach objętych wypłatą ani obowiązku mieszkania w Polsce. Błędnie podaje też, że Polacy muszą pracować na minimalną emeryturę 45 lat. Dlatego jej wypowiedź oceniamy jako częściową prawdę.

Źródła

  1. Izabela Gągola, Instagram, rolka z 29 sierpnia 2026 r.

  2. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, informacje o umowie Polski z Ukrainą

  3. Umowa między Polską a Ukrainą o zabezpieczeniu społecznym

  4. Ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych

  5. Ministerstwo Finansów, informacje o deregulacji usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych

Nasi autorzy