fałsz

Polacy dostają karty mobilizacyjne. Rosja wykorzystuje je do propagandy

Wojskowe Centra Rekrutacji wydają karty mobilizacyjne żołnierzom rezerwy i wybranym cywilom. Rosyjska propaganda przedstawia standardową procedurę jako dowód przygotowań Polski do wojny, a część publikacji ilustruje fałszywymi kartami. 

Polacy dostają karty mobilizacyjne. Rosja wykorzystuje je do propagandy
fot. Unsplash, X, Sprawdzam To

Karty mobilizacyjne wydaje się również w czasie pokoju. Dokument potwierdza przydział mobilizacyjny i wskazuje m.in. jednostkę, do której dana osoba ma się zgłosić w razie ogłoszenia mobilizacji lub wojny. Centralne Wojskowe Centrum Rekrutacji podkreśla, że to standardowa, powtarzana procedura. 

Trzy rodzaje kart

Informacje dotyczące kart mobilizacyjnych zawarte są w stosownych aktach prawnych. 

Art. 531 [Nadanie przydziału mobilizacyjnego] ust. 9 ustawy o obronie ojczyzny stanowi, że „nadanie przydziału mobilizacyjnego oraz pracowniczego przydziału mobilizacyjnego następuje w formie karty mobilizacyjnej. Osoba, której nadano przydział mobilizacyjny lub pracowniczy przydział mobilizacyjny, jest obowiązana przyjąć kartę mobilizacyjną”. Nieprzyjęcie jest zagrożone karą pozbawienia wolności nie krótszą niż 3 lata. 

W rozporządzeniu Ministra Obrony Narodowej z dnia 22 maja 2024 r. w sprawie przydziałów mobilizacyjnych i pracowniczych przydziałów mobilizacyjnych określono trzy rodzaje kart mobilizacyjnych. 

  1. karta mobilizacyjna z czerwonym paskiem [...] przeznaczona dla żołnierza PR, który jest obowiązany stawić się do czynnej służby wojskowej w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny;  
  2. karta mobilizacyjna z zielonym paskiem [...] przeznaczona dla żołnierza PR powołanego do czynnej służby wojskowej za pomocą karty powołania lub w drodze obwieszczenia;  
  3. karta mobilizacyjna z niebieskim paskiem [...] przeznaczona dla pracowników resortu obrony narodowej lub innych osób niebędących pracownikami resortu obrony narodowej. 

 Przepisy jasno określają wzory wszystkich rodzajów tych kart. 

Rosja działa i interpretuje

Podczas gdy Władimir Putin konsekwentnie neguje doniesienia o dodatkowej mobilizacji, rosyjska propaganda usilnie stara się udowodnić, że kraje NATO przygotowują się do ataku na Kreml. Wśród nich ma być Polska. 

Rosyjskie media nie przemilczały informacji o kartach mobilizacyjnych, natomiast do zilustrowania części artykułów wykorzystały zdjęcia wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji. Uwagę na to zwrócił Kamil Całus z Ośrodka Studiów Wschodnich. 

„Źle się musi dziać w kraju naszym, bo wedle jednej z takich fotografii mobilizujemy już dzieci, do tego – sądząc po imieniu – pochodzące z rodzin imigranckich. Bo jak inaczej rozumieć próbę powołania do armii 10-letniego «Vierdnika Romańskiego»” – ironizował na portalu X. 

Na fałszywość prezentowanych kart wskazuje więcej szczegółów. Rosyjskie grafiki różnią się od oficjalnych wzorów m.in. obecnością polskiej flagi i zawierają błędy językowe, których nie ma w urzędowych dokumentach. Mniej miarodajny jest numer PESEL kończący się cyframi 12345 – podobne fikcyjne dane stosuje się również na oficjalnych wzorach dokumentów.

Źródła

  1. Kamil Całus/X.com

  2. RMF FM

  3. Ustawa o Obronie Ojczyzny, Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 22 maja 2024 r. w sprawie przydziałów mobilizacyjnych i pracowniczych przydziałów mobilizacyjnych określono trzy rodzaje kart mobilizacyjnych

Nasi autorzy