Adam Gwiazda, publicysta konserwatywnego portalu Nowy Ład, w swoich tekstach zajmuje się m.in. tematyką nielegalnej imigracji, a w serwisie X skupia się m.in. na doniesieniach o przestępczości imigrantów. W jednym z ostatnich wpisów zasugerował, że zgodnie z przygotowywanymi przepisami życie nielegalnego imigranta ma znaczyć więcej niż życie obywatela Polski.
„Nieumyślne spowodowanie śmierci nielegalnego imigranta ma być karane surowiej niż nieumyślna śmierć Polaka czy innego obywatela np. w wyniku bójki czy pobicia. Ma być surowsza kara dla przemytnika, jeśli ktoś zginie przy przerzucie” – napisał Gwiazda, opisując projekt nowelizacji kodeksu karnego.
Wpis polubiono tysiąc razy, a ok. 350 kont podało go dalej. „Dla tych zdrajców życie imigrantów jest więcej warte niż życie was Polaków” – udostępnił post Piotr Czak-Żukowski, wicedyrektor klubu poselskiego Konfederacji. „Powoli Polska przestaje być krajem dla Polaków”, „My już jesteśmy obywatelami drugiej kategorii we własnym kraju” – piszą inni komentujący. „Ale to dotyczy przemytnika”, „Może chodzi o to, żeby zniechęcić do przerzucania ludzi?”, „Niektórzy chyba nie zrozumieli przekazu” – zauważają inni.
Skąd pochodzi taka teza?
W swoim wpisie autor odnosi się do projektu nowelizacji kodeksu karnego przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości, czy też dokładniej – do własnej interpretacji skutków tego projektu. Jednym z jego założeń jest zmiana art. 264 kodeksu karnego, który przewiduje odpowiedzialność karną m.in. za organizowanie nielegalnego przekraczania granicy.
Resort tłumaczy zmianę luką w obecnych regulacjach, które nie przewidują odrębnej, surowszej odpowiedzialności za tragiczne skutki działalności przemytników ludzi.
„Wprowadzenie typu kwalifikowanego zagrożonego karą od 3 do lat 20 pozbawienia wolności ma fundamentalne znaczenie z punktu widzenia ochrony najwyższego dobra prawnego, jakim jest życie ludzkie” – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Według Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego chodzi o odstraszenie potencjalnych sprawców przestępstw.
Projekt jest obecnie na etapie prac rządowych. W ostatnich dniach media opisywały zgłoszone do niego uwagi. Ich autorem był m.in. prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Zauważył, że w przypadku innych poważnych przestępstw za nieumyślne następstwo w postaci śmierci człowieka przewidziano niższe kary – od 2 do 15 lat. Tak jest m.in. w przypadku bójki lub pobicia, których następstwem jest śmierć człowieka. Korneluk proponował, aby taką samą karę przewidzieć w przepisach dotyczących przemytu ludzi. Sankcje jako nieproporcjonalne krytykowała także Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego, również zestawiając je z karami za śmierć będącą następstwem pobicia.
Gwiazda zwrócił uwagę, że przemytnikom będzie grozić wyższa kara niż np. za śmierć w następstwie bójki lub pobicia. Porównał ją także z karą do pięciu lat więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci. Podane przez niego informacje o przepisach i wysokości kar były zgodne z prawdą. Nie oznaczały one jednak, że – jak twierdził Gwiazda – „nieumyślne spowodowanie śmierci nielegalnego imigranta ma być karane surowiej niż nieumyślna śmierć Polaka czy innego obywatela”.
Nie liczy się to, kim była ofiara
Autor wpisu przedstawił zmianę tak, jakby o wysokości kary decydowało to, kim jest ofiara – nielegalnym imigrantem czy Polakiem.
Wyższe zagrożenie karą wynikać ma więc nie z tego, kim jest ofiara, lecz z rodzaju przestępstwa, które doprowadziło do jej śmierci. Jeśli doszłoby do niej w wyniku bójki lub pobicia, sprawcy groziłoby od 2 do 15 lat więzienia, a w przypadku organizowania nielegalnego przekroczenia granicy – od 3 do 20 lat. Ta różnica w wysokości kar stała się przedmiotem krytyki prokuratury czy komisji kodyfikacyjnej.
Status migracyjny ofiary w jednym i drugim przypadku nie miałby jednak znaczenia. Gdyby to cudzoziemiec przebywający nielegalnie w Polsce zginął w następstwie bójki, w grę wchodziłaby kara od 2 do 15 lat. I odwrotnie – gdyby Polak zginął w następstwie organizowania nielegalnego przekroczenia granicy, sprawcy groziłaby kara od 3 do 20 lat więzienia. Pokazuje to, że kara zależałaby od rodzaju przestępstwa i okoliczności śmierci, a nie od narodowości czy statusu migracyjnego ofiary.