24 sierpnia na Placu Zamkowym w Warszawie odbyły się obchody Dnia Niepodległości Ukrainy. Organizatorami były Stowarzyszenie „Euromaidan Warszawa” oraz Fundacja „Stand With Ukraine”, której przewodniczy aktywistka Natalia Panczenko. Wydarzenie honorowym patronatem objął prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski. W trakcie koncertu statuetki Ukraińskiego Społeczeństwa Obywatelskiego Stand With Ukraine Awards otrzymali m.in. Dominika Kulczyk, Andrzej Seweryn i Dawid Dehnert.
Artyści w koszulkach „With U”
Autorem grafiki na koszulce jest polski projektant Bartek Kiełbowicz. „Nowa koszulka WITH U powstała jako znak solidarności z Ukrainą. To prosty komunikat: jesteśmy z Wami. Nie bądźmy obojętni na nienawiść i wojnę” – napisał w poście 31 lipca, prezentując T-shirt.
W akcję włączyli się znani polscy artyści. Na profilu Kiełbowicza na Instagramie i w swoich kanałach społecznościowych Dzień Niepodległości Ukrainy promowali m.in. Maja Ostaszewska, Andrzej Seweryn, Anita Sokołowska, Mateusz Damięcki czy Marcin Bosak. Większość wykorzystała tę okazję do zaapelowania o zaprzestanie agresji wobec obywateli tego kraju.
Na wszystkich wylał się hejt, ponieważ – zdaniem części internautów – z takim samym zaangażowaniem nie wspierają wydarzeń towarzyszących polskiemu Dniu Niepodległości 11 listopada.
Jak jeńcy podczas Powstania Warszawskiego
24 sierpnia przy okazji obchodów pojawiło się coś jeszcze – dwuminutowy film, na którym młoda dziewczyna porównuje ze sobą dwa zdjęcia. Na pierwszym zaprezentowała wspomnianych artystów, którzy publikowali fotografie w koszulkach z wielkimi niebiesko-żółtymi napisami „With U”, na drugim zaś widzimy „ukraińskich kolaborantów” wyłapywanych podczas Powstania Warszawskiego przez Armię Krajową i oznaczanych dużą literą „U”.
– Na Zamku Królewskim, w sercu miasta, które Niemcy zrównali z ziemią, polscy artyści zakładają koszulki z wielkim, niebiesko-żółtym U i uśmiechają się do kamery. With you. Z Wami. Z utopią. Dzień Niepodległości. A ja patrzę na zdjęcie z 44. Na plecach jeńców, wziętych na terenie elektrowni warszawskiej na Powiślu, powstańcy malowali wielką literę U. Utopijni kolaboranci Wehrmachtu. Ludzie, którzy w Warszawie w 44. roku stali po stronie tych, którzy dokonali rzezi na Woli. Przecież to nie mit – tłumaczyła autorka nagrania, uderzając w elity, które „świętują niepodległość państwa, które do dziś nie rozliczyło Wołynia”.
Nieznajomość historii własnego narodu powoduje, że ludzie robią z siebie kompletnych idiotów.
— Olga Srokarczuk (@WolnaRadio) August 26, 2026
Treść tego filmu szokuje i przeraża.
Koniecznie obejrzyjcie to do końca. pic.twitter.com/tSYtfBkduV
Rozstrzeliwani?
Podobne treści pojawiły się już pod koniec lipca. Na początku sierpnia to samo zdjęcie opublikował związany z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna Bogusław Sławomir Czech. Post nie jest już dostępny, natomiast jego treść cytuje portal fakenews.pl.
„Literatura odnosząca się do Powstania Warszawskiego jest pełna dokumentów, informacji i relacji obciążających Ukraińców, walczących wtedy u boku Niemców, za wyjątkowo wyrafinowane barbarzyństwo i ludobójstwo podczas tłumienia polskiego powstania. (...) Właściwie nie ma bodajże ani jednej publikacji o Powstaniu Warszawskim, w której nie ma mowy o barbarzyństwie ukraińskim. Polacy nie brali do niewoli Ukraińców. Na plecach malowano im dużą literę «U» i rozstrzeliwano” – pisał, powołując się na publikację portalu kresy.pl ze stycznia 2011 r. pt. „Udział Ukraińców w zdławieniu Powstania Warszawskiego”.
Tożsame zestawienie – zdjęcia z Powstania Warszawskiego i artystów w koszulkach przygotowanych z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy – opublikował jeden z użytkowników Facebooka. Post oznaczony jest jako wygenerowany przy pomocy AI, natomiast autor wyraźnie wskazuje, że prezentowana fotografia przedstawia ukraińskich kolaborantów, którzy byli oznaczani wielką literą „U” w celu identyfikacji jeńców.
„Podobieństwo wizualne dużego, malowanego znaku U jest uderzające. Historia czasem tworzy takie nieoczekiwane zestawienia – niezależnie od intencji projektantów współczesnych koszulek. To nie ocena postaw, tylko zauważenie faktów i paraleli” – podkreślił.
Prawda i fałsz
Zdjęcie naprawdę istnieje i chociaż nie ma go na stronie Muzeum Powstania Warszawskiego, znajduje się w zbiorach pod sygnaturą MPW IK-1474. Przedstawia „ukraińskich jeńców wziętych do niewoli na terenie Elektrowni Warszawskiej, znajdującej się na Powiślu” – ustalił portal fakenews.pl.
Nie było jednak mowy o rozstrzeliwaniu. Zgodnie z Rozkazem nr 15 Komendanta Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej z 12 sierpnia 1944 r. ukraińscy jeńcy mieli być traktowani jak zwykli przestępcy i przekazywani do punktów zbornych organizowanych przez Państwowy Korpus Bezpieczeństwa. Byli wykorzystywani do pracy, m.in. do odgruzowywania.
Fakt, że litera „U” na plecach jeńców i na koszulkach „With U” są podobne, o niczym nie świadczy. To interpretacja autorki nagrania. Wystarczy zapytać: jakiej innej litery mają używać Ukraińcy, jeśli nie pierwszej litery nazwy swojej ojczyzny?