prawda

Koniec Facebooka i Instagrama w formie, jaką znamy. 18 mld dolarów i Meta zmienia zasady

Po latach procesu właściciel Facebooka, Instagrama i Messengera – amerykańska Meta zapłaci blisko 18 mld dolarów i wprowadzi znaczące zmiany. UE oraz ONZ już domagają się podobnych rozwiązań w Europie.

Koniec Facebooka i Instagrama w formie, jaką znamy. 18 mld dolarów i Meta zmienia zasady
fot. Tom Williams/CQ-Roll Call, Inc via Getty Images

Bez przyznania się do winy, ale z całkiem sporym rachunkiem do zapłacenia. 18 mld dolarów – tyle wyniosła „ugoda” zawarta między firmą Meta a 52 stanami i terytoriami USA po procesie o „uzależniające” funkcje Instagrama i Facebooka. Amerykańskie media podkreślają, że choć kraj jest podzielony, a stany mają dziś naprawdę różne bieguny ideowe i polityczne, w tej sprawie zachowały zadziwiającą zgodność: nieograniczony dostęp do mediów społecznościowych szkodzi zdrowiu dzieci.

W sieci krąży twierdzenie, że Meta została ukarana. 

To nieścisłość. 

26 sierpnia 2026 r. spółka zgodziła się na ugodę z 52 stanami i terytoriami USA, kończąc tym samym sprawę pozwu grupowego złożonego przez prokuratorów generalnych. Firma nie przyznała się do winy – w dokumentach sądowych „zaprzecza zarzutom” i twierdzi, że „nie ponosi odpowiedzialności”.

Kwota do 18 mld dolarów ma zostać wypłacona w ciągu 10 lat. Tak naprawdę chodzi o gwarantowaną część – około 12,7 mld dolarów. Reszta jest uzależniona od tego, czy podobne zabezpieczenia wprowadzą także konkurenci, tacy jak YouTube czy Tik Tok. Dwa stany, Floryda i Nowy Meksyk nie przystąpiły do ugody i zamierzają osobno kontynuować swoje spory z Metą.

Pozew złożono w październiku 2023 roku, ale sprawa sięga jeszcze 2021 r., gdy sygnalistka Frances Haugen ujawniła wewnętrzne dokumenty Mety (tzw. Facebook Files), z których wynikało, że firma znała szkodliwy wpływ swoich platform na psychikę nastolatków, ale nie zmieniała funkcji zwiększających zaangażowanie. Dwa lata później 42 prokuratorów generalnych złożyło pozwy federalne i stanowe, zarzucając przedsiębiorcy celowe projektowanie uzależniających funkcji. Z czasem do sprawy dołączyły kolejne stany, ostatecznie 52. Proces przed sądem federalnym w Oakland ruszył 18 sierpnia 2026 r. Miał zeznawać szef Instagrama Adam Mosseri (zeznawał) oraz Mark Zuckerberg (zeznania nie doszły do skutku). Po zaledwie siódmym dniu procesu Meta zaproponowała ugodę.

Co zmieni się w aplikacjach?

Zmiany dotyczą użytkowników poniżej 18. roku życia i mają zacząć wchodzić w życie w ciągu najbliższych 4-6 miesięcy (a część funkcji jak weryfikacja wieku, nawet do roku):

  • Limit czasu: domyślny limit 2 godzin dziennie łącznie dla Facebooka i Instagrama (sumowany, także przy wielu kontach). Wyłączyć go może wyłącznie rodzic – limit może spaść do 1 godziny, jeśli podobne rozwiązania wdrożą inne platformy.
  • Tryb nocny: blokada aplikacji od północy do 6 rano (z wyjątkiem wiadomości prywatnych).
  • Tryb szkolny: wyciszenie powiadomień od godziny 8 do 15, poza wiadomościami i alertami bezpieczeństwa.
  • Przypomnienia: komunikat co 15 minut ciągłego korzystania oraz ostrzeżenia po 60 i 90 minutach.
  • Tzw. Scrollowanie (czyli przewijanie rolek) i algorytmy: możliwość wyboru kanału chronologicznego (niealgorytmicznego) jako domyślnego, wyłączenie autoodtwarzania wideo.
  • Prywatność i wygląd: domyślne ukrycie liczby polubień pod postami nastolatków, blokada „ekstremalnych” filtrów upiększających.
  • Reklamy: koniec targetowania reklam do nastolatków według płci czy aktywności w aplikacji – tylko wiek i lokalizacja.
  • Kontakt z obcymi: ograniczenia w kontaktowaniu się dorosłych z kontami nastolatków.

Ponadto ma dojść do zmiany mechanizmu weryfikacji wieku: inwestycje w technologię wykrywania użytkowników poniżej 13. roku życia (mimo że prawo federalne ogranicza możliwości takiej weryfikacji).

Po przeczytaniu ugody jeden z prokuratorów w rozmowie z mediami stwierdził, że nie rozumie, jak było możliwe pozwolenie na oddanie dzieciom i młodzieży aplikacji z funkcjami, które teraz mają zostać wyłączone.

Czy UE i Polska zauważają te zmiany?

Tak, obserwują. I reagowały jeszcze zanim zapadła ugoda w USA. Komisja Europejska już wcześniej stwierdziła, że Meta narusza unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA) w zakresie ochrony małoletnich (grozi jej grzywna do 6 proc. globalnego rocznego obrotu). Po ugodzie w USA rzecznik KE Thomas Regnier oświadczył, że „piłka jest po stronie Mety" i oczekuje wdrożenia podobnych rozwiązań w Europie. Głównie zarządzania czasem ekranowym, kontroli rodzicielskiej, ograniczenia niekończącego się scrollowania i spersonalizowanych kanałów.

źródło PAP
źródło PAP

Zareagowała także ONZ. 

Szef ds. praw człowieka Volker Türk napisał, że „dzieci nie powinny czekać na pozwy, aby być bezpieczne w internecie”. Wezwał do bezpiecznego projektowania platform w całej branży, a nie tylko punktowych ugód. ONZ zastrzega jednak, że same limity wiekowe nie rozwiązują problemu uzależniających algorytmów i mogą skłaniać dzieci do przenoszenia się na mniej monitorowane platformy.

A Polska? 

Nasz kraj uczestniczy w tym poprzez własne, równoległe postępowanie DSA. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wystąpił do KE o nałożenie na Metę kary 250 mln euro za nieskuteczne zwalczanie oszukańczych reklam i treści typu deepfake. Komisja zapowiedziała, że weźmie polskie materiały pod uwagę, jednocześnie zwracając uwagę, że Polska wciąż nie powołała krajowego koordynatora ds. usług cyfrowych, co utrudnia egzekwowanie DSA – i za co UE pozwała już Polskę przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.

źródło PAP
źródło PAP

Wnioski

  • To nie jest kara w sensie prawnym, tylko ugoda. Meta nie przyznała się do winy, a ustalona kwota (do 18 mld dolarów rozłożonych na 10 lat) stanowi ułamek kwartalnych zysków spółki.
  • Wprowadzone zostaną jednak realne zmiany: limity czasu, tryb nocny, tryb szkolny, ograniczenia algorytmów i reklam – to najdalej idące ustępstwa dużej platformy społecznościowej wobec regulatorów w tej dekadzie.
  • Zmiany na razie obowiązują w USA, a Europa (w tym Polska) prowadzi odrębne postępowania na mocy unijnego DSA – KE czeka na ruch Mety, ale prawnie nie jest związana z amerykańską ugodą.
  • Eksperci i ONZ studzą entuzjazm. Ograniczenia oparte na zgodzie rodzica łatwo obejść, a sama walka z „uzależniającymi” algorytmami wymaga twardych przepisów, nie tylko dobrowolnych ustępstw firm, które czerpią z tego zyski.

Przeczytajcie też: Gawkowski idzie na wojnę z Metą. Żąda miliarda złotych kary

Źródła

  1. CNBC

  2. CNN Business

  3. AXIOS

  4. TIME

  5. U.S. News

  6. HuffPost

Nasi autorzy