fałsz

Zabójca Henry’ego Nowaka nie był imigrantem

Najnowsze ustalenia brytyjskich służb i Agencji Reuters – sprawca Vickrum Digwa urodził się i wychował w Wielkiej Brytanii. Skutki dezinformacji.

Zabójca Henry’ego Nowaka nie był imigrantem
Źródło: PAP/PA/Andrew Matthews

Śmierć 18-letniego Henry’ego Nowaka w Southampton wywołała ogromne emocje w Wielkiej Brytanii i poza jej granicami. Nagrania z policyjnej interwencji, podczas której ciężko ranny nastolatek został potraktowany jak podejrzany, wywołały oburzenie opinii publicznej. 

Co wydarzyło się w Southampton?

Do tragedii doszło w grudniu 2025 roku w Southampton. Henry Nowak został śmiertelnie ugodzony nożem przez Vickruma Digwę.

Sprawa zyskała rozgłos nie tylko ze względu na samą zbrodnię. Po przybyciu na miejsce policji Digwa miał przekonywać funkcjonariuszy, że padł ofiarą rasistowskiej napaści. W efekcie to ciężko ranny Henry Nowak został początkowo potraktowany jako potencjalny sprawca. Nagrania z policyjnych kamer nasobnych pokazały, że nastolatek był obezwładniany i zakuwany w kajdanki, mimo że informował policjantów, iż został ugodzony nożem. Dopiero później funkcjonariusze zorientowali się, że wymaga natychmiastowej pomocy medycznej.

Po procesie Vickrum Digwa został skazany za morderstwo na dożywocie. O warunkowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać najwcześniej po odbyciu kary 21 lat .

Skąd wzięła się narracja o imigrancie?

W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy sugerujące, że tragedia jest dowodem na skutki masowej migracji do Wielkiej Brytanii. W wielu publikacjach sprawca był przedstawiany jako przybysz z zagranicy lub osoba, która miała pojawić się w kraju w wyniku liberalnej polityki migracyjnej.

Autorzy tych wpisów nie przedstawiali żadnych dowodów na potwierdzenie swoich twierdzeń. W kolejnych dniach jednak były one powielane przez użytkowników mediów społecznościowych, influencerów i komentatorów politycznych, przez co zaczęły funkcjonować jako rzekomy fakt.

Reuters: sprawca urodził się w Wielkiej Brytanii

Agencja Reuters poinformowała, że według ustaleń brytyjskich służb Vickrum Digwa urodził się i wychował w Wielkiej Brytanii. 

Dziennikarze agencji uzyskali potwierdzenie tych informacji od Hampshire and Isle of Wight Constabulary (Policji Hampshire i Wyspy Wight) oraz Crown Prosecution Service (Koronnej Służby Prokuratorskiej). Reuters przytoczył również informacje wynikające z postępowania sądowego, zgodnie z którymi sprawca był osobą urodzoną i wychowaną na terenie Zjednoczonego Królestwa.

Oznacza to, że nie ma podstaw do przedstawiania Digwy jako imigranta odpowiedzialnego za tragedię. Sam fakt odmiennego pochodzenia etnicznego nie oznacza bowiem, że dana osoba jest imigrantem.

Dezinformacja nie ograniczyła się do pochodzenia sprawcy

Brytyjskie służby oraz organizacje zajmujące się monitorowaniem dezinformacji zwracały uwagę na kolejne nieprawdziwe narracje pojawiające się wokół sprawy. Szczególnie głośne były przypadki błędnego wskazywania konkretnych policjantów jako osób odpowiedzialnych za interwencję. O tym pisaliśmy TUTAJ.

Jak zmieniała się narracja wokół sprawy?

Analiza publikacji medialnych pokazuje, że wokół śmierci Henry’ego Nowaka funkcjonowało kilka kolejnych narracji.

Najpierw dominowała wersja przedstawiona przez sprawcę, według której miał on zostać zaatakowany na tle rasowym.

Po ujawnieniu materiałów z procesu uwaga opinii publicznej skupiła się na działaniach policji oraz pytaniach o to, dlaczego funkcjonariusze początkowo uwierzyli w wersję zabójcy.

Następnie pojawiły się oskarżenia dotyczące rzekomego „dwupoziomowego” traktowania obywateli przez służby i instytucje publiczne.

Dopiero później część środowisk politycznych zaczęła przedstawiać sprawę jako dowód na skutki masowej migracji. To właśnie wtedy zaczęły pojawiać się twierdzenia, że Digwa był imigrantem. Najnowsze ustalenia pokazują jednak, że ta część narracji nie znajduje potwierdzenia w faktach.

Źródła

  1. Reuters Fact Check

  2. TVP Info

Nasi autorzy