Artykuł „Polska zaprosiła Rosjan na mistrzostwa świata po serii odmów wizowych” („Польша пригласила россиян на чемпионат мира после ряда отказов в предоставлении виз”) pojawił się 18 czerwca, o 9.25 rano.
„Polski Związek Kajakowy nie ma nic przeciwko udziałowi rosyjskich sportowców w Mistrzostwach Świata, które odbędą się w Poznaniu w sierpniu. Poinformował o tym agencję TASS Rosyjski Związek Kajakowy. Rozmawialiśmy z komitetem organizacyjnym i otrzymaliśmy oficjalne pismo od Polskiego Związku Kajakowego, w którym oświadcza, że nie sprzeciwiają się udziałowi naszych neutralnych sportowców w turnieju” – czytamy w rosyjskim artykule.
Dodano w nim, że „Warszawa jest gotowa do wysłania imiennych zaproszeń dla sportowców startujących jako neutralni” oraz: „Polska, wraz z Czechami i krajami bałtyckimi, wielokrotnie uniemożliwiała rosyjskim sportowcom wjazd na swoje terytorium, odmawiając im wiz, aby mogli brać udział w zawodach międzynarodowych”.
Co jest prawdą, a co nie?
Prawda:
Tak, Polska jest organizatorem MŚ 2026 w kajakarstwie. Odbędą się w dniach 26-30 sierpnia w Poznaniu.
Rosjanie wystąpią w Polsce.
To częściowa prawda. Organizator musi dopuścić do zawodów sportowców występujących w barwach neutralnych. Obecnie dużą część z nich stanowią zawodnicy z Rosji i Białorusi.
Nieprawda:
Polska zaprosiła Rosjan?
Nie. Polska nie zaprosiła Rosjan.Nie ma żadnego oficjalnego pisma z PZKaj , który rzekomo nasza federacja wysłała do Rosyjskiego Związku Kajakowego
Polska Federacja Kajakowa nie sprzeciwia się udziałowi rosyjskich sportowców w mistrzostwach świata?
Nie. Polski Związek Kajakarski opowiadał się za całkowitym wykluczeniem sportowców z Rosji.
– Byliśmy głównym protestującym, nasz związek nawet zebrał dowody, że sportowcy z Rosji, którzy uzyskali status neutralny, popierali wojnę w Ukrainie – powiedział serwisowi Sport.pl prezes PZKAJ Grzegorz Kotowicz.
Prezes w rozmowie z serwisem podkreślił, że Polska zebrała dowody na to, iż sportowcy z Rosji, którzy uzyskali status neutralny, popierali wojnę w Ukrainie. Protest w tej sprawie przesłano do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, w czym pomagał PKOl.
– W odpowiedzi dostaliśmy informację, że ci zawodnicy zadeklarowali, że już zmienili poglądy. I to wystarczyło, żeby dostali status zawodników neutralnych. Rozumiem, że część z nich była do pewnych rzeczy przymuszana. I teraz poniekąd sam jestem przymuszany, żeby zawodników neutralnych wpuścić na mistrzostwa – mówi sport.pl Kotowicz.
Przeczytaj też: Nagranie przedstawiające usuwanie ukraińskich flag z budynku to AI