Rosjanie chcieli budować własny ekosystem wiedzy
Dokumenty opisane przez Bloomberg pokazują plan stworzenia sieci portali informacyjnych, stron eksperckich i serwisów przypominających Wikipedię. Projekty miały działać w różnych krajach i językach, kreując alternatywne źródła informacji dostępne w internecie.
Według dokumentów rosyjscy operatorzy chcieli odejść od publikowania pojedynczych fałszywych treści i budować rozbudowane środowisko informacyjne, które mogłoby wpływać na sposób wyszukiwania i prezentowania informacji w sieci.
Projekt dla Armenii miał przypominać Wikipedię
Jedna z propozycji dotyczyła Armenii. Autorzy planowali stworzenie serwisu wzorowanego na Wikipedii, który miał być pozycjonowany w wyszukiwarkach i zawierać treści korzystne z punktu widzenia Rosji.
Dokument przewidywał monitorowanie najczęściej odwiedzanych stron oraz umieszczanie w nich odpowiednio dobranych odnośników i bloków informacyjnych. Bloomberg odnalazł trzy strony uruchomione w styczniu 2026 roku, które kopiowały treści z Wikipedii dotyczące Armenii. Serwisy zostały później zawieszone przez dostawcę usług hostingowych.
W Niemczech planowano 200 tysięcy stron
Jeszcze większą skalę miał projekt skierowany do Niemiec. Według dokumentu z 15 stycznia plan obejmował stworzenie około 200 tys. stron internetowych oraz regularne przygotowywanie materiałów przeznaczonych do pozycjonowania w wyszukiwarkach.
W dokumentach pojawia się również cel określony jako „trenowanie” sześciu platform AI miesięcznie przy wykorzystaniu przygotowanych materiałów. Bloomberg zaznacza, że dokument nie wskazywał konkretnych systemów sztucznej inteligencji.
"Próbują zalać internet własnymi narracjami"
Katerina Sedova z Atlantic Council oceniła, że celem takich działań jest wpływanie na działanie wyszukiwarek poprzez tworzenie ogromnej liczby wzajemnie powiązanych treści.
„Ich podejście polega na próbie rozbicia wyszukiwarek przez zalanie internetu treściami odwołującymi się do własnych materiałów i własnych narracji” – wyjaśnia Katerina Sedova, Atlantic Council.
Według ekspertki taki mechanizm może pośrednio wpływać również na odpowiedzi generowane przez chatboty korzystające z informacji dostępnych w sieci.
Social Design Agency od lat prowadzi operacje wpływu
Social Design Agency nie pojawia się po raz pierwszy w śledztwach dotyczących rosyjskich operacji informacyjnych. Organizacja była już wcześniej wskazywana przez amerykańskie i europejskie instytucje jako jeden z podmiotów realizujących działania wpływu na rzecz Kremla.
Według amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości SDA uczestniczyła w kampaniach wykorzystujących fałszywe tożsamości, podszywanie się pod media oraz rozpowszechnianie zmanipulowanych treści. Firma została objęta sankcjami przez Unię Europejską, Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone.
Bloomberg zwraca uwagę, że działalność SDA przypomina funkcjonowanie profesjonalnej firmy konsultingowej. W ujawnionych dokumentach znajdują się analizy skuteczności kampanii, wskaźniki zasięgów, raporty dotyczące nastrojów społecznych oraz szczegółowe cele operacyjne.
Fałszywe think tanki i śledzenie nastrojów
Dokumenty opisują także tworzenie fikcyjnych ośrodków analitycznych. Jeden z nich, występujący pod nazwą „World Center for Strategic Studies”, publikował materiały oparte na prawdziwych analizach, ale zmieniał ich wnioski tak, aby wzmacniały przekaz zgodny z interesami Kremla.
Autorzy projektu planowali również monitorowanie tysięcy kont opiniotwórczych w Europie oraz śledzenie popularnych tematów i hashtagów. Dokument przewidywał analizę 10 tys. kont oraz przygotowywanie działań określanych jako „wstrzykiwanie narracji”.