UE chce reagować szybciej niż dotychczas
Raport Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (EEAS) pokazuje wyraźną zmianę podejścia do przeciwdziałania zagranicznym operacjom manipulacji informacyjnej. Dotychczas działania Unii Europejskiej koncentrowały się przede wszystkim na analizowaniu kampanii dezinformacyjnych i ich dokumentowaniu. W 2025 r. nacisk przesunięto na szybsze wykrywanie zagrożeń oraz koordynowanie reakcji instytucji unijnych i państw członkowskich.
Najważniejszym elementem tej zmiany było uruchomienie FIMI Situational Awareness Hub – wewnętrznego mechanizmu EEAS, którego zadaniem jest łączenie analiz i informacji z otwartych źródeł oraz danych przekazywanych przez partnerów. Dzięki temu możliwe ma być wcześniejsze wykrywanie zagranicznych operacji wpływu i szybsze przygotowanie odpowiedzi. Autorzy raportu podkreślają, że oznacza to przejście od samego analizowania zagrożeń do działań operacyjnych.
„W 2025 r. EEAS zdecydowanie przeszła od analizy do działania, wzmacniając zdolność Unii Europejskiej do przewidywania, ujawniania i reagowania na coraz bardziej złożone i międzynarodowe operacje manipulacji informacyjnej” – napisali autorzy raportu „2025 Report on EEAS Activities to Counter Foreign Information Manipulation and Interference”.
Ponad 19,5 tys. udokumentowanych przypadków manipulacji
Jednym z podstawowych narzędzi wykorzystywanych przez EEAS pozostaje portal EUvsDisinfo, który gromadzi przykłady zagranicznych operacji manipulacji informacyjnej i opisuje stosowane techniki. Według raportu do końca 2025 r. baza obejmowała już ponad 19 500 udokumentowanych przypadków, a publikowane materiały dotarły w ciągu roku do ponad 40 mln użytkowników. Autorzy podkreślają, że celem projektu jest nie tylko publikowanie analiz, lecz także budowanie wiedzy o sposobach prowadzenia operacji wpływu.
W ubiegłym roku EEAS opracowała również nowe narzędzie analityczne FIMI Exposure Matrix. Ma ono ułatwiać identyfikowanie powiązań między kanałami wykorzystywanymi do prowadzenia operacji informacyjnych oraz przypisywanie ich konkretnym sieciom lub strukturom państwowym. Według autorów raportu rozwiązanie ma pomóc w szybszym rozpoznawaniu zorganizowanych kampanii prowadzonych jednocześnie w wielu krajach.
Wybory w Mołdawii były jednym z głównych testów
Znaczną część raportu poświęcono wyborom parlamentarnym w Mołdawii, które odbyły się we wrześniu 2025 r. EEAS oceniła, że już wcześniej istniały przesłanki wskazujące na możliwość powtórzenia operacji wpływu podobnych do tych obserwowanych podczas wcześniejszych wyborów prezydenckich oraz referendum dotyczącego integracji z Unią Europejską.
W odpowiedzi uruchomiono działania obejmujące monitoring przestrzeni informacyjnej, współpracę z Komisją Europejską, państwami członkowskimi oraz władzami Mołdawii. Równolegle prowadzono szkolenia dla administracji, organizacji społecznych i niezależnych mediów oraz przygotowywano analizy dotyczące metod wykorzystywanych przez prorosyjskie sieci wpływu.
„Jednym z kluczowych elementów sukcesu było lepsze zrozumienie lokalnej przestrzeni informacyjnej oraz jej odbiorców” – poinformowali autorzy raportu EEAS.
UE szkoli dziennikarzy i administrację
Raport pokazuje, że przeciwdziałanie operacjom wpływu nie ogranicza się do analiz prowadzonych w Brukseli. W 2025 r. EEAS przeprowadziła szkolenia dla administracji publicznej, organizacji pozarządowych, środowisk akademickich oraz dziennikarzy w Europie, Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej.
Wsparcie obejmowało m.in. szkolenia z operacji FIMI, narzędzi OSINT (analizy otwartych źródeł), prowadzenia fact-checkingu oraz rozpoznawania technik manipulacji wykorzystywanych przez zagraniczne podmioty. Organizowano również wspólne konferencje i warsztaty z udziałem ekspertów, przedstawicieli platform internetowych oraz mediów.
„Budowanie odporności [społeczeństw – red.] pozostaje jedną z najskuteczniejszych linii obrony przed zagraniczną manipulacją informacyjną” – czytamy w dokumencie EEAS.
Rosja pozostaje głównym źródłem operacji wpływu
Z raportu wynika, że w 2025 r. Rosja koncentrowała swoje działania na osłabianiu jedności państw europejskich oraz podważaniu zaufania do instytucji demokratycznych. Operacje informacyjne miały wspierać rosyjskie cele polityczne i wojskowe, a ich głównym obszarem oddziaływania były wybory oraz procesy integracji europejskiej państw sąsiadujących z Unią.
EEAS wskazuje, że rosyjskie kampanie wykorzystywały media kontrolowane przez państwo, sieci pośredników, fałszywe konta oraz materiały generowane z użyciem sztucznej inteligencji. W raporcie wymieniono znane już wcześniej sieci prowadzące operacje wpływu, takie jak Doppelganger, Matryoshka, Storm-1516 czy Undercut, które były aktywne m.in. podczas wyborów w Mołdawii, a następnie zaczęły kierować uwagę na Armenię.
Chiny rozwijają własny model operacji informacyjnych
Działania Chin różnią się od rosyjskich zarówno pod względem metod, jak i założeń. Oprócz promowania pozytywnego wizerunku państwa obejmują one również wywieranie presji na krytyków Pekinu, także poza granicami Chin.
Według EEAS jednym z ważniejszych zjawisk pozostaje tzw. Transnational Information Suppression (TIS), czyli transnarodowe tłumienie informacji. Mechanizm polega na wywieraniu nacisku na dziennikarzy, organizacje społeczne, środowiska akademickie, przedsiębiorców oraz przedstawicieli diaspory, aby ograniczać publikowanie treści niekorzystnych dla władz Chin. Zjawisko to często nie przyjmuje formy otwartej cenzury, lecz opiera się na zastraszaniu i skłanianiu do autocenzury.
Raport podkreśla także, że w 2025 r. Pekin nadal przedstawiał Chiny jako stabilnego partnera gospodarczego, jednocześnie promując narracje krytyczne wobec Stanów Zjednoczonych oraz podważające niezależność polityki zagranicznej Unii Europejskiej.
Współpraca z NATO, G7 i nowe sankcje
Przeciwdziałanie zagranicznym operacjom wpływu coraz częściej odbywa się w porozumieniu z partnerami spoza Unii Europejskiej – tak wskazuje raport EEAS. W 2025 r. Europejska Służba Działań Zewnętrznych rozwijała współpracę z NATO, państwami G7 oraz Wielką Brytanią i Kanadą. Jednym z jej elementów było monitorowanie zagrożeń oraz wymiana analiz dotyczących kampanii prowadzonych przez państwa trzecie.
Szczególną rolę odegrał mechanizm G7 Rapid Response Mechanism, który publikował wspólne stanowiska dotyczące rosyjskich operacji wpływu oraz innych zagranicznych działań wymierzonych w bezpieczeństwo informacyjne państw demokratycznych.
Równolegle Unia rozszerzyła stosowanie sankcji wobec osób, organizacji i infrastruktury wykorzystywanej do prowadzenia operacji manipulacji informacyjnej. Ograniczenia objęły nie tylko konkretne osoby, ale także media, zaplecze techniczne oraz kanały komunikacyjne wspierające działania destabilizacyjne Rosji. Rozszerzono również możliwość zawieszania licencji nadawczych rosyjskich mediów kontrolowanych przez państwo.
„Świadomość sytuacyjna pozostaje jednym z podstawowych narzędzi Unii Europejskiej w przeciwdziałaniu FIMI. Rzetelna analiza jest kluczowa dla podejmowania decyzji prowadzących do aktywnych działań oraz rozwijania zdolności do przewidywania nowych zagrożeń” – podkreśla raport „2025 Report on EEAS Activities to Counter Foreign Information Manipulation and Interference”.
Przeczytaj również: Polska głównym celem rosyjskiej dezinformacji w UE