manipulacja

„Wiemy, gdzie jest twój mąż”. Tak oszuści żerują na rodzinach rosyjskich żołnierzy

Rosyjska dziennikarka stworzyła przy pomocy AI fikcyjnego męża i umieściła jego zdjęcie w grupach zrzeszających rodziny zaginionych żołnierzy. W ciągu kilkunastu minut otrzymała propozycje odnalezienia go, uwolnienia z niewoli, a nawet „magicznego sprowadzenia do domu”.

„Wiemy, gdzie jest twój mąż”. Tak oszuści żerują na rodzinach rosyjskich żołnierzy
fot. Youtube, Unsplash

Mąż, którego nie było

Pierwsza wiadomość pojawiła się po 15 minutach. Jej autor twierdził, że mąż dziennikarki żyje i przebywa w ukraińskiej niewoli. Kolejna osoba zażądała 24 tys. rubli za „odnalezienie” go i wpisanie na listę do wymiany jeńców. Wkrótce podobnych ofert było znacznie więcej.

Problem w tym, że dziennikarka jest niezamężna. A zdjęcie mężczyzny, które opublikowała w ogłoszeniu, wygenerowało AI.

Tysiące rodzin nie wie, co stało się z bliskimi

W Rosji nie istnieją państwowe portale publikujące zdjęcia zaginionych żołnierzy. Oficjalnym powodem jest utajnianie informacji o stratach wojennych. Tymczasem już na początku 2022 r. władze Ukrainy uruchomiły stronę internetową, która ma pomagać rodzinom z Rosji w ustalaniu losów poległych lub schwytanych wojskowych.

W bazach takich jak „Chcę odnaleźć” czy „Chcę wrócić” nie ma jednak wszystkich nazwisk. Trafiają tam wyłącznie zweryfikowane informacje, do których ukraińskie służby uzyskały fizyczny lub cyfrowy dostęp.

Tymczasem setki tysięcy Rosjan giną w strefach intensywnych walk – na przykład w zniszczonych pojazdach lub pod gruzami budynków. Jeżeli siły ukraińskie nie przejmą danego terenu, odzyskanie ciał, dokumentów, nieśmiertelników czy telefonów poległych często jest niemożliwe.

Dodatkowo część rodzin przez długi czas nie otrzymuje wiarygodnych informacji o losie swoich bliskich. Według licznych relacji rosyjscy dowódcy, chcąc uniknąć wypłaty odszkodowań, zgłaszają poległych jako „zaginionych bez wieści” lub dezerterów. Ciała pozostają na polu walki i nie trafiają do oficjalnych rejestrów wymiany.

Analitycy szacują, że od początku inwazji zginęło od 230 tys. do ponad 500 tys. rosyjskich żołnierzy. Liczbę zaginionych bez wieści ocenia się na od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy. Według części źródeł część z nich jest klasyfikowana przez dowództwo jako „dezerterzy”, co pozwala uniknąć wypłacania świadczeń rodzinom.

Przeczytajcie też: Śledztwo: Rosyjscy żołnierze wysadzają w powietrze swoich towarzyszy, by pobrać ich odszkodowanie

Handel nadzieją

W efekcie tysiące rodzin przez miesiące nie otrzymują wiarygodnych informacji o losie swoich bliskich. W desperacji masowo korzystają z nieoficjalnych forów internetowych oraz komunikatorów, takich jak Telegram, gdzie tworzone są bazy danych ze zdjęciami, znakami szczególnymi, a nawet wrażliwymi danymi z dokumentów. Wykorzystują to oszuści, którzy powołując się na „układy” „znajomości” „dostęp” czy „umiejętności” obiecują odnalezienie bliskiego.

W jednym z przypadków dziennikarka została poproszona o pobranie pliku, który miał służyć do prowadzenia czatu. W rzeczywistości zawierał on malware – złośliwe oprogramowanie przechwytujące przychodzące wiadomości, w tym powiadomienia bankowe i inne wrażliwe dane. Rzekomy bloger, na którego powoływał się oszust, nigdy nie skontaktował się z nią osobiście.

W kolejnym przypadku rozmówca zaoferował odnalezienie jej męża w zamian za pieniądze, które miały zostać przeznaczone „dla walczących na różne potrzeby”.

Generałowie, wróżki i cudotwórcy

Do dziennikarki napisała też mieszkanka Dagestanu Inga (Indira) Musajewą, która oświadczyła, że ​​pomogła już w odnalezieniu zaginionej osoby w 2024 r. Twierdziła, że ​​ma „powiązania z generałami” a wśród kontaktów „700 kobiet i 300 bojowników działających we wszystkich kierunkach”. Dziennikarka szybko odkryła, że kobieta była wcześniej sądzona za oszustwo.

Jedna z osób poradziła jej konsultację z prawnikiem wojskowym. Inna poleciła tarocistę, który miał odnajdywać ludzi „na podstawie kart, fusów po kawie i zdjęć”, a także odprawiać „zaklęcia miłosne”, pomagające w odzyskaniu bliskich. 

Inne oszustwa związane z wojną w Rosji 

Przeczytajcie też: Plan Putina na wybory do Dumy. Wśród kandydatów zbrodniarze wojenni

Źródła

  1. Meduza.io

  2. Dożd

Nasi autorzy