Gdyby ktoś powiedział naukowcowi, że jego badania nad świstakami będą kiedyś finansowane dzięki profilowi przypominającemu serwisy kojarzone z zupełnie inną treścią, prawdopodobnie trudno byłoby mu w to uwierzyć. A jednak właśnie taką drogę wybrał dr Daniel Blumstein z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. W obliczu rosnących problemów z finansowaniem nauki postanowił wraz z zespołem pokazać światu życie swoich futrzastych podopiecznych – i nadać projektowi przewrotną nazwę: OnlyMarms.
Trump tnie środki na badania
W kwietniu Biały Dom przedstawił projekt budżetu na 2027 rok, który zakłada drastyczne cięcia w amerykańskiej nauce. Ograniczenia mają objąć badania nad klimatem, zdrowiem i kosmosem, a także finansowanie utrzymania parków narodowych USA. Większe środki mają natomiast trafić na zbrojenia.
Programy cywilne, w tym nauka, mają zostać ograniczone o 10 proc., a w niektórych obszarach badawczych redukcje mogą być jeszcze głębsze. Część instytutów może zostać całkowicie zlikwidowana.
„Archeolodzy obsadzają stanowiska w kasach biletowych, ekolodzy czuwają nad centrami dla zwiedzających, a zarządcy parków nawet sprzątają toalety” — tak po cięciach wygląda codzienność w amerykańskich parkach narodowych.
Cięcia obejmują także instytucje badawcze i czasopisma naukowe. Od powrotu Trumpa do Białego Domu anulowano lub zamrożono ponad 7800 grantów badawczych, a około 25 tys. naukowców i pracowników agencji odpowiedzialnych za badania straciło zatrudnienie.
Trump zwrócił się do Kongresu o przeprowadzenie bezprecedensowych redukcji budżetów kluczowych instytucji naukowych. Proponowane zmiany zakładają m.in. zmniejszenie finansowania Narodowych Instytutów Zdrowia (NIH) o 37 proc. oraz Narodowej Fundacji Nauki (NSF) o ponad 50 proc. Biały Dom chce również ograniczyć większość federalnych wydatków na badania klimatyczne i ekologiczne oraz zmniejszyć budżet NASA na badania naukowe o ponad połowę, co mogłoby oznaczać wstrzymanie ważnych misji planetarnych.
Środowiska naukowe protestują, jednak ich sprzeciw nie wydaje się wpływać na decyzje prezydenta USA.
Świstaki na OnlyFans
Naukowcy z Rocky Mountain Biological Laboratory (RMBL) badają świstaki żółtobrzuche na stacji terenowej w Górach Skalistych, niedaleko Crested Butte w Kolorado, od 1962 r.
„Badania świstaków prowadzone przez RMBL to drugie najstarsze ciągłe badania indywidualnie znakowanych ssaków na świecie” – powiedział Blumstein. „Mamy aż 65 lat danych na temat dynamiki populacji, zachowań społecznych i antydrapieżniczych i zadajemy wiele pytań o to, jak zwierzęta reagują na zmieniające się środowisko”.
RMBL to miejsce badań nie tylko świstaków, ale przestrzeń, w której spotykają się naukowcy z całych Stanów Zjednoczonych. Miejsce jest ważne również ze względu na studentów różnych kierunków związanych z biologią i ochroną środowiska. Szkoląc kolejne pokolenie, naukowcy z RMBL rozwijają wszechstronne rozumienie procesów biologicznych. Miejsce stanowi unikalne źródło wiedzy dla decydentów, a badania tam prowadzone mają wpływ na kształtowanie polityki środowiskowej państwa.
Naukowcy z RNBL zaczęli poważnie martwić się ograniczeniem źródeł finansowania kolejnych badań, będącego konsekwencją cięć budżetowych Trumpa. Gdy rozpaczliwie poszukiwali środków, jeden ze studentów dra Daniela Blumsteina zaproponował, by świstaki zaczęły zarabiać na dalsze utrzymanie laboratorium w dość nietypowy sposób – przez konto na niebieskiej platformie.
Naukowcy byli na tyle zdesperowani, że zaakceptowali ten pomysł.
17 czerwca projekt RMBL Marmot ogłosił na Instagramie, że „stan finansowania jest tak zły, że zwracamy się do OnlyFans, lub jak wolimy go nazywać «OnlyMarms»” (marmot to angielska nazwa świstaka).
Subskrybenci mogą zobaczyć codzienne życie i zabawy tych niezwykle ciekawych stworzeń, poznawać to jak nawiązują społeczne interakcje. Filmy pokazują zwierzęta kopiące nory, przemieszczające się po skalistym terenie i zachowujące się w swoim naturalnym środowisku. Subskrypcja jest bezpłatna, ale widzowie mogą przekazywać napiwki, które pomagają finansować badania terenowe prowadzone przez Blumsteina i jego zespół.
Naukowcy zapewniają, że pikantnych scen z życia tych ssaków – co mógłby sugerować charakter platformy – nie zobaczymy.
„Próbujemy tego z frustracji związanej z niezwykle trudnymi warunkami finansowania” – powiedział Blumstein. „Jeśli będziemy mieli szczęście, może to pomóc w zebraniu pieniędzy na materiały i niektóre wydatki. Ale jeśli nie będziemy mieli dużo szczęścia, nie zastąpi to funduszy federalnych, które napędzały odkrycia naukowe w USA od lat 50. XX wieku”.
Dlaczego Trump tnie środki na naukę?
To nie pierwszy raz, gdy Trump podejmuje decyzje, które szkodzą środowisku naukowemu i rozmaitym badaniom.
Pierwsze poważne i radykalne cięcia zaproponował już podczas swojej pierwszej kadencji – w 2017 r.
Dlaczego tym razem amerykański przywódca decyduje się na tak radykalne kroki. Administracja tłumaczy sprawę koniecznością zwiększenia wydatków na obronność.
„Budżet, który zmniejsza wydatki uznaniowe na cele inne niż obronność o 163 mld dolarów, czyli o 23 proc. w stosunku do poziomu z 2025 r., (...) zapewniając historyczne zwiększenie wydatków na obronę i bezpieczeństwo granic. Budżet przewiduje również wsparcie dla bezpieczeństwa lotnictwa i kolei, a także kluczowej infrastruktury oraz weteranów i organów ścigania w naszym kraju” – czytamy na oficjalnej stronie Białego Domu.
„To najniższy poziom wydatków nienastawionych na obronność od 2017 r. Oszczędności wynikają z eliminacji programów radykalnej różnorodności, równości i integracji (DEI) oraz krytycznej teorii rasy, finansowania Green New Scam (to specyficzna gra słów – poprzednicy Trumpa realizowali Green New Deal, który on nazywa „Green New Scam”, czyli „nowe zielone oszustwo”), wykorzystywania dużej części rządu federalnego jako broni przeciwko obywatelom amerykańskim oraz przenoszenia programów, które są lepiej dostosowane do potrzeb stanów i miejscowości” – podkreślono.
Pytania o przyszłość amerykańskiej – i szerzej, światowej – nauki w dobie globalnej rywalizacji coraz częściej stawiają sobie badacze na całym świecie. Czy kosztowne, lecz niezbędne z punktu widzenia bezpieczeństwa, zdrowia publicznego czy ochrony środowiska programy badawcze i inwestycje będą w stanie przetrwać wyłącznie dzięki zbiórkom społecznym lub inicjatywom takim jak wspomniane świstaki na OnlyFansie?
Szeroka autonomia uniwersytetów przez wieki pozostawała skutecznym modelem funkcjonowania nauki, a swego rodzaju przyjazny rozdział świata akademickiego od państwa wielokrotnie zdawał egzamin. Dziś jednak ten układ staje przed poważnymi wyzwaniami. Pojawia się jednak światełko w tunelu – w Stanach Zjednoczonych w listopadzie odbędą się wybory połówkowe, które mogą dać nadzieję środowiskom naukowym walczącym o przetrwanie. Sondaże wskazują bowiem na możliwość dotkliwej porażki Republikanów. Bez poparcia Kongresu i Senatu wprowadzanie przez Donalda Trumpa najbardziej radykalnych zmian może okazać się w praktyce znacznie trudniejsze.
Być może dla świstaków z Gór Skalistych będzie to szansa na spokojne życie poza niebieską platformą.