W zachodniej oraz polskiej sieci krążą posty w wielu językach, przedstawiające paczki z kokainą rzekomo przejęte przez rumuńskie służby celne. Widać na nich portret prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. W postach zdjęcie to jest wiązane z operacją celną, do której miało dojść na statku w ukraińskim obwodzie odeskim. Według autorów wpisów ma to łączyć prezydenta Ukrainy z przemytem narkotyków.
Rumuński Urząd Celny (AVR) ostrzegł, że krążąca w internecie informacja o skonfiskowaniu 75 kilogramów kokainy w paczkach ze zdjęciem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jest nieprawdziwa. „Instytucja nie podjęła żadnych takich działań i nie wydała żadnego komunikatu w tej sprawie” - podkreślił AVR. Na zdjęciu ilustrującym przejęcie narkotyków widać także logotyp Rumuńskiego Urzędu Celnego.
Dodano, że logo Rumuńskiego Urzędu Celnego zostało „w sposób niedozwolony” umieszczone na „sfałszowanym wizerunku”. „Co więcej, w obiegu jest również sfabrykowany zrzut ekranu, który imituje naszą oficjalną stronę internetową i zawiera «oświadczenie», którego nigdy nie opublikowaliśmy” – podkreśla przedstawiciel instytucji dodając, że informacje o jej działalności można „znaleźć wyłącznie na stronie www.customs.ro oraz na oficjalnych kontach w mediach społecznościowych”.
Jak powstał ten fake
Do produkcji wykorzystano autentyczną fotografię amerykańskiej Agencji Celnej i Ochrony Granic. Oryginał przedstawia nieoznakowane paczki z narkotykami skonfiskowane w maju 2024 roku podczas przeszukania ciężarówki w pobliżu Laredo w Teksasie. Fejkowe zdjęcie pojawiło się w internecie z odpowiednim komentarzem w kilku językach: angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, rosyjskim i rumuńskim.
Dodano logotyp i zdjęcie Wołodymyra Zełenskiego pobrane z oficjalnej strony rządowej.
Dlaczego wyprodukowano tę „informację” ?
Zdjęcia paczek z kokainą z portretem Zełenskiego spreparowano po to, by ustawić emocje i narrację. Taki fake ma zwykle kilka celów:
- Oczernić prezydenta Ukrainy jako człowieka powiązanego z przemytem
- Podważyć zaufanie do Ukrainy i jej władz, zwłaszcza wśród odbiorców w Polsce i na Zachodzie
- Dla pieniędzy. Wzbudzić oburzenie i kliknięcia – skandaliczne treści rozchodzą się szybciej niż sprostowania i przynoszą zysk
- Wzmocnić prorosyjską narrację, że Ukraina to państwo skorumpowane, niepoważne albo „upadłe”
Ten fake, to przykład klasycznej, rosyjskiej propagandy. Do elementu prawdziwego lub prawdopodobnego zdarzenia, dokleja się mocny, fałszywy detal i robi z tego historię, która ma działać na określone emocje w określony sposób. W tym przypadku oskarżenie to wpisuje się w znaną prorosyjską narrację wymierzoną w Zełenskiego, opierającą się na niepotwierdzonych nigdy doniesieniach o rzekomym zażywaniu narkotyków i ukraińskich sieciach narkotykowych.
Przeczytaj rownież: Ursula von der Leyen zakaże dzieciom Internetu? To nieprawda