Usunięto kanały rosyjskich mediów i propagandystów
Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji poinformowało, że YouTube usunął lub zablokował 25 kanałów związanych z rosyjską propagandą. Na liście znalazły się m.in. kanały Ukraine.ru, RIA Novosti, kolejny kanał prorosyjskiego polityka Jewhena Murajewa, a także kanały propagandystów Tetiany Montian i Aleksandra Sładkowa.
Według CPD część kanałów została całkowicie usunięta z platformy, natomiast inne zablokowano dla użytkowników na terytorium Ukrainy.
Kanały były objęte ukraińskimi sankcjami
Jak podaje CPD, działania objęły również kanały osób i organizacji znajdujących się na ukraińskich listach sankcyjnych. Wśród nich wymieniono m.in. Wsiewołoda Filimonenkę, Jurija Kota, rosyjski kanał ZvezdaNEWS, Wszechrosyjskie Towarzystwo Kozackie oraz Związek Dziennikarzy Rosji.
Według ukraińskich władz kanały te służyły rozpowszechnianiu dezinformacji, usprawiedliwianiu rosyjskiej agresji oraz wzmacnianiu narracji Kremla.
To kolejna fala działań wobec rosyjskich operacji wpływu
Nie jest to pierwsza akcja wymierzona w rosyjskie kanały na YouTube. Od początku pełnoskalowej wojny platforma wielokrotnie usuwała lub ograniczała zasięg kont powiązanych z rosyjskimi mediami państwowymi oraz sieciami prowadzącymi skoordynowane operacje wpływu.
Google w swoich raportach dotyczących bezpieczeństwa regularnie informuje o likwidowaniu kampanii dezinformacyjnych prowadzonych przez podmioty związane z Rosją, Chinami i Iranem. Działania platform internetowych utrudniają prowadzenie takich operacji, jednak – jak podkreślają eksperci – nie prowadzą do ich całkowitego wyeliminowania.
Google: rosyjski ekosystem wpływu staje się coraz bardziej odporny
Według raportu Google Threat Intelligence Group (GTIG) z czerwca 2026 r. rosyjskie operacje wpływu przestały koncentrować się wyłącznie na wojnie w Ukrainie. Coraz częściej ich celem są państwa Unii Europejskiej, NATO oraz Stany Zjednoczone, zwłaszcza w okresach wyborów i innych ważnych wydarzeń politycznych.
Autorzy raportu podkreślają, że rosyjski ekosystem wpływu tworzą nie tylko państwowe media, lecz także tajne operacje informacyjne, grupy hakerskie, sieci fałszywych kont oraz podmioty działające jako pośrednicy. Taka struktura sprawia, że usunięcie pojedynczych kanałów czy kont nie kończy działalności całej sieci. Jej elementy wzajemnie się wspierają, przenoszą między platformami i stosunkowo szybko odbudowują zasięgi.
GTIG zwraca również uwagę na rosnące wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji do planowania kampanii, tworzenia treści i zwiększania skali operacji informacyjnych. Zdaniem analityków działania platform internetowych, takie jak usuwanie kanałów naruszających zasady serwisu, pozostają ważnym elementem ograniczania rosyjskich operacji wpływu. Nie są jednak wystarczające, aby zlikwidować cały ekosystem dezinformacyjny.