Komu wierzymy bardziej niż faktom? O decyzjach dotyczących szczepień

Model komputerowy Christosa Charalambousa i badania prof. Anny Mierzeckiej pokazują, komu ufamy przy podjęciu decyzji o szczepieniach, gdy brakuje nam informacji.

Komu wierzymy bardziej niż faktom? O decyzjach dotyczących szczepień
fot. Getty Images

Gdy nie wiemy, patrzymy na innych

Charalambous połączył w jednym modelu kilka czynników: ryzyko zakażenia, wcześniejsze doświadczenia, żal związany z podjętą decyzją oraz wpływ otoczenia. Symulowani uczestnicy mogli obserwować zachowania innych i brać pod uwagę to, czy dana decyzja spotyka się z ich aprobatą.

Model pokazał, że przy niepewności rośnie znaczenie części sygnałów społecznych. To, co robią inni, może być wtedy wskazówką, jak samemu postąpić. Z kolei własne przekonania mają większe znaczenie, gdy dostępne informacje są wiarygodne i człowiek czuje się pewniej przy podejmowaniu decyzji.

Od błędnych wniosków do niepewności

Kilka dni temu opisaliśmy badanie 597 wpisów o szczepieniach, w których autorzy często posługiwali się prawdziwymi danymi, ale wyciągali z nich błędne wnioski.

Nowa praca Charalambousa stawia inne pytanie: co dzieje się z decyzją człowieka, gdy informacje są sprzeczne albo trudno ocenić ich wiarygodność?

To dwa różne problemy. W pierwszym przypadku prawdziwe dane mogą zostać błędnie zinterpretowane. W drugim – sama niepewność może sprawić, że większego znaczenia nabiorą sygnały płynące z otoczenia.

Wiarygodne nie zawsze znaczy wystarczające

Na wpływ otoczenia przy podejmowaniu decyzji wskazują również badania nad rzeczywistymi zachowaniami ludzi. Dr hab. Anna Mierzecka, prof. UW, bada m.in. sposób, w jaki rodzice szukają informacji o szczepieniach.

– Możemy uznawać daną informację za wiarygodną, ale jednocześnie uważać, że nie odnosi się ona wystarczająco do naszej indywidualnej sytuacji, aby na jej podstawie zmienić swoje zachowanie czy podjąć decyzję – wyjaśnia dr hab. Anna Mierzecka, prof. Uniwersytetu Warszawskiego.

Sama wiarygodność źródła może więc nie wystarczyć. Wątpliwości często rozstrzyga doświadczenie osób, które odbiorca uważa za podobne do siebie.

W takich sytuacjach szczególnego znaczenia nabiera to, jak zachowują się inni ludzie znajdujący się w podobnej sytuacji do naszej – dodaje badaczka.

Wykładowczyni WDIB UW prof. Anna Mierzecka, fot. Materialy prasowe
Wykładowczyni WDIB UW prof. Anna Mierzecka, fot. Materialy prasowe

Lekarz nadal na pierwszym miejscu

W badaniach prof. Mierzeckiej lekarze pozostawali źródłem uznawanym za najbardziej wiarygodne. Dotyczyło to również osób sceptycznych wobec szczepień i deklarujących postawy antyszczepionkowe.

Wiarygodność źródła nie rozstrzyga jednak wszystkiego. Bardzo ważne jest to, czy odbiorca uważa, że otrzymana informacja odpowiada jego sytuacji, wcześniejszym doświadczeniom czy np. problemom zdrowotnym. Dlatego obok lekarza ogromny wpływ na decyzję mogą mieć również rodzina i znajomi.

Im bliższa jest relacja między nami a źródłem informacji i im lepiej źródło to wydaje się rozumieć naszą sytuację, tym większa może być jego zdolność do wpływania na nasze zachowanie – mówi prof. Mierzecka.

To nie jest badanie pacjentów

Wyników pracy Charalambousa nie można traktować jako dowodu, że dezinformacja bezpośrednio zmienia decyzje o szczepieniu. Autor nie badał odbiorców fake newsów. Model nie został też dopasowany do danych z konkretnej epidemii czy kampanii szczepień. Sieci społeczne i warunki początkowe były syntetyczne. Sam autor zaznacza, że wyniki mają pokazywać możliwe mechanizmy, a nie przewidywać zachowanie konkretnej populacji.

To ważne także w kontekście naszego wcześniejszego materiału o 597 postach dotyczących szczepień. Tam problemem były prawdziwe liczby prowadzące do błędnych wniosków. Nowe badanie pokazuje, że kiedy pewność informacji spada, w podejmowaniu decyzji większą rolę mogą zacząć odgrywać ludzie wokół nas, bardzo często ci najbliżsi.

Dwa badania prof. Mierzeckiej

Więcej o tym, jak rodzice szukają informacji o szczepieniach i komu ufają, można przeczytać w dwóch publikacjach prof. Anny Mierzeckiej. W 2026 r. opublikowała badanie „Czy samo zaufanie wystarczy? Zachowania rodziców związane z poszukiwaniem informacji o szczepieniach dzieci”  , a rok wcześniej – wspólnie z Michałem Łączyńskim – analizę postaw wobec szczepień i korzystania z różnych źródeł informacji. 

Źródła

  1. Christos Charalambous, „Regret, uncertainty, and bounded rationality in norm-driven decisions”, PLOS ONE, 7 sierpnia 2026 r.

  2. Anna Mierzecka, (2026). Is Trust Enough? Parents’ Health Information Behaviour around Childhood Vaccination. Information Research: an international electronic journal, 31, 382-398

  3. odpowiedzi dr hab. Anny Mierzeckiej, prof. UW, dla Sprawdzamto.pl

Nasi autorzy