fałsz

„Gruby przelewik” za wsparcie Dnia Niepodległości Ukrainy?

Marianna Schreiber, kandydatka na prezydentkę Krakowa, zasugerowała, że artyści występujący w koszulkach przygotowanych na Dzień Niepodległości Ukrainy musieli otrzymać „gruby przelewik”. Część z nich wyśmiała podejrzenia patocelebrytki.

„Gruby przelewik” za wsparcie Dnia Niepodległości Ukrainy?
fot. FOTON/PAP

Schreiber zaczepia artystów o „przelewiki”  

Wielu aktorów tego samego dnia, dziwnym zrządzeniem losu, wstawiało te same filmiki i te same zdjęcia w tych samych koszulkach. Tak jakby to była jakaś zmasowana, odgórna akcja. Domniemam, zaznaczam, że tylko domniemam oczywiście, że musiał tam pójść jakiś gruby przelewik – zastanawiała się kandydatka na prezydentkę Krakowa Marianna Schreiber na nagraniu z 25 sierpnia. 

Dzień wcześniej (24 sierpnia) na Placu Zamkowym w Warszawie odbyły się obchody Dnia Niepodległości Ukrainy. 

Wydarzenie promowały koszulki z niebiesko-żółtym napisem „With U” projektu Bartka Kiełbowicza. W projekt zaangażowali się m.in. Maja Ostaszewska, Mateusz Damięcki, Mateusz Janicki, Andrzej Seweryn, Anita Sokołowska czy Julia Kamińska. Na koncercie wystąpił m.in. Krzysztof Zalewski

Podobne insynuacje pojawiły się w nagraniu pewnego internauty. Filmik został udostępniony na jednym z profili szerzących dezinformację. „Młody człowiek, z nieznanym nazwiskiem stawia bardzo ciekawą hipotezę...” – napisano. 

Autor nagrania również odniósł się do „tych samych postów i tych samych koszulek”, które były udostępniane przez artystów 24 sierpnia.  

– Ciężko mi (...) uwierzyć, że oni wszyscy się ze sobą tak nagle zmówili i że to jest robione w imię solidarności z Ukrainą. Tam musiała iść naprawdę gruba kasa i każdy z tych celebrytów dostał pewnie konkretny przelew na konto. Bo środowisko aktorów to jest chyba najbardziej sprzedajna grupa społeczna w całym naszym kraju. Za kasę to wy byście powiedzieli wszystko – stwierdził.

Aktorzy odpowiadają Schreiber 

Na tego typu sugestie zareagowała Julia Kamińska, znana przede wszystkim z serialu „Brzydula”. Aktorka wraz z Bartkiem Kiełbowiczem nagrali krótki film, w którym artystka mówi, że nie dostała żadnych pieniędzy i domaga się zapłaty. Projektant wyciąga kilkaset złotych i przekazuje je w ręce Kamińskiej. 

– Myślałem, że agencja wysłała przelew. Mów, ile chcesz, kasy jest dużo – tłumaczy Kiełbowicz. Stanęło na 300 zł w gotówce. 

Nagranie kończy się przesłaniem: „Jeśli wierzysz, że można pomagać bezinteresownie, to akcja WITH U trwa”, a pieniądze wracają do twórcy grafiki na T-shircie, który zaznacza, że akcja nadal trwa i cały dochód przeznaczony jest na pomoc Ukrainie. 

W komentarzach „odezwały się” m.in. Grażyna Wolszczak i Anita Sokołowska. „Najważniejsze i najcenniejsze co człowiek może mieć to PRZYZWOITOŚĆ I POCZUCIE HUMORU” – napisała druga z pań, która również publikowała zdjęcia z koszulką „With U”. 

 
 

Do sprawy odniósł się też aktor Mateusz Janicki. Aktor zwrócił najpierw uwagę na inne słowa Schreiber – te dotyczące zmasowanej i odgórnej akcji. 

– Szanowna Pani Marianno, chciałbym zwrócić uwagę, że składamy życzenia osobom, ludziom i krajom zwykle w dniu ich święta. I tak się składa, że ta zorganizowana akcja właśnie była w dniu święta niepodległości Ukrainy – tłumaczy aktor wcielający się w rolę dra Michała Wilczewskiego w serialu „Na dobre i na złe”. 

– A dlaczego akurat koszulki Bartka Kiełbowicza? Gdyby pani prześledziła media społecznościowe osób, które w tych koszulkach zrobiły sobie zdjęcia, zauważyłaby pani, że wiele z tych osób zna się z Bartkiem i wspiera jego akcje właśnie poprzez ubieranie koszulek, które są piękne i mówią o pięknych ideach – dodaje, wyjaśniając tym samym swoje zaangażowanie w akcję. 

Innym powodem wspierania Ukrainy jest fakt, że ten kraj prowadzi wojnę z Rosją w imieniu całej wolnej Europy. Aktor podkreśla, że pokonanie naszego wschodniego sąsiada rozochoci Putina, który nie będzie chciał zatrzymać się w swojej imperialistycznej ekspansji. 

– Jeżeli ktoś wyrazi się publicznie, w mediach społecznościowych jakoś życzliwie wobec naszych sąsiadów i sąsiadek, którzy dotarli do nas z Ukrainy, uciekając przed wojną lub też wyrazi się życzliwie o samej Ukrainie, natychmiast jest atakowany i jest obiektem hejtu. Może to jest podejrzane? – pyta na koniec, zaznaczając, że tego typu działania mają związek z rosyjską kampanią dezinformacyjną. 


Schreiber pod postem Kamińskiej, internauci pod wpisem Janickiego pytali, czy z takim samym zaangażowaniem będą świętować polski Dzień Niepodległości 11 listopada.  

Równolegle w mediach społecznościowych pojawiały się kolaże zdjęć, zestawiające artystów w koszulkach „U” z ukraińskimi kolaborantami podczas Powstania Warszawskiego, których Armia Krajowa oznaczała literą „U”

Źródła

  1. Facebook

  2. X

Nasi autorzy