fałsz

To jest dopiero „paragon grozy”. Naprawdę tyle zapłacił?

Jeden z użytkowników mediów społecznościowych opublikował zdjęcie rachunku opiewającego na blisko 700 tys. euro. Miał pochodzić z restauracji w Saint-Tropez. Ile w tym prawdy?

To jest dopiero „paragon grozy”. Naprawdę tyle zapłacił?
fot. Le Club 55

„Paragony grozy” regularnie wracają do mediów społecznościowych w sezonie wakacyjnym. Kilkaset złotych za posiłek w turystycznej miejscowości nikogo już raczej nie szokuje, a przynajmniej nie tak jak jeszcze kilka lat temu. Takie kwoty bledną jednak przy rachunku, który miał zapłacić jeden z internautów.

Paragon na prawie 700 tys. euro

689 235,43 euro – dokładnie na taką kwotę opiewał rachunek opublikowany 4 sierpnia na portalu X przez użytkownika @PascuOnFire. Tyle miał kosztować posiłek w restauracji Le Club 55 w Saint-Tropez na Lazurowym Wybrzeżu. W „menu” rzekomego klienta było m.in. 60 butelek szampana.

„Myślałem, że to na końcu to numer telefonu” – skwitował autor wpisu. Wyświetlono go blisko dwa miliony razy.

fot. X
fot. X

Dla większości osób taki paragon oznaczałby konieczność wzięcia kredytu. Oczywiście pod warunkiem posiadania zdolności kredytowej. Na szczęście prawda okazała się nieco bardziej „łaskawa” – zarówno dla „posiadacza” tego rachunku, jak i przyszłych klientów francuskiej restauracji.

Zmyślona historia

W tej historii jedyną prawdziwą informacją jest to, że restauracja istnieje i rzeczywiście mieści się w Saint-Tropez. Uwagę przykuwają jednak inne szczegóły.

Nie zgadza się kwota – w podsumowaniu raz widzimy nieco ponad 300 tys. euro, innym razem blisko 700 tys. euro. W innych miejscach też pojawiają się błędne sumy. Portal Leadstories.com przy użyciu czterech niezależnych narzędzi do wykrywania sztucznej inteligencji ustalił, że zdjęcie z dużą dozą prawdopodobieństwa zostało wygenerowane przez AI. Poprosił też Le Club 55 o komentarz.

„Potwierdzamy, że ten rachunek jest fałszywy. Żadna z wymienionych na nim pozycji nie znajduje się w menu naszej restauracji. Ponadto logo wydrukowane na rachunku nie odpowiada logo naszego lokalu. Jest to zatem fałszywy dokument, który nie został wystawiony przez naszą restaurację” – przekazano.

W restauracji jest drogo, ale nie aż tak. Dania główne można kupić za ok. 50–70 euro (zgodnie z menu publikowanym w sieci – red.), choć oczywiście są też droższe pozycje.

Nie zgadza się również numer SIRET, czyli francuski numer identyfikacyjny przedsiębiorstwa. Ten widniejący na rachunku nie figuruje w oficjalnym rejestrze.

Autor wpisu, widząc ogromne zainteresowanie swoim postem, dodał w komentarzu: „Ja tylko zrobiłem żart z numerem telefonu. Że wy się tak szybko nakręcacie”.

Źródła

  1. leadstories.com

  2. X

Nasi autorzy